Immunolog uważa, że część ograniczeń można znieść

Wg profesora Kingstona Millsa, są w kraju obszary, z których można by zdjąć obostrzenia, bo nie stwarzają one bardzo wysokiego ryzyka wzrostu zakażeń.

Immunolog z Trinity College Dublin profesor Kingston Mills jest przekonany, iż w zakresie niektórych sportów na wolnym powietrzu, więc np. golfa, ograniczenia można znieść, co będzie z pożytkiem dla części społeczeństwa, uprawiającego ten sport. Poziom obostrzeń mógłby zostać obniżony także w przypadku sportów dla dzieci, głównie na świeżym powietrzu, a oba obszary uznał za niskiego ryzyka zakażeń, co nawiasem mówiąc, wynika z opinii władz medycznych kraju.

Profesor Kingston Mills:

– Aktywność na świeżym powietrzu jest mniej ryzykowna niż w pomieszczeniach. Wśród największych zagrożeń związanych ze sportem są kibice. Ostatniego lata obserwowaliśmy sceny, w których widzowie najeżdżali boiska bez masek. Są jednak dwa obszary, którym można się przyjrzeć w przyszłym tygodniu. Po pierwsze, dzieci mają mniejsze miano wirusa niż dorośli i wiadomo, że transmisja wśród dzieci nie jest znacząca, co daje podstawę do zezwolenia im na uprawianie sportu na wolnym powietrzu. Po drugie, podobnie można postąpić w przypadku sportów bezkontaktowych wśród dorosłych, o ile te uprawiane będą z pojedynczo lub w grupach z zachowaniem bezpiecznej odległości.

Profesor Mills uważa więc, że niektóre ograniczenia powinno się złagodzić, by kraj powracał powoli do życia. Są też głosy, które pojawiły się po informacji o przełożeniu posiedzenia NPHET na poniedziałek, że w Krajowym Zespole ds. Zdrowia Publicznego, nie ma już pełnej zgody i ścierają się tam przynajmniej dwa stanowiska. W tym przypadku, jak wynika z nieoficjalnych doniesień, kwestią sporną stało się pozwolenie na uruchomienie niektórych placówek handlowych, a te proponuje się otworzyć w formule „kliknij i odbierz”. Zwolennicy takiego rozwiązania twierdzą, iż będzie to bezpieczny sposób dokonywania zakupów, a przeciwnicy, że znacznie więcej ludzi pojawi się w przestrzeni publicznej, więc zwiększy się możliwość potencjalnych zakażeń.

Zwolennicy częściowego uruchomienia handlu detalicznego dodają, że o ile społeczeństwo stosować się będzie do zaleceń, więc nosić maski i dystansować się od siebie na odległość 2 metrów, to zagrożenie wzrostem zakażeń, jest znacznie niższe, niż w przypadku łamania obecnych ograniczeń i odwiedziny w domach znajomych lub rodziny. Zwolennicy zniesienia zakazu prowadzenia działalności handlowej dodają, że większym zagrożeniem są obecnie zbliżające się święta Wielkiej Nocy, gdzie zakaz odwiedzin i oddalania się na odległość powyżej 5 kilometrów, będzie prawdopodobnie łamany nagminnie, więc po świętach, należy spodziewać się znacznego wzrostu zakażeń.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij
W HSE panuje niepewn
Skutki Covid są dł
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian