Decyzja o zwiększeniu irlandzkiego wkładu finansowego do Banku Światowego znalazła się w centrum ostrej krytyki ze strony opozycji. Sinn Féin oraz Socjaldemokraci domagają się jasnych odpowiedzi na pytanie, czy ówczesny minister finansów Paschal Donohoe wiedział o planach objęcia stanowiska w Banku Światowym jeszcze przed zatwierdzeniem dodatkowych środków w kwietniu ubiegłego roku.
Sprawa została oficjalnie podniesiona we wtorek po południu w Dáil, a podczas debaty nad porządkiem obrad. Liderka Sinn Féin Mary Lou McDonald oraz wiceprzewodniczący Socjaldemokratów Cian O’Callaghan zwrócili się do wicepremiera i lidera Fine Gael Simona Harrisa z żądaniem wyjaśnienia harmonogramu decyzji, oraz wiedzy rządu na temat przyszłych planów Donohoe.
Kontrowersje dotyczą decyzji z 24 kwietnia 2025 roku, kiedy to rząd zatwierdził przekazanie Bankowi Światowemu 141,4 mln euro, więc kwoty wyższej o 10 mln euro od wcześniej wnioskowanej. Fakt, że Paschal Donohoe niedługo później dołączył do instytucji z siedzibą w Waszyngtonie, zdaniem opozycji rodzi „bardzo poważne pytania” o potencjalny konflikt interesów.
Mary Lou McDonald podkreśliła w Dáil, że rząd ma obowiązek jasno odpowiedzieć, czy jakiekolwiek rozmowy dotyczące przyszłej roli Donohoe miały miejsce przed podjęciem decyzji finansowej. Podobne stanowisko zajął Cian O’Callaghan, który stwierdził, że decyzja z kwietnia „rodzi szereg pytań odnośnie jego obecnych intencji” i wezwał Simona Harrisa, by osobiście odniósł się do sprawy na forum parlamentu.
Sam Paschal Donohoe uzasadniając wówczas zwiększenie finansowania, wskazywał na trudną sytuację międzynarodową, napięcia geopolityczne oraz zmniejszające się zobowiązania innych państw w ramach Oficjalnej Pomocy Rozwojowej. Jego zdaniem Irlandia powinna w takim momencie „wnieść swój wkład tam, gdzie jest to możliwe”.
Do krytyki dołączyli również przedstawiciele People Before Profit-Solidarity oraz Aontú. Paul Murphy i Peadar Tóibín mówili wprost o możliwym konflikcie interesów, ale taoiseach Micheál Martin zdecydowanie odrzucił te zarzuty, podkreślając, że proces ustalania kwoty był prowadzony przez urzędników Ministerstwa Finansów, a nie przez polityków. Martin wyjaśnił, że 141,4 mln euro zostało zaklasyfikowane jako „opcja minimalna”, mimo że średnia rekomendowana przez urzędników kwota wynosiła około 150 mln euro. Rozważane były także inne scenariusze – od całkowitego braku finansowania po wpłaty rzędu 158 mln euro. Ostateczna decyzja, jak zaznaczył taoiseach, zapadła dopiero w kwietniu, ponieważ istniało nieformalne porozumienie, że ustępujący minister finansów nie składa zobowiązań w imieniu rządu, który formalnie jeszcze nie powstał.
Odnosząc się do osoby Paschala Donohoe premier Martin stwierdził, że „negocjacje prowadzą urzędnicy, a nie państwa”, a ministrowie nie uczestniczą w nich bezpośrednio. Niezależne źródła rządowe dodają, że w czasie negocjacji były minister finansów nie miał wiedzy o żadnej przyszłej roli w Banku Światowym i krytycznie oceniają sugestie opozycji.
Mimo tych zapewnień presja polityczna nie słabnie. Opozycja zapowiada dalsze pytania i domaga się pełnej transparentności, argumentując, że przy decyzjach dotyczących setek milionów euro z pieniędzy publicznych nawet cień wątpliwości wymaga jednoznacznego wyjaśnienia.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Markus Krisetya on Unsplash

