Inflacja rośnie w szalonym tempie

Listopad był kolejnym miesiącem z rzędu, kiedy ceny towarów konsumpcyjnych rosły, co dało głęboki drenaż portfeli mieszkańców Irlandii.

Takich wzrostów inflacji, nie obserwowało się nawet w okresie Celtyckiego Tygrysa, a co ważne, wyniki mogą być nawet wyższe, gdyż to dopiero wartości szacunkowe, jakie podała Europejska Agencja Statystyczna Eurostat. W październiku tego roku inflacja w Irlandii wyniosła 5,1%, a spodziewano się, że wzrosty, o ile nadal będą następować, nie będą już tak szybkie, jednak listopad, pokazał konsumentom swoje gorsze oblicze. W minionym miesiącu, jak zaznacza Eurostat, ceny w Irlandii rosły w niezmienionym wysokim tempie, a w niektórych przypadkach wzrost przyspieszył, co dało wynik na szacunkowym poziomie 5,4 punktu procentowego.

Ostatni raz takie wskaźniki wzrostowe odnotowano w Irlandii 25 lat temu, ale ówcześnie, inflacja była na poziomie 4,9%.

Z opracowania wynika, że największy wpływ na podnoszenie się cen, miała energia, bo w okresie zaledwie jednego miesiąca, jej ceny podniosły się o 27,4%. Następnie wzrosły ceny usług i stały się wyższe o 2,7%, dobra przemysłowe zdrożały o 2,4%, a żywność i napoje o 2,2%. Ceny bazowe, z wyłączeniem kosztów zakupu energii oraz jedzenia podniosły się ogółem o 2,6%.

Wzrost cen i co za tym idzie, rosnąca inflacja, nie ma miejsca wyłącznie w Irlandii, bo np. w Niemczech, listopadowa stopa inflacji podniosła się w skali miesiąca o 6 proc., natomiast inne duże gospodarki europejskie odnotowały wzrosty o 5,6% i było to w Hiszpanii oraz Holandii, a we Włoszech i Francji inflacja podniosła się odpowiednio o 4 oraz 3,4 procent.

Najwyższe jednak wzrosty cen odnotowały w listopadzie kraje bałtyckie, co dało na Litwie inflację miesięczną na poziomie 9,3%, Estonii 8,4%, a na Łotwie 7,4%. Do tego grona zaliczyć można również Belgię, gdzie ogólny wzrost dóbr konsumpcyjnych dał inflację na poziomie 7,1%.

Ekonomiści uważają, że ceny energii, powinny zacząć stopniowo się stabilizować, ale będzie to dopiero w roku przyszłym, co zmieni też zachowanie rynków wewnętrznych, więc ceny, a co za tym idzie inflacja, powinny się obniżać. Eksperci nie są jednak zgodni, kiedy się to stanie, co oznacza, że mamy kilka potencjalnych okresów, z możliwą stabilizacją cen. Mówi się, że okresem uspokojenia cen nośników energii, stanie się wiosna przyszłego roku, ale dodaje się również, że może być to lato lub nawet jesień 2022 roku, więc pewności nie ma, czy w ogóle to nastąpi. Niektórzy ze specjalistów są zdania, iż następny rok, nie będzie tym z obniżającą się inflacją, bo świat, wciąż toczony będzie podwyżkami.

Bogdan Feręc

Źr: Eurostat

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Grzywna dla podróż
Tesco przejmuje Joyc
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська