Irlandia przygotowuje się na kolejne uderzenie niebezpiecznej pogody. Sztorm Austen przyniósł intensywne opady deszczu, które w niektórych częściach kraju sięgnęły 60 mm. Jednak zanim służby zakończą usuwanie skutków pierwszego załamania pogody, nad wyspę nadejdzie kolejny układ niżowy, czyli Boelo.
Największe obawy dotyczą obecnie lokalnych podtopień i ewentualnych powodzi, utrudnień na drogach, możliwych przerw w dostawach energii elektrycznej oraz zakłóceń w funkcjonowaniu infrastruktury, transportu i przedsiębiorstw. Sytuację komplikuje krótki odstęp między oboma zjawiskami. Na przygotowanie się do kolejnego uderzenia pogody pozostaje niewiele czasu, a prace porządkowe i naprawcze mogą zostać przerwane, gdy warunki ponownie staną się niebezpieczne.
Austen przyniósł intensywne opady. Największym zagrożeniem są powodzie
Pierwszy z dwóch sztormów, Austen, przyniósł intensywne opady deszczu. W niektórych rejonach Irlandii spadło nawet ponad 60 mm wody. Tak duża ilość opadów w krótkim czasie, stanowiła poważne obciążenie dla systemów odprowadzania wody, zwłaszcza tam, gdzie kanalizacja deszczowa i przepusty były częściowo zablokowane przez jesienne liście oraz inne zanieczyszczenia.
Urzędnicy samorządowi wskazują, że właśnie ryzyko powodzi jest obecnie jednym z najważniejszych problemów związanych z pierwszymi dwoma sztormami tegorocznego sezonu. Ekipy techniczne oczyszczają od wczoraj odpływy i przepusty, starając się ograniczyć prawdopodobieństwo zatorów oraz gromadzenia się wody na ulicach i drogach. Jednak pora roku, nie sprzyja tym pracom, więc studzienki odpływowe zatykały się nawet po ich udrożnieniu.
Szczególne źle sytuacja wyglądała w hrabstwach Cork, Kerry, Waterford, Wexford, Wicklow oraz w Dublinie. Intensywne opady doprowadziły tam do gwałtownych, lokalnych podtopień, które nie tylko utrudniały poruszanie się po drogach, ale również zagrażały posesjom, infrastrukturze i obiektom użyteczności publicznej.
Zaledwie 24 godziny na przygotowanie do sztormu Boelo
Kolejne zagrożenie pojawia się w wyjątkowo niekorzystnym momencie. Sztorm Boelo nadejść ma już w sobotę, a prognozy dotyczące jego wpływu na Irlandię mają zostać uwzględnione w ostrzeżeniach pogodowych Met Éireann. Michelle Dillon z irlandzkiej służby meteorologicznej zwróciła uwagę, że oba układy atmosferyczne pojawiły się w odstępie około 24 godzin. To oznacza, że służby techniczne, samorządy i przedsiębiorstwa odpowiedzialne za utrzymanie infrastruktury, będą musiały działać pod dużą presją czasu.
Po przejściu burzy Austen rozpoczęto się usuwanie skutków dużej ilości opadów, ale problem polega na tym, że część prac może nie zostać zakończona przed nadejściem kolejnego mokrego frontu atmosferycznego. Co więcej, jeżeli warunki ponownie się pogorszą, ekipy techniczne mogą zostać zmuszone do przerwania napraw ze względów bezpieczeństwa. Dotyczy to między innymi służb energetycznych, które rozpoczęły naprawę uszkodzeń, których nie było wiele. Kolejna dawka opadów oznacza w praktyce możliwość wydłużenia czasu przywracania dostaw energii, szczególnie jeśli oba zjawiska pogodowe spowodują szkody w tych samych regionach.
Służby w gotowości. Reakcja będzie wymagała koordynacji
W czwartek wieczorem odbyło się spotkanie Krajowej Dyrekcji ds. Zarządzania Kryzysowego i Pożarowego (NDFEM), podczas którego omówiono potencjalne konsekwencje przejścia obu sztormów. Dyrektor NDFEM Keith Leonard podkreślił: „W związku z przewidywanymi dwoma zjawiskami pogodowymi lokalne zespoły reagowania będą bardzo zajęte przez cały długi weekend”. Zapowiedział również dalsze monitorowanie skutków burzy Austen oraz przygotowania do nadejścia Boelo. Narodowa Grupa Koordynacyjna ds. Niebezpiecznych Warunków Pogodowych i Powodzi ma spotykać się codziennie przez najbliższe dni, aby zapewnić odpowiednią reakcję na rozwój sytuacji.
Takie działania mają znaczenie przede wszystkim dlatego, że skutki gwałtownej pogody rzadko ograniczają się do jednego rejonu. Powódź może zamknąć drogę, zamknięta droga może utrudnić dojazd służbom, a uszkodzona infrastruktura energetyczna może zakłócić pracę przedsiębiorstw, szkół i placówek publicznych. W przypadku dwóch sztormów następujących po sobie kluczowa staje się nie tylko szybkość reakcji, lecz także zdolność do utrzymania ciągłości działań. Służby muszą pozostawać w gotowości nawet wtedy, gdy po pierwszym uderzeniu pogody pojawiają się oznaki poprawy.
Szkoły i transport szkolny pod znakiem zapytania
Niepewna sytuacja pogodowa wpływa również na funkcjonowanie szkół. Departament Edukacji stwierdził, że decyzje dotyczące ewentualnego opóźnienia rozpoczęcia zajęć lub ich odwołania, należą do poszczególnych rad szkolnych. To one mają ocenić lokalne warunki i zdecydować, czy bezpieczne otwarcie placówek będzie możliwe. Jak się dowiedzieliśmy w hrabstwach najbardziej dotkniętych ulewami, część dyrektorów placówek edukacyjnych wydała zarządzenia o przesunięciu godzin otwarcia szkół, a niektórzy odwołali piątkowe zajęcia.
