Indie: rekordy zakażeń, zapaść stomatologii

Choć koronawirus niemal całkowicie pogrążył sektor opieki zdrowia w Indiach, branża stomatologiczna wciąż walczy o utrzymanie się na powierzchni po tym, jak gabinety były zamknięte przez wiele miesięcy. W obliczu obecnych zmagań z pandemią indyjscy dentyści podnoszą opłaty, aby zrekompensować sobie znaczny spadek liczby pacjentów.

Z powodu pandemii COVID-19 kliniki dentystyczne w całych Indiach doświadczają dramatycznego spadku liczby pacjentów, co zmusiło wielu stomatologów do zamknięcia swoich praktyk. Ci, którzy nadal pracują, podnieśli opłaty, aby przy mniejszej liczbie wizyt móc nadal pokrywać swoje wydatki, niezależnie od dodatkowych kosztów środków kontroli zakażeń.

Znacznie mniej pacjentów, dużo wyższe ceny

Bliski kontakt dentysty z pacjentem, bioaerozol oraz kontakt z krwią – podobnie jak w innych państwach, stomatologia w Indiach stała się ofiarą obaw pacjentów o zakażenie SARS-CoV-2 w gabinecie stomatologicznym. Kolejnym problemem dla klinik były wprowadzane przez władze blokady, podczas których praktyki nie mogły przyjmować pacjentów. W związku z tym, według szacunków, dentyści podnieśli koszty konsultacji oraz zabiegów średnio nawet o 50%. Jednak, jak  twierdzą, nawet tak duże zmiany w cenniku ledwo pokrywają ponoszone wydatki.

Stomatolog praktykujący na przedmieściach stolicy kraju, New Delhi, powiedział w rozmowie z „National Herald India”, że obecnie pobiera 3000 rupii indyjskich (Rs) za zabiegi, za które pacjenci wcześniej płacili 2000 Rs. Wyższa kwota obejmuje także koszt używanych w gabinecie środków ochrony indywidualnej, przyłbic, masek N95 itp.

Podstawowym powodem zmartwień stomatologów pozostaje jednak dramatycznie niska liczba pacjentów – właściciele prywatnych gabinetów mówią nawet o 80% spadku liczby wizyt w porównaniu z okresem sprzed pandemii. Dr Navneet Kapoor, dentysta z New Delhi Oral and Dental Clinic, powiedział, że każdego dnia ma średnio tylko 4–5 wizyt, przy czym niemal wyłącznie są to pacjenci z silnym bólem zębów lub obrzękiem dziąseł. Dodatkowym problemem jest odwoływanie już zaplanowanych zabiegów. Dr Tarun Panwar z Panwar Dental Clinic w New Delhi powiedział: – Pacjenci odwołują wizyty i w zamian proszą o telefoniczną poradę. Z powodu obawy przed infekcją unikają wizyt.

Indie – światowe epicentrum COVID-19

Nie widać przy tym perspektyw na szybką zmianę obecnej trudnej sytuacji. O ile bowiem niektóre kraje znacznie ograniczyły liczbę nowych przypadków dzięki akcji szczepień, Indie zmagają się od połowy kwietnia z najtrudniejszą sytuacją od początku pandemii – oficjalna liczba nowych przypadków przekracza obecnie nawet 400 tys. nowych zachorowań dziennie. W państwie tym na COVID-19 zachorowało dotychczas 25,2 mln osób (najwięcej po Stanach Zjednoczonych) i zmarło 278,7 tys. chorych (trzecie miejsce na świecie – po USA i Brazylii), choć w obu kategoriach można mówić o znacznym niedoszacowaniu przypadków.

Dochody stomatologów kilkukrotnie niższe

W dramatycznej sytuacji, w jakiej znajduje się obecnie kraj, także sami lekarze unikają zabiegów planowych oraz higienizacyjnych i ograniczają się do interwencji w nagłych wypadkach. Zdaniem dr. Varuna Malhotry z Malhotra Dental Care Centre w New Delhi mniejszą liczbę pacjentów wymusza także konieczność zachowania standardów higieny i kontroli zakażeń. Z tego powodu część stomatologów przyjmuje pacjentów tylko co drugi dzień. Co oczywiste, odbija się to na zarobkach hinduskich stomatologów

– Wielu z nas wcześniej zarabiało około 100 000 Rs miesięcznie (równowartość 5100 zł – przyp. red.). Ale teraz, gdy nasze dochody spadły, zarabiamy tylko do 25 000 rupii (około 1250 zł – przyp. red.). Przy takim poziomie dochodów nawet opłacenie czynszu za pomieszczenia kliniki staje się trudnym zadaniem – skwitował dr Varun Malhotra.

Źródło: www.dentonet.pl

Artykuł nadesłała Klinika Stomatologiczna NovoDent-Med>>>

Polska-IE: Udostępnij
Polish PM: EU court'
Irlandzki oddział G
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian