Irlandia będzie miała poważne kłopoty bez pożyczek

Kolejne złe wiadomości w sprawie stanu finansów Zielonej Wyspy, a te mówią, w równym stopniu, jak wyglądać będzie przyszłoroczny budżet, jak i o pieniądzach, jakie będą niezbędne do przetrwania kraju w sytuacji kryzysowej.

Paschal Donohoe powiedział dzisiaj, że Irlandia, musi zachować reżim podatkowy, co jest potwierdzeniem jego poprzedniej wypowiedzi o podatkach, a te, nie będą obniżone w 2021 roku. Teraz wyszło na jaw, że straty budżetu będą ogromne, więc deficyt wyniesie od 4,5 do 5,5 procent, co oznacza, że prawie 20 miliardów euro. W związku z tym, aby załatać niedobory w budżecie, należy zrobić dwie rzeczy, ale jeden z kroków, został już odrzucony przez ministra finansów.

Pierwszym działaniem w sferze poprawy stanu finansów kraju może być zwiększenie obciążeń podatkowych dla mieszkańców Irlandii, a drugim, pożyczki. Ministerstwo Finansów będzie skłaniać się właśnie do tego drugiego rozwiązania, więc o ile w budżecie nie zobaczymy obniżek danin, to nie będą one także rosły, przynajmniej teoretycznie, bo zapowiada się podwyżka podatku węglowego. Budżet kraju oparty będzie natomiast na założeniach gospodarki centralnie sterowanej, a sama ustaw budżetowa na kolejny rok, przyjmie zły gospodarczo scenariusz, czyli łącznie z brexitem w jego twardej formie, co oznacza wiele wyrzeczeń.

Minister finansów Paschal Donohoe:

– Głównym priorytetem budżetu 2021 będzie zarządzanie kryzysowe. Jednak znajdą się tam też kwestie priorytetowe dla rządu – w szczególności mieszkalnictwo, zdrowie i zmiany klimatyczne. Powstanie również fundusz naprawczy, który pozwoli państwu reagować na problemy, które pojawią się w 2021 r., ale nie podjęto żadnej decyzji co do jego skali. Natomiast strategia pożyczkowa na przyszły rok będzie gotowa do czasu realizacji budżetu.  

W sprawie kierunku wydatkowego wypowiedział się też minister ds. wydatków i reform Michael McGrath, który stwierdził:

– Wydatki w tym roku wydają się wzrosnąć o 23% powyżej poziomu przewidywanego na początku roku z powodu środków związanych z Covid-19, takich jak zasiłek dla bezrobotnych w związku z pandemią, dodatkowe wydatki na zdrowie i programy dopłat do wynagrodzeń. To wymagać będzie działań w roku przyszłym, więc pieniądze publiczne, nie mogą być już wydawane na taką skalę.

*

Tak na marginesie dodam, że taki właśnie deficyt budżetowy (20 mld €), przewidywałem już ponad trzy miesiące temu, a nie zgodziłem się ówcześnie z ministrem finansów, że dziura budżetowa sięgnie 30 miliardów euro. Jest jeszcze jedna kwestia, do której chciałbym się odnieść, więc pożyczki, a te, kłócą mi się z zapowiedziami Unii Europejskiej o funduszu pomocowym. Przyznać muszę, że Irlandia trochę przegapiła swoją szansę w chwili rozdzielania pieniędzy, a i jakoś słabo walczyła, o większe, niż przyznane jej środki. Trudno, słaby rząd, słabe wyniki. Na koniec jeszcze coś, a w tej części zagości Michael McGrath, któremu muszę się przyznać, iż jest tak aktywny, że aż zapomniałem, że w ogóle jest taki minister. Na całe szczęście wchodzimy w okres uchwalania budżetu i szef resortu wydatków oraz reform, dał o sobie znać.

Bogdan Feręc

Źr/Zdj: Gov.ie/RTE

Polska-IE: Udostępnij
Poland bans flights
Prasa w Irlandii zwr