Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Inwazja na Hiszpanię przyczyną stopniowego zawieszania umowy Schengen

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Przełamujący dotychczasowe standardy kryzys na granicy hiszpańsko-marokańskiej w Ceucie wywołał natychmiastową reakcję łańcuchową w strukturach Unii Europejskiej. Dramatyczne wydarzenia w enklawie, gdzie w bezpośrednich starciach i próbach forsowania umocnień zginęło co najmniej kilkadziesiąt osób, a wielotysięczny napływ uchodźców i migrantów sparaliżował lokalne służby. Wydarzenia te doprowadziły do bezpośrednich decyzji państw członkowskich w zakresie ochrony własnych granic. Sytuacja stawia również pod znakiem zapytania podstawową zasadę swobodnego przemieszczania się wewnątrz wspólnoty.

Decyzje o przywróceniu wyrywkowych lub pełnych kontroli granicznych przestały być jedynie domeną deklaracji politycznych, stając się faktem operacyjnym. W gronie państw optujących za radykalnym uszczelnieniem granic lub zawieszeniem wybranych ustaleń z Schengen znalazły się m.in. Włochy i Francja, a Polska rozważa taką możliwość, co jest reakcją na dynamicznie rosnącą presję na zewnętrznych i wewnętrznych rubieżach Unii Europejskiej.

Włoski manewr i efekt domina w Europie Zachodniej

Włochy zdecydowały się na krok o charakterze precedensowym, ogłaszając zawieszenie porozumienia o swobodnym przepływie osób w relacji z Hiszpanią. Mimo braku bezpośredniej granicy lądowej, Rzym wprowadził wymóg okazywania dokumentów tożsamości dla pasażerów podróżujących drogą lotniczą oraz morską. Decyzja ta umotywowana została masowym przekroczeniem granicy w Afryce Północnej, spotkała się z krytyką ze strony hiszpańskiego rządu, który wskazuje na jej polityczny i symboliczny wymiar.

Równolegle włoski resort spraw wewnętrznych porozumiał się z władzami w Paryżu w sprawie znaczącego wzmocnienia posterunków na granicy francusko-włoskiej. Działania te mają na celu bezpośrednie blokowanie szlaków migracyjnych prowadzących w głąb Europy Zachodniej. Zacieśnianie kontroli przez Francję objęło również bezpośrednią granicę z Hiszpanią, co w praktyce oznacza stopniowy powrót do tradycyjnych procedur wjazdowych w całym regionie.

Podłożem tak zdecydowanych kroków rządu Giorgii Meloni jest nie tylko rozwój wypadków w Ceucie, ale również rosnąca presja na krajowej scenie politycznej, gdzie ugrupowania prawicowe domagają się całkowitego zablokowania niekontrolowanego napływu osób bez wymaganych zezwoleń.

Postawa Polski i milczenie Irlandii

Na tle rosnących obaw o integralność strefy Schengen, stanowcze podejście prezentuje Polska, która spójnie z grupą państw Europy Środkowej i Północnej opowiada się za rygorystycznym egzekwowaniem przepisów wjazdowych oraz czasowym zawieszaniem mechanizmów automatycznego przepływu osób w sytuacjach kryzysowych. Warszawa kładzie nacisk na priorytetowe traktowanie bezpieczeństwa wewnętrznego i ochrony granic zewnętrznych przed destabilizacją.

Odmienną postawę przyjmuje Irlandia, która mimo nasilających się procesów migracyjnych na południu Europy i powracających dyskusji na forum unijnym, wstrzymuje się od stanowczych deklaracji. Prawne i geograficzne uwarunkowania wyspy, w tym pozostawanie poza obszarem Schengen przy jednoczesnym funkcjonowaniu w ramach wspólnej strefy podróżnej (CTA) z Wielką Brytanią – sprawiają, że Dublin zachowuje powściągliwość w kwestii ewentualnego zaostrzania procedur czy zmian w ogólnoeuropejskiej polityce migracyjnej.

Hiszpański dylemat: między amnestią a suwerennością

Bezpośrednim zapalnikiem obecnego sporu stały się wydarzenia na afrykańskim wybrzeżu. Przez granicę w Ceucie przedostały się dziesiątki tysięcy osób, wykorzystując trudne ukształtowanie terenu oraz niedobory kadrowe po stronie służb porządkowych. Premier Hiszpanii Pedro Sanchez, składając wizytę w enklawie, określił te zdarzenia mianem naruszenia suwerenności terytorialnej kraju, zapowiadając przyspieszenie procedur repatriacyjnych we współpracy z władzami Maroka.

Eksperci wskazują jednak na złożoność sytuacji w samej Hiszpanii. Rząd w Madrycie odmiennie od większości europejskich partnerów ocenia bilans procesów migracyjnych, wskazując na ich pozytywny wpływ na wzrost gospodarczy. Prowadzona w ostatnich miesiącach polityka amnestii, która umożliwiła setkom tysięcy nielegalnie przebywających osób ubieganie się o prawo pobytu, stała się obiektem krytyki ze strony europejskich partii prawicowych. Dodatkowym czynnikiem komplikującym działania służb było niedawne orzeczenie hiszpańskiego Sądu Najwyższego, które ograniczyło możliwość natychmiastowego odrzucania wniosków migrantów zatrzymanych na morzu bezpośrednio na granicy.

Utrzymujący się stan niepewności na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej sprawia, że kolejne państwa sięgają po rozwiązania przewidziane w kodeksie granicznym Schengen, wybierając ochronę wewnętrznych rynków pracy i bezpieczeństwa publicznego kosztem dotychczasowej swobody przemieszczania. Nie jest więc wykluczone, że Hiszpania doczeka się wkrótce zawieszenia możliwości swobodnych podróży wobec wszystkich państw unijnych.

30 lipca w Hiszpanii wybuchł kryzys, gdy od 40 000 do 60 000 nielegalnych imigrantów z Maroka napłynęło do autonomicznego hiszpańskiego miasta Ceuta na północnym wybrzeżu Afryki.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Fot. Dzięli uprzejmości RTE

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version