Od wczoraj irlandzkie drogi weszły w nową epokę nadzoru i An Gharda Síochána uruchomiła około 390 nowych stref kontroli prędkości, czyli obszarów, w których monitoring ma być stały, przewidywalny i bez taryfy ulgowej. To element ogólnokrajowej kampanii wymierzonej w jedno z najbardziej uporczywych zagrożeń na drogach: nadmierną prędkość.
Decyzja nie zapadła w próżni. Rok 2025 zamknął się bilansem 190 ofiar śmiertelnych na irlandzkich drogach – najwyższym od dekady. Dla porównania: w 2024 roku zginęło 175 osób, w 2023 – 184, a w 2022 – 155. Statystyka układa się w niepokojącą sinusoidę, która przestała być abstrakcyjna, ponieważ każda liczba to czyjeś życie przerwane zbyt wcześnie.
Nowe obszary objęte stałym monitoringiem to tzw. strefy bezpieczeństwa, więc odcinki dróg uznane za szczególnie niebezpieczne. Obejmują one m.in. okolice szkół, miejsca wskazane przez lokalne społeczności jako problematyczne oraz rejony robót drogowych. Kluczowe znaczenie mają jednak analizy danych Gardy, oparte na rejestrach wypadków ze skutkiem śmiertelnym i ciężkich kolizji. W 2026 roku takie strefy mają funkcjonować w każdym hrabstwie w kraju.
Najwięcej nowych punktów kontroli przydzielono Dublinowi – 36, a dalej znalazły się Cork (30), Donegal (26) i Tipperary (23). Warto zestawić te liczby z danymi Central Statistics Office za 2024 rok: w Dublinie zginęło 21 osób, w Cork – 18, w Donegal – 17, a w Tipperary – 2. Skala zagrożenia i intensywność nadzoru idą tu wyraźnie w parze.
Catharina Gunne z Garda Roads Policing and Community Engagement stwierdza, że jej zdaniem to niewielka, ale rosnąca grupa kierowców, którzy lekceważą ograniczenia prędkości, naraża na niebezpieczeństwo całą resztę. Jak podkreśla, większość użytkowników dróg w Irlandii jeździ odpowiedzialnie, dbając o bezpieczeństwo swoje i innych. Problemem pozostaje mniejszość, która przekraczając prędkość, ryzykuje nie tylko własnym życiem, ale też życiem dzieci, seniorów, rowerzystów i innych kierowców. Priorytetem Gardy jest ochrona tej większości przed konsekwencjami nieodpowiedzialnych decyzji jednostek.
Kontrole realizowane są głównie przez furgonetki GoSafe, które patrolują obszary o wysokiej liczbie kolizji związanych z nadmierną prędkością, zarówno tych kończących się ofiarami śmiertelnymi, jak i poważnymi lub drobnymi obrażeniami. Nowe strefy uwzględniają także sygnały płynące od mieszkańców, którzy wskazują miejsca budzące szczególne obawy. – Identyfikacja i ukierunkowanie działań na obszary wysokiego ryzyka ma na celu ograniczenie liczby wypadków śmiertelnych i tych powodujących poważne obrażenia – zaznacza Gunne.
Mobilne fotoradary GoSafe działają w Irlandii od 2010 roku. Obsługiwane są przez flotę oznakowanych pojazdów, a operator realizuje kontrakt zgodnie z wytycznymi An Gharda Síochána. Nowe strefy nie są więc rewolucją technologiczną, lecz wyraźnym sygnałem politycznym i społecznym, iż pobłażanie dla nadmiernej prędkości właśnie się kończy.
Garda apeluje do kierowców o zapoznanie się z listą stref objętych monitoringiem, przestrzeganie ograniczeń prędkości i dostosowywanie jazdy do warunków, szczególnie na ruchliwych drogach regionalnych oraz w obszarach zabudowanych. Dokładne lokalizacje wszystkich stref dostępne są na interaktywnej mapie na stronie internetowej irlandzkiej policji.
Irlandzkie drogi wchodzą w fazę stałej obserwacji i nie po to, by karać dla zasady, lecz by statystyki w końcu zaczęły spadać oraz, by kolejne roczne bilanse przestały przypominać nekrologi.
Bogdan Feręc
Źr. Independent/Garda
Fot. X – An Garda Siochana


