Irlandia importuje coraz więcej gazu

Rosnące potrzeby energetyczne spowodowały zwiększony import gazu do Irlandii, która stała się drugim krajem w regionie, odnotowującym ogromny wzrost zapotrzebowania na gaz.

Obecnie 71% dostaw gazu ziemnego realizowana jest w Irlandii z dostaw z Wielkiej Brytanii, a także z wyczerpującego się złoża gazowego Corrib u wybrzeży hrabstwa Mayo. Od zeszłego roku uzależnienie Irlandii od gazu zaczęło też wzrastać, a i stale rośnie zapotrzebowanie na ten nośnik energii, co w konsekwencji prowadzić może do jego niedoborów i rosnących cen.

Co istotne, w Unii Europejskiej toczy się dyskusja, czy gaz ziemny i energia jądrowa, mogą być uznawane za czyste źródła energii, a zaczyna przeważać pogląd, że tak wcale nie jest. To może oznaczać, że obecne próby zastąpienia ropy naftowej i jej pochodnych gazem, okażą się daremne, gdyż o ile Komisja Europejska dojdzie do przekonania, iż gaz ziemny też jest „brudny”, przede wszystkim pod względem środowiskowym, użycie gazu może być ograniczane. Taki scenariusz doprowadzi do kolejnych i jeszcze głębszych problemów energetycznych Unii Europejskiej, w tym Irlandii, w której nadal nie ma alternatywnych źródeł zasilania, bo tych pozyskiwanych z energii odnawialnej, nie ma na tyle dużo, by pokryć potrzeby kraju.

Eurostat, czyli urząd statystyczny Unii Europejskiej, ustalił, że 71 procent irlandzkiego gazu ziemnego pochodziło w ubiegłym roku z importu z Wielkiej Brytanii i jest to o siedem punktów procentowych więcej niż w 2020 r. Pozostała część produkowana była na polu gazowym Corrib.

Irlandia znalazła się więc tuż za Maltą, która odnotowała najwyższy roczny wzrost zużycia gazu w 2021 roku i w kraju był to wzrost z 96 do 104 procent — pod względem uzależnienia od importu gazu.

Część gazu, jaki dostarczany był w roku ubiegłym do Irlandii, z całą pewnością pochodził z Federacji Rosyjskiej, chociaż oficjalnie Republika zakupiła w Rosji lub od rosyjskich dostawców zaledwie 3% gazu ziemnego. Jednak inaczej się ma sprawa w kwestii zakupu gazu przez Wielką Brytanię, więc import gazu z Rosji wyniósł tam 33,7 mln megawatogodzin, w porównaniu z 15,6 mln w 2018 r. Obecnie Wielka Brytania zaczęła już ograniczać zakupy skroplonego gazu ziemnego z Federacji Rosyjskiej, jednak nie może się od tych dostaw całkowicie uniezależnić, a z tego powstaje wniosek, że i w Irlandii nadal spalany jest rosyjski gaz i pieniądze za ten nośnik energii, wciąż zasilają działania Kremla.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Świat stoi w oblicz
Dożywocie za duszen
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська