Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Irlandia stworzyła jeden z najbezpieczniejszych paszportów świata za 9 mln euro

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Irlandzki paszport od lat stanowi symbol ogromnej swobody podróżowania, plasując się obecnie na wysokim 4 miejscu w prestiżowym rankingu Henley Global Passport Index. Dokument ten otwiera przed swoimi posiadaczami drzwi do 185 krajów bez konieczności ubiegania się o wizę.

Za tą globalną prestiżową pozycją kryje się jednak skomplikowany, trwający 4 lata proces technologicznej i artystycznej metamorfozy. Irlandzkie państwo zdecydowało się na głęboką modernizację swoich dokumentów tożsamości, przeznaczając na ten cel 9 mln euro. Decyzja ta nie była kaprysem urzędników, lecz odpowiedzią na realne wyzwania współczesnego świata. Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego systematycznie zaleca bowiem regularną aktualizację krajowych paszportów, aby skutecznie zabezpieczyć je przed stale ewoluującymi, coraz bardziej wyrafinowanymi zagrożeniami ze strony fałszerzy.

Poprzednia tak gruntowna przebudowa irlandzkiego paszportu miała miejsce 13 lat temu, co w świecie technologii cyfrowych oraz systemów bezpieczeństwa stanowi całą epokę. Nowy projekt pochłonął z budżetu państwa 3 mln euro, które zainwestowano w fazę koncepcyjną, projektową oraz rozwój unikalnych cech dokumentu.

Jednak sercem całej operacji stał się zakup nowoczesnej infrastruktury technicznej. Kolejne 6 mln euro przeznaczono na zakup i wdrożenie skomplikowanej maszyny produkcyjnej przeznaczonej do drukowania paszportów. Inwestycja ta pozwoliła natomiast Irlandii wejść do absolutnej światowej czołówki. Minister spraw zagranicznych Helen McEntee podkreśliła z dumą, że nowe dokumenty są „jednymi z najnowocześniejszych dokumentów podróży na świecie”.

Wizualna i technologiczna transformacja została z kolei przypieczętowana długoterminowym kontraktem. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zawarło umowę z firmą Smurfit Westrock Security Concepts, która przez najbliższe 12 lat będzie odpowiedzialna za produkcję nowych paszportów, kart oraz dostawy niezbędnego sprzętu do personalizacji dokumentów.

Choć kwota 3 mln euro wydana na samo opracowanie projektu może wydawać się wysoka, to w perspektywie długofalowej jawi się jako niezwykle pragmatyczne pociągnięcie finansowe. Rzecznik prasowy resortu wyliczył, że ten koszt odpowiada zaledwie „25 centom za książeczkę przez cały okres obowiązywania umowy”. Taka kalkulacja pokazuje, że nowoczesność i bezpieczeństwo państwowe można wdrażać bez nadmiernego obciążania budżetu w przeliczeniu na pojedynczego obywatela.

Najważniejszą wiadomością dla samych posiadaczy irlandzkiego paszportu pozostaje fakt, że potężne nakłady inwestycyjne nie uderzą ich po kieszeni. Przedstawiciele departamentu oficjalnie uspokoili opinię publiczną, deklarując, że stabilność finansowa obywateli została postawiona na pierwszym miejscu. „Pomimo tych znaczących inwestycji cena paszportu pozostaje niezmienna i wynosi 75 euro za paszport dla osoby dorosłej oraz 25 euro za paszport dla dziecka, dzięki czemu obywatele Irlandii nadal mogą korzystać z jednego z najbezpieczniejszych i najtańszych paszportów na świecie” – zapowiedział resort w oficjalnym komunikacie. W czasach globalnej inflacji utrzymanie dotychczasowych stawek za dokument dający tak ogromne możliwości poruszania się po świecie jest osiągnięciem bezprecedensowym.

Nowy irlandzki paszport to jednak nie tylko liczby i kalkulacje, ale przede wszystkim małe dzieło sztuki użytkowej, które silnie rezonuje z narodową tożsamością. Proces zmiany projektu graficznego oparto na szerokich konsultacjach społecznych, w których zebrano ponad 15 000 odpowiedzi od obywateli. Irlandczycy sami zdecydowali, jakie motywy rodzimej flory i fauny powinny ozdobić strony ich nowego dokumentu. W efekcie na szczycie listy ulubionych zwierząt znalazły się wilczarz irlandzki, wiewiórka ruda, jeleń szlachetny oraz lis rudy.

Wśród motywów roślinnych bezkonkurencyjne okazały się koniczyna, wrzos i dzwonki. Ostateczny projekt graficzny zaskakuje bogactwem natury, ponieważ na kartach książeczki odnajdziemy także maskonury czy wyrzucone na brzeg wieloryby. Całość spójnie spaja symboliczna, trójkolorowa nić przechodząca przez broszurę oraz dyskretnie wplecione fragmenty poezji narodowej.

Pod tą estetyczną, bliską sercu każdego Irlandczyka warstwą kryje się jednak prawdziwa technologiczna forteca. Rzecznik Departamentu Spraw Zagranicznych jednoznacznie określił nowy paszport jako „niezwykle zaawansowany i bezpieczny dokument”, wskazując, że wdrożono w nim „niektóre z najnowocześniejszych technologii bezpieczeństwa, jakie kiedykolwiek zastosowano w dokumencie podróży”. W strukturę papieru i poliwęglanu wkomponowano zaawansowane funkcje holograficzne oraz elementy widoczne wyłącznie w świetle ultrafioletowym. Fałszerstwo utrudniają także ukryte ilustracje, specjalistyczne tusze metaliczne oraz nowatorskie tusze zmieniające swoje właściwości i barwę pod wpływem temperatury.

Nowy paszport udowadnia, że nowoczesne państwo potrafi połączyć szacunek do własnej tradycji i przyrody z najbardziej rygorystycznymi wymogami globalnego bezpieczeństwa, nie obciążając przy tym portfeli swoich obywateli.

*

75 euro za irlandzki paszport. Gdyby jednak komuś przyszła fantazja odnowić nasz polski, a na dodatek w Konsulacie RP w Dublinie, to musi mieć dwa razy więcej kasy, czyli 140 euro. Wychodzi więc na to, że irlandzkie obywatelstwo jest mniej kosztowne.  

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. Kadr z nagrania RTE

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version