Irlandia może szybko wyjść z kryzysu

Światowe gospodarki upadły ekonomicznie pod naporem wirusa, a podejmowane działania nie dają przekonania, że ogólnoświatowy trend szybko zostanie odwrócony, więc powrót do dobrych wyników ekonomicznych nie będzie obserwowany w najbliższych miesiącach, czy nawet latach.

Są jednak kraje, które mogą poradzić sobie z tą niedogodnością, więc w miarę suchą stopą przejść przez kryzys, a i zabezpieczyć się przed kolejną burzą, jaką niewątpliwie będzie Brexit. Należy spojrzeć na dwa kraje europejskie, które o ile nie mówią tego oficjalnie, to z całą pewnością odczuwają już skutki kryzysu, a ten generował będzie wysokie koszty dla budżetów. Chodzi oczywiście o Polskę i Irlandię, chociaż w różnych kontekstach, ale ich gospodarki cierpią już teraz, a może być jeszcze gorzej.

Niezależnie od tego, widać światełko w tunelu, które gdyby tylko chcieć, może zmienić się w latarnię oświetlającą ekonomiczną drogę w przyszłość.

W ostatnim czasie prowadziłem rozmowy z kilkoma osobami, które związane są z handlem międzynarodowym i chociaż prosiły o zachowanie ich anonimowości, wyraziły zgodę na ujawnienie ich opinii. Z tych natomiast wynika, że sytuacja w Polsce oraz Irlandii, mogłaby wyglądać pod względem ekonomicznym całkiem inaczej, gdyby związały się z inwestorami z Chin.

Państwo Środka wciąż dysponuje szerokim wachlarzem możliwości inwestycyjnych, dużą nadwyżką finansową, a i nadal chce istnieć na rynku europejskim, a co ważne, chce być tam obecne bardziej, niż dzieje się to teraz. Co istotne, Chińczycy zrozumieli też, że nie mogą być wytwórcami, którzy eksportują produkowane dobra do Europy, więc działając na rynkach międzynarodowych, swoje inwestycje, powinni skierować w budowę lokalnych fabryk, ale i w istniejące zakłady wytwórcze.

Chiny nie ograniczają się do kilku sektorów, bo chcą być obecne na wielu polach, a zwrócić uwagę należy, iż inwestują zarówno na poziomie niskim oraz średnim, ale też dużym, jak i ogromnym. W związku z taką strategią chętnie wchodzą ze swoim kapitałem nawet do niewielkich przedsiębiorstw, a te, dokapitalizowane, rozpoczynają całkiem nowe rozdziały swojej bytności na rynku.

Tak stało się już w Polsce, gdzie przynajmniej cztery firmy, skorzystały z propozycji Chińczyków, a teraz i to w dobie kryzysu, tego nie zauważają, bo pracowały przez cały okres pandemii i działają obecnie. Podobnie jest w Irlandii, gdzie przedsiębiorstwa współpracujące z gospodarką Chin, o ile ich praca przeniesiona została w pandemii do domów handlowców i dyrektorów, to sprzedaż oraz współpraca trwały, a po zniesieniu blokad, w sposób natychmiastowy odtworzony został handel na pełną skalę.

To właśnie pokazuje, iż o ile pójdziemy nieco inną drogą niż np. USA, może się okazać, że tylko częściowe dokapitalizowanie przedsiębiorstw przez potężną ekonomię Chin, z zachowaniem własności irlandzkiej i polskiej, bo tak się dzieje, można rozwijać gospodarkę, niezależnie od mniejszych lub większych kryzysów.

Na marginesie dodam, że chińskie firmy stale poszukują firm oraz przedsiębiorstw, z którymi w Europie, mogłyby nawiązać głęboką współpracę.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij...
Wydłużenie zakazu
Koronawirusowe restr
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish