Narastający gniew wokół wysokich rachunków za prąd i gaz w Irlandii znajduje swój finał w murach parlamentu. Komisja Regulacji Usług Komunalnych (CRU) staje przed perspektywą przesłuchania przez Komisję Oireachtas, co jest bezpośrednim wynikiem rosnącej frustracji opinii publicznej oraz klasy politycznej.
Głównym powodem wezwania jest brak wyraźnego postępu w śledztwie dotyczącym opieszałości firm energetycznych w obniżaniu cen dla odbiorców indywidualnych. Chociaż ceny hurtowe energii elektrycznej spadły o imponujące siedemdziesiąt dwa procent w stosunku do szczytu z sierpnia dwa tysiące dwudziestego drugiego roku, irlandzkie rodziny wciąż nie odczuły tej ulgi w swoich portfelach.
Sytuacja stała się napięta, gdy Jennifer Whitmore z Socjaldemokracji, otwarcie oskarżyła regulatora o brak czujności i bierność w obliczu kryzysu. Parlamentarzystka wskazała, że zamiast oczekiwanych spadków cen, konsumenci musieli mierzyć się z ich dalszymi wzrostami.
Pięć miesięcy po tym, jak minister energii Darragh O’Brien oficjalnie zawnioskował o dokonanie przeglądu praktyk cenowych stosowanych przez dostawców, agencja nie przedstawiła konkretnych wyników ani nawet przybliżonej daty zakończenia dochodzenia. Brak jasnych informacji ze strony rządu, który zasłania się niezależnością regulatora, tylko podsyca atmosferę niepewności.
Badanie prowadzone przez CRU ma na celu prześwietlenie konkurencyjności irlandzkiego rynku detalicznego oraz dokładne sprawdzenie kosztów ponoszonych przez dostawców, w tym ich metod zabezpieczania cen przed wahaniami rynkowymi. Analiza ma również porównać irlandzkie realia z cenami obowiązującymi w innych krajach Unii Europejskiej, gdzie rachunki często są znacznie niższe.
Tymczasem w Irlandii około trzysta piętnaście tysięcy osób zmaga się z zaległościami w opłatach, które u wielu z nich narastają od ponad półtora roku. To obywatele, którzy wciąż próbują podnieść się po szokach cenowych wywołanych sytuacją geopolityczną na Ukrainie, a obecnie przez wojnę na Bliskim Wschodzie.
Regulator odpiera zarzuty o bezczynność, twierdząc, że prace przygotowawcze są już w toku i wymagają ścisłej współpracy z Komisją Ochrony Konkurencji i Konsumentów (CCPC). Przedstawiciele agencji argumentują, że analiza rynku detalicznego jest procesem skomplikowanym i niezwykle szczegółowym, co uniemożliwia podanie sztywnego terminu publikacji raportu. Jednocześnie CRU deklaruje, że do tej pory nie odnotowano dowodów na celowe zawyżanie cen przez firmy energetyczne. Według instytucji, obecne mechanizmy rynkowe chroniły klientów przed skutkami zmienności cen gazu wywołanej konfliktami na Bliskim Wschodzie.
Pomimo tych zapewnień, presja polityczna nie słabnie. Przewodniczący Komisji Energetycznej Oireachtas Naoise Ó Muirí wyraził poparcie dla pomysłu zaproszenia przedstawicieli regulatora na posiedzenie, aby mogli bezpośrednio odpowiedzieć na pytania posłów. Ostateczna decyzja w sprawie zwołania tego spotkania zapadnie podczas najbliższego posiedzenia Komisji, czyli dzisiaj.
Dla tysięcy mieszkańców Irlandii, którzy płacą jedne z najwyższych stawek za energię w Europie, to przesłuchanie jest szansą na zrozumienie, dlaczego mechanizm rynkowy, który tak szybko reaguje na wzrosty cen, a działa tak opornie, gdy przychodzi czas na ich obniżanie.
Bogdan Feręc
Źr. The Irish Times
Photo by Evgeniy Alyoshin on Unsplash

