Irlandzka inflacja może być zjawiskiem długofalowym

Obecnie już wiemy, że ceny energii ponownie wzrosną, a chociaż ta chwila zbliża się nieuchronnie, nie wiadomo jeszcze, kiedy dostawcy energii zdecydują się o tym poinformować.

Istotne jest natomiast, że wysokie wzrosty inflacyjne, również w tym roku, będą nam towarzyszyć przez większą jego część, czyli nie należy się spodziewać, iż ceny będą się obniżać. Specjaliści z zakresu rynku energetycznego twierdzą, że nie ma obecnie wskazań, że hurtowe ceny energii zaczną się w okresie średnio- i długoterminowym obniżać, co wskazuje, iż nie będzie taniej przy zakupie jej przez odbiorców indywidualnych.

To z kolei świadczy, że powszechna irlandzka drożyzna, nie jest końcem drogi, na jakiej właśnie znalazł się kraj, a jesteśmy w stałym cyklu wznoszącym.

Rząd Republiki Irlandii zastanawia się obecnie, jak wesprzeć mieszkańców wyspy, ale nie ma w tym zakresie żadnych wiążących decyzji, oprócz działań, jakie zapowiedziane zostały w roku ubiegłym, czyli 100 €, które przekazane zostanie na rzecz dostawców energii, co będzie pokryciem części rachunków za prąd gospodarstw domowych za styczeń i luty.

Najbardziej energia elektryczna, drożeć ma w okresie krótkoterminowym, czyli prawdopodobnie do końca okresu zimowego, ale co ważne, mówi się, że możliwe są podwyżki cen również późną wiosną lub na początku okresu letniego. Nie jest obecnie pewne, jak sytuacja wyglądać będzie kolejnej jesieni, bo sytuacja na rynku energetycznym w kraju, Europie i na świecie, jest niestabilna.

Błędne koło, w jakim właśnie się znaleźliśmy, czyli podwyżki cen energii elektrycznej, ale też innych nośników energii, w tym paliw kopalnych, napędzać będą koniunkturę wzrostu cen w sklepach, co może doprowadzić wiele osób na skraj ubóstwa. Nie widać też, przynajmniej obecnie, by sytuacja miała się zmienić i ceny energii stabilizować, bo napięta sytuacja wywołana przez działania Federacji Rosyjskiej, burzy obraz możliwego rozwoju wypadków w zakresie energetycznym, gdyż interwencja zbrojna na Ukrainę, wpłynie na całą Europę. Wynika to z zapowiedzi amerykańskiej administracji, która podkreśliła, że atak Rosji na Ukrainę, zablokuje możliwość uruchomienia drugiej nitki magistrali Nord Stream. To z kolei może wpłynąć na decyzję Rosjan, którzy w odwecie, zmniejszą dostawy ropy i gazu do Europy, co podniesie ceny również tych nośników energii.

Kraje OPEC, które niedawno zadecydowały o utrzymaniu cen na ropę naftową, nie są już teraz przekonane, czy uda się je utrzymać, albowiem zbliża się koniec sezonu grzewczego, a to oznacza, iż wydobycie ropy i gazu ziemnego, będzie zmniejszone, a wynika z niższego popytu. Konsekwencją może być jednak utrzymanie cen na oba surowce, czyli żadnych zmian w zakresie energetycznym, nie odczujemy i to długo.

Bogdan Feręc

Źr: Reuters/Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Wojsko wspiera Natio
Ryanair zamyka bazę
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська