Imigranci będą mogli głosować w Irlandii?

Część rdzennych mieszkańców Irlandii uważa, że niektóre siły polityczne są zwolennikami imigracji i imigrantów w kraju, bo postrzegają tę grupę, jako potencjalnych popleczników.

Do tej pory mówiło się, że to teoria spiskowa, ale ta przestaje być taką, o ile wsłuchamy się w słowa posłanki socjaldemokratów Holly Cairns. Właśnie w mijającym tygodniu socjaldemokratka powiedziała przed niższą izbą irlandzkiego parlamentu, a i napisała to na swoim Twitterze, że dobrym rozwiązaniem będzie, jeżeli wszyscy mieszkańcy Irlandii, będą mieli czynne prawo wyborcze, a chodzi tu o wybory powszechne.

Posłanka Cairns podkreśliła, że na wyspie od lat mieszkają osoby, które związane są z nią w każdy możliwy sposób, ale nie mogą wyrazić swojego poparcia politycznego, gdyż nie mają irlandzkiego paszportu.

Holly Cairns stwierdziła:

– Liczy się każdy głos. Wiem to bardziej niż większość. W ciągu ostatnich czterech lat pukałam do tysięcy drzwi w West Cork i spotkałam niezliczonych ludzi, którzy mieszkają tu od dziesięcioleci, płacą podatki i wspierają swoje społeczności, ale nie mogą głosować w wyborach powszechnych.

Słowa te padły w Dáil podczas debaty w drugim etapie o reformie ustawy o ordynacji wyborczej Irlandii, a to właśnie posłanka Cairns podkreśliła potrzebę rozszerzenia prawa wyborczego dla osób, które nie są obywatelami Republiki Irlandii, ale są jej integralną częścią i stanowią irlandzkie społeczeństwo. Chodzi tu o wszystkich imigrantów, którzy mieszkają w Irlandii, ale nie mają tutejszego obywatelstwa, jednak uznawani są przez prawo za rezydentów.

Holly Cairns wezwała Komisję Wyborczą, aby rozpoczęła lub umożliwiła rozpoczęcie prac w zakresie zmiany przepisów, co da możliwość zmiany prawa wyborczego, a to przyznane będzie również irlandzkim rezydentom bez irlandzkiego paszportu.

Wg posłanki, wzmocni to integrację, a jednocześnie da też możliwość wyrażenia swojej opinii przez grupę, która w wyborach była do tej pory pomijana.

Przedstawicielka Socjaldemokracji krytycznie ocenia również proces naturalizacji w Irlandii, określając go, jako zbyt skomplikowany oraz zbytnio kosztowny, co stanowi barierę dla uzyskania irlandzkiego obywatelstwa. Takie zachowanie Irlandii pozostawia wiele tysięcy osób bez możliwości głosowania w wyborach powszechnych, co nie powinno mieć miejsca, uważa Holly Cairns.

*

Socjaldemokraci promować będą więc ideę szybkiego dostępu do irlandzkiego obywatelstwa, a także rozpoczną działania w zakresie zmiany prawa wyborczego w taki sposób, by rezydenci mogli brać udział w głosowniach ogólnych. Czy to dobre dla nas, dla polskiej diaspory? Z całą pewnością tak, gdyż będziemy mogli wyrazić swoje poparcie dla różnych opcji politycznych w Irlandii, a co ciekawe, możemy też wiele zyskać z powodu ilości Polaków przebywających na wyspie. Przyjmijmy, że jest nas tutaj, co wynika z poprzedniego Spisu Powszechnego (Census) 120 tysięcy, czyli poważna grupa, która potencjalnie, może wpłynąć na wynik wyborów. To właśnie leżeć będzie w zainteresowaniu wszystkich sił politycznych, więc aby przekonać nas do oddania głosu, będziemy mogli również uzyskać coś dla siebie. Będzie to trochę kupczenie głosami wyborczymi, ale jeżeli uzyskamy, jako irlandzka Polonia jakieś przywileje, których do tej pory się nam odmawia, to czemu nie zagłosować na partię, która nam to obieca? Na znaczeniu zyskają również organizacje polonijne i polskojęzyczne media w Irlandii, bo to one staną się łącznikiem między światem polityki a polskimi wyborcami bez irlandzkiego obywatelstwa.

To oczywiście teoria, a i marzenie, bo skoro nie bierzemy właściwie udziału w głosowaniach na poziomie lokalnym i europejskim, chociaż takie prawo mamy, to czy zagłosujemy w wyborach ogólnych do irlandzkiego parlamentu? Bardzo w to wątpię.

Bogdan Feręc

Źr: The Liberal/Twitter

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Irlandzkie poparcie
Sinn Féin zgłosi w
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська