Irlandia lepiej przygotowana na efekt koronawirusa niż reszta Europy. Uchronił nas Brexit?

Wkrótce może się okazać, że Irlandia była lepiej przygotowana do gospodarczego uderzenia spowodowanego wybuchem epidemii koronawirusa, niż inne kraje europejskie, a nawet część potęg światowych.

Najnowszy raport maklerów giełdowych z firmy Davy podkreśla fakt, iż wcześniejsza niepewność brexitowa, wpływała na decyzje kredytowe irlandzkich firm, które bardzo ostrożnie podchodziły do dużych i kosztownych inwestycji, a jednocześnie powściągliwie zaciągały kredyty. To spowodowało umocnienie się przedsiębiorstw, a jednocześnie zgromadzenie całkiem pokaźnych zapasów gotówki, co w konsekwencji pozwoliło na uodpornienie całej gospodarki Republiki. Tak dużych obaw wywołanych brexitem, nie miały inne kraje Unii Europejskiej, więc tamtejsze firmy zarówno inwestowały w rozwój oraz park maszynowy, jak i zaciągały kredyty, co w czasie kryzysu, może doprowadzić do fali bankructw spowodowanych utratą płynności finansowej.

Aktualnie w Irlandii ponad 50% małych i średnich firm, nie jest obciążona długami bankowymi, a jeszcze osiem lat temu tylko 25% niewielkich przedsiębiorstw było w takiej sytuacji. Kredyty bankowe, które zaciągały w ostatnim okresie małe i średnie firmy, także są na stosunkowo niskim poziomie, więc z 60 mld € w roku 2012, ich wartość obniżyła się do zaledwie 20 mld € obecnie. Na niższym poziomie jest też zadłużenie gospodarstw domowych w Irlandii, bo z 203 mld € w 2008 roku, aktualne zobowiązania kredytowe wynoszą 135 mld € i są to głównie pożyczki hipoteczne.

Firma maklerska Davy w swojej analizie podkreśliła, że o ile wiele przedsiębiorstw i gospodarstw domowych znalazło się obecnie w trudnej sytuacji finansowej, to polityka podatkowa i pomocowa państwa, w zakresie proponowanych pakietów ratunkowych, powinna pomóc w szybkim odzyskaniu przez gospodarkę kraju stabilności finansowej, a i przywróceniu dochodów porównywalnych z tymi sprzed wybuchu epidemii koronawirusa na wyspie. Dom Maklerski zaznaczył, że nie uda się z całą pewnością uniknąć strat, więc wzrostu bezrobocia i utraty dochodów, a także wpływów podatkowych, ale nie będą one raczej na takim poziomie, jak w innych krajach europejskich.

Davy uznaje, że irlandzkie gospodarstwa domowe są w stosunkowo dobrej kondycji finansowej, a twierdzi tak na podstawie danych, a te mówią, iż na 533 000 miejsc pracy, które zostały utracone, zaledwie 45 000 osób ubiegało się o odroczenie spłat kredytów. Tutaj jednak maklerzy uznali, że większość utraconych miejsc pracy, pochodzi z sektorów: hotelarskiego, gastronomicznego, handlu detalicznego i turystyki, a zatrudnieni w tych branżach, znacznie rzadziej zaciągają kredyty, w tym hipoteczne.

Maklerzy zastanawiają się też, jak szybko irlandzka gospodarka może wrócić do stanu poprzedniego, czyli zregenerować się po kryzysie wywołanym epidemią koronawirusa, a są zdania, że wszystko będzie uzależnione od czasu, na jaki pozostaną w mocy ograniczenie biznesowe i podróżne. W odzyskaniu sprawności ekonomicznej kraju ważnym składnikiem będzie pomoc rządowa, która ukierunkowana, da z całą pewnością pozytywne efekty w stosunkowo krótkim czasie.

Bogdan Feręc

Źr: Davy

Polska-IE: Udostępnij...
Sobotni Serwis WNET
Truskawkowy bojkot n
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish