Irlandia będzie miała trudniej

Do chwili wyjścia Brytyjczyków z Unii Europejskiej dla unijnej Irlandii nie będzie problemu, ale ten zacznie pojawiać się prawdopodobnie tuż po Brexicie.

 

Tym razem nie będzie spowodowane to przez samą Wielką Brytanię, ale miejscem Zielonej Wyspy w Europie. Dotychczas, a mówimy o okresie po 29 marca przyszłego roku, Brytyjczycy, jako zwolennicy wolnego handlu, a i konkurencji podatkowej, wspierali irlandzkie starania o zachowanie, jej uprzywilejowanej pozycji, więc mieliśmy z tego korzyści.

Po wyjściu Zjednoczonego Królestwa z UE stracimy jednak poważne wsparcie, czyli kraj będzie musiał obrać całkiem nową strategię w kontaktach w 26 krajami, jakie wtedy pozostaną w Unii Europejskiej.

Będzie trudno, bo widoczna hegemonia Niemiec i Francji może zaburzyć obecnie istniejący układ sił, a zakończone wsparcie brytyjskiej Korony, zepchnie Irlandię do roli niewielkiego gracza na unijnej scenie. Będzie też trudno zawierać Irlandii nowe sojusze, bo niewielkie kraje, są aktualnie podzielone i same nie wiedzą, czy zawiązywać nowe alianse, czy może trzymać się kurczowo pomysłów Berlina oraz Paryża.

 

Może się także okazać, że Unia Europejska swoimi najsilniejszymi członkami, zablokuje dużą część inicjatyw małych członków, więc pobrexitowa koegzystencja będzie raczej trudna, przynajmniej dla Irlandii. Co ciekawe, cała sytuacja może być zgoła odmienna, o ile Dublin postawi na konfederacje ze swoimi wieloletnimi, a niewielkimi partnerami, a i nawiąże głęboką współpracę z państwami tak jak ona, będącymi ze względu na swoją wielkość i liczbę mieszkańców, członkami UE o jakby niższym statusie i sile przebicia.

Wtedy wyspa, jeżeli irlandzcy politycy staną się mężami stanu, może wyrosnąć na lidera małych członków UE, co będzie dobre zarówno dla kraju, jak i ostudzić może zapędy niemieckich i francuskich politycznych głów.

 

Pamiętać należy również, że Irlandia powinna się teraz głęboko angażować w unijne życie, czyli nie zadowalać się jedynie ochłapami z pańskiego unijnego stołu, a walczyć o każde stanowisko, jakie będzie wakowało przy brukselskim „korytku”.

Ważne jest, aby zintensyfikować działania na rzecz zachowania specjalnych uprawnień wyspy, a także walczyć o nowe przywileje, bo jako kraj oddalony od centrum wydarzeń oraz pozbawiony dużego sojusznika, może być traktowana po macoszemu w nowej rzeczywistości, trącącej dominacją Niemiec i Francji pozbawionych nadzorczej ręki Brytyjczyków.

Bogdan Feręc

Znajdź nas:

Samolotowy internet
Pracownicy Tesco pon
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn