Ceny nieruchomości w Irlandii nadal rosną, choć tempo podwyżek zaczyna wyraźnie hamować. Najnowsze dane Centralnego Urzędu Statystycznego (CSO) pokazują, że w marcu 2026 roku ceny domów i mieszkań były o 6,5 proc. wyższe niż rok wcześniej. To najwolniejszy roczny wzrost od dwóch lat, ale dla tysięcy rodzin szukających własnego dachu nad głową trudno mówić o uldze.
Jeszcze miesiąc wcześniej dynamika wzrostu wynosiła 6,7 proc., a eksperci rynku nieruchomości wskazują, że lekkie wyhamowanie jest efektem zwiększonej liczby oddawanych mieszkań i domów. Problem polega jednak na tym, że ceny rosły przez ostatnią dekadę tak agresywnie, iż rynek dawno odjechał przeciętnym zarobkom.
Średnia cena nieruchomości kupionej w ciągu ostatnich 12 miesięcy osiągnęła poziom 390 461 euro. To niemal ćwierć miliona euro więcej niż w 2014 roku, kiedy rynek zaczął podnosić się po wielkim krachu nieruchomościowym. Dziś wielu mieszkańców wyspy patrzy na własne mieszkanie jak na luksus z katalogu, a nie podstawową potrzebę życiową.
Dublin pozostaje jednym z najdroższych miejsc w kraju, choć wzrost cen w stolicy był niższy niż poza nią. W marcu ceny nieruchomości w Dublinie wzrosły o 5,7 proc., podczas gdy poza stolicą wzrost wyniósł aż 7,2 proc. Najbardziej eksplodował cenowo region Midlands, a obejmujący Laois, Longford, Offaly i Westmeath, gdzie ceny skoczyły o 13,4 proc. w skali roku. Z kolei najspokojniejszy wzrost odnotowano na południowym zachodzie kraju, czyli w Cork i Kerry, gdzie ceny wzrosły o 3,6 proc. Jednak nawet „spokojny” wzrost w obecnych realiach oznacza dalsze odsuwanie marzenia o własnym domu dla młodych rodzin.
Najdroższym regionem pozostaje Dún Laoghaire-Rathdown, gdzie mediana ceny nieruchomości wyniosła astronomiczne 685 tysięcy euro. Poza Dublinem najwięcej płaci się w Wicklow, to ponad 462 tysiące euro oraz w Kildare, gdzie przeciętna cena sięga niemal 445 tysięcy euro. Na drugim końcu tabeli znajdują się Donegal i Longford ze średnią ceną około 200 tysięcy euro. Nawet tam jednak rynek przestał być „tani” w tradycyjnym rozumieniu tego słowa.
Najdroższym obszarem Eircode pozostaje dubliński A94 obejmujący Blackrock, gdzie przeciętna cena nieruchomości osiągnęła 845 tysięcy euro. Dla porównania w rejonie Castlerea w Roscommon średnia cena wyniosła 150 500 euro.
W samym marcu zgłoszono ponad 4123 transakcje zakupu nieruchomości o łącznej wartości 1,8 miliarda euro. Spośród nich 1664 stanowiły zakupy dokonywane przez osoby kupujące pierwszy dom. To pokazuje, że mimo galopujących cen ludzie nadal próbują wejść na rynek, często za cenę gigantycznych kredytów i wieloletnich wyrzeczeń. Dane CSO pokazują też skalę historycznego wzrostu. Krajowy indeks cen nieruchomości jest dziś o 25 proc. wyższy niż podczas szczytu bańki mieszkaniowej w 2007 roku. Od dołka rynku w 2013 roku ceny w całej Irlandii wzrosły aż o 178,8 proc.
Bogdan Feręc
Źr. Independent
Photo by Troy Mortier on Unsplash

