Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Irlandzki model fiskalny. Wyspa o niskim profilu podatkowym

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

System podatkowy Irlandii od lat stanowi przedmiot ożywionych dyskusji, będąc jednym z kluczowych elementów strategii gospodarczej tego kraju. Analiza najnowszych danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) rzuca interesujące światło na pozycję Szmaragdowej Wyspy na tle kontynentalnej Europy. Okazuje się bowiem, że pod względem obciążeń dochodów osobistych Irlandia wykazuje znacznie większe podobieństwo do Stanów Zjednoczonych niż do swoich najbliższych sąsiadów z Unii Europejskiej, takich jak Francja czy Belgia.

Najbardziej miarodajnym wskaźnikiem tej zależności jest tak zwany klin podatkowy, który określa różnicę między całkowitymi kosztami zatrudnienia pracownika a wynagrodzeniem, które faktycznie otrzymuje on „na rękę”. W przypadku przeciętnego, samotnego pracownika w Irlandii klin ten wynosi obecnie około 32 proc. Wartość ta stawia Irlandię w wyraźnej opozycji do krajów takich jak Belgia, gdzie obciążenie to sięga rekordowego poziomu 52,5 proc., czy Niemcy i Francja, gdzie systemy fiskalne pochłaniają znaczną część wypracowanego dochodu jeszcze przed jego wypłatą.

Niskie obciążenia pracy w Irlandii idą w parze z unikalną strukturą całego systemu, który opiera się na wysokiej progresywności. Oznacza to, że choć osoby o średnich i niższych dochodach cieszą się jednymi z najniższych stawek podatkowych w całej Europie, ciężar finansowania państwa spoczywa w dużej mierze na najlepiej zarabiających oraz na sektorze korporacyjnym.

Warto zauważyć, że stawka 32 proc. jest wynikiem znacznie bardziej zbliżonym do realiów amerykańskich niż do średniej unijnej, co czyni Irlandię atrakcyjnym miejscem dla specjalistów i inwestycji zagranicznych.

Różnice między Irlandią a resztą Europy stają się jeszcze bardziej widoczne, gdy spojrzymy na ogólny stosunek dochodów podatkowych do PKB. Podczas gdy w wielu krajach Unii Europejskiej wskaźnik ten regularnie przekracza 40 proc., w Irlandii utrzymuje się on na poziomie bliskim 22 proc. Jest to efekt nie tylko specyficznych stawek dochodowych, ale również szerokiego wykorzystania niskiego podatku od osób prawnych, który wynosi 12,5 proc. dla dochodów z działalności handlowej. Takie podejście pozwala na utrzymanie wysokiej dynamiki wzrostu gospodarczego, choć jednocześnie nakłada na budżet państwa konieczność bardzo precyzyjnego zarządzania wydatkami publicznymi.

Zjawisko to ma jednak swoją drugą stronę, którą są podatki pośrednie oraz obciążenia konsumpcyjne. Irlandia posiada jedną z wyższych stawek podatku VAT w OECD, wynoszącą 23 proc., co stanowi istotne źródło wpływów do skarbu państwa i częściowo rekompensuje niższe wpływy z podatków dochodowych od osób fizycznych o średnich zarobkach.

Model ten tworzy specyficzną równowagę, w której zachęca się do aktywności zawodowej i akumulacji kapitału, przenosząc ciężar opodatkowania na końcowy etap obrotu towarami i usługami.

Porównanie Irlandii z potęgami gospodarczymi Europy kontynentalnej pokazuje, że rząd w Dublinie świadomie wybrał ścieżkę konkurencyjności fiskalnej. Podczas gdy kraje o wysokich podatkach oferują rozbudowaną siatkę bezpieczeństwa socjalnego finansowaną z wysokiego klina podatkowego, Irlandia stawia na wyższe dochody rozporządzalne obywateli. W obliczu zmieniającej się architektury podatkowej na świecie, pozycja Irlandii jako „europejskiej przystani” o niemal amerykańskich parametrach fiskalnych pozostaje jednym z najbardziej fascynujących eksperymentów ekonomicznych współczesnej Europy, a przynajmniej tak się o niej mówi.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Jakub Żerdzicki on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version