Nie oznacza to automatycznego zamknięcia szkół w całym kraju, bo warunki pogodowe, różnią się znacząco między poszczególnymi hrabstwami, a nawet między miejscowościami położonymi stosunkowo blisko siebie.
Szczególnej uwagi wymagała kontrola tras autobusów szkolnych. Operatorzy zgłaszali dyrektorom placówek, jakie panują warunki drogowe i na tej podstawie podejmowane były kolejne decyzje o w np. wyłączeniu części uczniów spod obowiązku pojawienia się w szkole. W takich okolicznościach sama przejezdność drogi nie oznaczała, że transport szkolny mógł bezpiecznie funkcjonować. Znaczenie miały również widoczność, stan nawierzchni, możliwość zawracania autobusów oraz ryzyko nagłego pogorszenia warunków podczas przejazdu.
Rodzice zalecono od wczesnych godzin porannych śledzić komunikaty płynące ze szkół, do których uczęszczają ich pociechy, a także sprawdzać komunikaty operatorów transportu szkolnego.
Praca zdalna i elastyczne godziny. Pracodawcy muszą ocenić ryzyko
Sztorm Austen ma również wpływać na piątkowe godziny szczytu. W związku z tym część pracowników została poproszona o wykonywanie obowiązków z domu. Inni mogą otrzymali możliwość późniejszego rozpoczęcia pracy lub dostosowania godzin do warunków na drogach. Takie rozwiązania ograniczyły konieczność podróżowania w czasie, gdy drogi nie były do końca przejezdne. Zgody na późniejsze rozpoczęcie pracy były szczególnie przydatne w sytuacjach lokalnych podtopień, utrudnień komunikacyjnych czy przerw w dostawie energii.
Dyrektor wykonawcza ds. relacji z pracodawcami w Ibec Maeve McElwee podkreśliła, że przedsiębiorstwa przeprowadziły ocenę ryzyka, uwzględniając warunki w swoich lokalizacjach oraz wpływ pogody na dojazdy i powroty pracowników. Jak zaznaczyła, praca zdalna jest rozwiązaniem dla pracowników biurowych, ale nie zastąpi personelu medycznego, służb ratunkowych, pracowników utrzymania infrastruktury czy osób wykonujących zadania wymagające fizycznej obecności na miejscu. W takich przypadkach konieczne jest odpowiednie zabezpieczenie pracy i dostosowanie jej do rzeczywistych warunków.
Dodatkowy problem stanowiła sytuacja rodziców, których szkoły opóźniły otwarcie lub zajęcia są odwołane, część pracowników zmuszona została w krótkim czasie zorganizować opiekę nad dziećmi.
Dublin Marathon i weekendowe wydarzenia pod presją pogody
Sztorm Boelo może skomplikować również sobotnie wydarzenia sportowe i rozrywkowe. Wśród imprez, na które może wpłynąć pogoda, wymieniany jest Dublin Marathon. W przypadku wydarzeń gromadzących dużą liczbę uczestników i kibiców, zagrożenie nie ogranicza się do samego przebiegu imprezy. Znaczenie mają również dojazdy, organizacja ruchu, zabezpieczenie tras, praca wolontariuszy oraz możliwość bezpiecznego przemieszczania się publiczności.
Silny wiatr, intensywne opady i lokalne podtopienia mogą wymagać zmian organizacyjnych, a w razie poważnego zagrożenia również modyfikacji programu. Nie ma jednak obecnie podstaw, aby przesądzać o odwołaniu maratonu lub innych wydarzeń bez oficjalnych komunikatów od organizatorów. Uczestnicy powinni jednak sprawdzać aktualne informacje dotyczące imprez, szczególnie jeżeli planują podróż do Dublina z innych części Irlandii. W przypadku pogarszających się warunków warto uwzględnić dodatkowy czas na dojazd i przygotować się na ewentualne zmiany w komunikacji.
Najbliższe dni będą sprawdzianem dla infrastruktury
Dwa sztormy pojawiające się w odstępie zaledwie jednej doby stanowią wyzwanie nie tylko dla służb ratunkowych, ale także dla irlandzkiej infrastruktury i organizacji. Pierwszy układ przyniósł intensywne opady, a kolejny może nadejść, zanim uda się w pełni usunąć skutki wcześniejszej niepogody. Największe znaczenie będą miały trzy kwestie: rozwój sytuacji powodziowej, stan dróg i sieci energetycznych oraz dokładny przebieg ostrzeżeń pogodowych wydawanych przez Met Éireann. Istotna będzie także współpraca pomiędzy samorządami, służbami technicznymi, przedsiębiorstwami i organizatorami wydarzeń.
Nie każda część Irlandii musi doświadczyć równie poważnych skutków. Właśnie dlatego ogólne ostrzeżenia należy traktować jako punkt wyjścia, a nie jako opis warunków panujących w każdej miejscowości. Decyzje dotyczące podróży, pracy i funkcjonowania szkół powinny uwzględniać komunikaty lokalne.
Najbliższe dni pokażą natomiast, czy przygotowania pozwoliły ograniczyć skutki obu sztormów, czy też krótka przerwa między nimi, utrudniła skuteczne reagowanie. Na całe szczęście mamy długi weekend i część osób pozostanie w domach, więc skutki obu ulew, nie będą miały na nich dużego wpływu.
Bogdan Feręc
Źr. Met Eireann/Gov.ie/Independent


