Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Irlandia przestrzega przed osłabieniem poparcia dla Kijowa. Minister McEntee krytycznie o słowach Trumpa

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Podczas spotkania szefów dyplomacji państw Unii Europejskiej w Luksemburgu, minister spraw zagranicznych Irlandii Helen McEntee stanowczo odniosła się do najnowszych deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących wojny w Ukrainie. Słowa amerykańskiego przywódcy, wzywające do zmiany władzy w Kijowie, wywołały głębokie zaniepokojenie w europejskich stolicach.

Reakcja szefowej irlandzkiej dyplomacji nastąpiła po wypowiedziach prezydenta USA, który zasugerował potrzebę odsunięcia od władzy ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego oraz zaapelował o zawarcie porozumienia z Moskwą. W ramach propozycji mającej doprowadzić do wprowadzenia na światowe rynki rosyjskiego oleju napędowego, amerykański lider ogłosił na platformie Truth Social jednostronne „energetyczne zawieszenie broni”, nie podając jednak szczegółowych mechanizmów jego egzekwowania.

Minister Helen McEntee określiła deklaracje płynące z Waszyngtonu jako głęboko zaskakujące. „Uważam, że to niepokojące” – podkreśliła, odnosząc się zarówno do samych wypowiedzi, jak i do ostatnich wydarzeń na Ukrainie.

Szefowa irlandzkiego MSZ zaznaczyła, że w obliczu rosnącej niepewności geopolitycznej kluczowe jest utrzymanie spójnego i zdecydowanego kursu Unii Europejskiej. „Musimy ponownie skupić się i podwoić nasze wysiłki, aby wywierać presję na Rosję. To musi być nasz priorytet i priorytet Europy” – oświadczyła McEntee.

Minister postawiła szereg kluczowych pytań o przyszłość europejskiej strategii wobec konfliktu:

Rozmowy w Luksemburgu dotyczyły również kolejnych pakietów sankcji i przeciwdziałania obchodzeniu obostrzeń gospodarczych. Zapytana o sprawę zakładów Aughinish Alumina z siedzibą w Shannon – rosyjskiego przedsiębiorstwa działającego na terenie Irlandii i eksportującego tlenek glinu – minister zapewniła o pełnej determinacji rządu w Dublinie.

McEntee podkreśliła, że Irlandia poparła dotąd każdy pakiet obostrzeń i wspiera wszelkie inicjatywy Komisji Europejskiej. Zapowiedziała podjęcie ścisłej współpracy z KE po ukończeniu rządowego raportu dotyczącego funkcjonowania zakładu w Shannon. „Jako kraj i jako prezydencja jesteśmy absolutnie zdecydowani: nie chcemy, aby ktokolwiek brał udział w czymkolwiek, co wesprze wojnę Rosji z Ukrainą” – zaznaczyła.

Stanowcze wystąpienie minister McEntee miało miejsce w cieniu kolejnych zmasowanych ataków dronowych na ukraińską infrastrukturę krytyczną, w tym elektrownie w Kijowie oraz Charkowie. Oprócz kwestii wschodnich, szefowa irlandzkiego MSZ odniosła się w Luksemburgu do zatwierdzenia nowej misji UE w Libanie. W tym kontekście zapowiedziała przedstawienie projektu ustawy reformującej tzw. Triple Lock (potrójną blokadę), co ma umożliwić Irlandii dalszy dynamiczny udział w zagranicznych misjach wojskowych i stabilizacyjnych.

*

Aż trudno skomentować słowa irlandzkiej minister dyplomacji, ponieważ w mojej ocenie, to nic innego, jak wpychanie Europy do szerokiego konfliktu, a na dodatek przez kraj, który jest jakoby neutralnym. Cóż, czasami warto się zatrzymać i zastanowić, czy nie lepiej jest przełknąć gorycz częściowej porażki, zamiast prowadzić do totalnego wyniszczenia. Politycy z Unii Europejskiej, nawet oni, muszą się przecież domyślać, że ta wojna, może przerodzić się z obecnej w konflikt, który zetrze z powierzchni ziemi całą Ukrainę.

Bogdan Feręc

Źr. AFP/Reuters/RTE

Fot. Dzięki uprzejmości RTE

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version