Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Irlandia na granicy mocy. Rosnący apetyt na energię wyprzedza rozwój systemu

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Irlandzki system elektroenergetyczny wchodzi w dekadę wysokiego napięcia i operator krajowej sieci elektroenergetycznej ostrzegł, że w latach 2026–2028 zaspokojenie zapotrzebowania na energię elektryczną będzie raczej trudne. To nie jest abstrakcyjna prognoza na odległą przyszłość, lecz sygnał alarmowy dotyczący najbliższych lat. Wzrost zapotrzebowania przyspiesza szybciej niż rozwój infrastruktury i nowych źródeł wytwórczych, co może powodować różnego typu problemy.

EirGrid przewiduje, że do 2030 roku popyt na energię będzie rósł w przyspieszonym tempie, a następnie między 2030 a 2035 rokiem ustabilizuje się na wyższym poziomie. Kluczowym motorem tej zmiany są centra danych, które już dziś odpowiadają za ponad 20% całkowitego zapotrzebowania na energię elektryczną, choć kupują dwukrotnie niższe ceny za jednostkę prądu od gospodarstw domowych. W kolejnej dekadzie udział ten ma wzrosnąć do ponad 30%. Oznacza to, że niemal co trzeci megawat zużywany w kraju może trafiać do infrastruktury cyfrowej, czyli np. serwerowni podtrzymujących globalną gospodarkę informacji.

Drugim filarem rosnącego popytu jest elektryfikacja codziennego życia. Zwiększenie ilości pojazdów elektrycznych oraz pomp ciepła, które zastępują tradycyjne systemy ogrzewania, zwiększa zużycie energii w gospodarstwach domowych i transporcie. Transformacja energetyczna, która ma uniezależnić kraj od paliw kopalnych, paradoksalnie w krótkim okresie zwiększa presję na system elektroenergetyczny, który w Irlandii jest i tak mało wydolny.

Jednocześnie operator wskazuje na opóźnienia w uruchamianiu nowych mocy wytwórczych. Oznacza to, że nowe elektrownie i instalacje nie powstają wystarczająco szybko, aby nadążyć za rosnącym zapotrzebowaniem. W efekcie równowaga między podażą a popytem staje się coraz bardziej krucha i aby zapobiec niedoborom energii, państwo utrzymuje środki awaryjne poza standardowym rynkiem energii. Tymczasowe instalacje wytwórcze oraz elektrownia Moneypoint w hrabstwie Clare pozostają w gotowości jako rezerwowe źródła zasilania. Mają być uruchamiane w sytuacji niedoboru przepustowości lub ryzyka alertów systemowych. Według EirGrid będą one w najbliższych latach stanowić krytyczne wsparcie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Perspektywa kolejnej dekady wskazuje na jeszcze poważniejsze wyzwania. W swojej corocznej ocenie adekwatności zasobów operator stwierdził, że na początku lat 30. konieczne będzie zwiększenie mocy wytwórczej o dodatkowe 200 do 400 megawatów, aby utrzymać równowagę systemu. To wyraźny sygnał, że obecna infrastruktura nie wystarczy, by obsłużyć przyszłe potrzeby gospodarki.

Irlandia przechodzi jednocześnie głęboką transformację energetyczną w kierunku systemu opartego głównie na odnawialnych źródłach energii, a zmienia się nie tylko ilość zużywanej energii, lecz także jej charakter i sposób wytwarzania. Według przedstawicieli EirGrid sektor energetyczny będzie musiał znaleźć nowe sposoby zaspokojenia rosnącego zapotrzebowania, a kluczowe znaczenie będzie miała skuteczność rynku mocy oraz skoordynowane działania państwa i branży.

W praktyce oznacza to jedno, że rozwój sieci i nowych źródeł energii nie nadąża za tempem cyfryzacji i elektryfikacji. Irlandia nie stoi jeszcze w obliczu nieuchronnych przerw w dostawach prądu, ale margines bezpieczeństwa wyraźnie się kurczy. W nadchodzących latach stabilność systemu będzie zależała nie tylko od długoterminowych inwestycji, lecz także od awaryjnych rozwiązań, które jeszcze niedawno miały być jedynie ostatecznością.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Charlotte Venema on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version