Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Iluzja natychmiastowej ulgi. Dlaczego domniemany pokój nie przełoży się z dnia na dzień na tańsze paliwo w Irlandii

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wiadomość o wypracowaniu porozumienia pokojowego między Stanami Zjednoczonymi a Iranem przyniosła ogromną ulgę globalnej gospodarce, która przez miesiące zmagała się z drastycznymi skutkami tego konfliktu. Kryzys irański bezpośrednio przełożył się na gwałtowny wzrost cen surowców energetycznych na całym świecie, uderzając po kieszeni zarówno przedsiębiorców, jak i klientów indywidualnych.

Wynegocjowane ramy pokojowe zakładają nie tylko formalne zakończenie działań wojennych i zniesienie amerykańskiej blokady, ale przede wszystkim kluczowe dla globalnego transportu ponowne otwarcie strategicznej Cieśniny Ormuz. Choć oficjalne podpisanie dokumentów zaplanowano na najbliższy piątek, irlandzka branża paliwowa z dużym zadowoleniem przyjęła perspektywę stabilizacji geopolitycznej i deeskalacji przemocy w tym zapalnym regionie świata.

Radość konsumentów wyczekujących nagłego spadku cen na stacjach benzynowych może jednak okazać się przedwczesna. Organizacja Fuels for Ireland reprezentująca kluczowych importerów oraz dystrybutorów paliw w kraju, wydała jednoznaczne ostrzeżenie przed nadmiernym optymizmem. Dyrektor generalny stowarzyszenia Kevin McPartlan studzi emocje, wskazując na fundamentalną różnicę między reakcją rynków finansowych a fizycznymi możliwościami logistycznymi. Chociaż giełdowe notowania cen hurtowych ropy naftowej i produktów rafinowanych zareagowały natychmiastowym spadkiem na wieść o rozejmie, to fizyczne łańcuchy dostaw potrzebują znacznie więcej czasu na powrót do pełnej drożności.

Główną barierą uniemożliwiającą natychmiastowe obniżki przy dystrybutorach jest czas transportu surowca. Przykładowo, tankowiec, który opuścił basen Zatoki Perskiej w momencie ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, potrzebuje około pięćdziesięciu dni, aby fizycznie dotrzeć do wybrzeży Europy. To nieuchronne opóźnienie logistyczne sprawia, że upłyną blisko dwa miesiące, zanim realnie zwiększona podaż paliwa z tego kierunku dotrze do europejskich centrów dystrybucyjnych i zacznie realnie oddziaływać na sytuację irlandzkich kierowców.

Kolejnym poważnym czynnikiem hamującym szybką normalizację cen są rozległe zniszczenia infrastruktury energetycznej powstałe w trakcie trwania konfliktu. Według szacunków ekspertów branżowych, działania wojenne doprowadziły do wyłączenia lub poważnego uszkodzenia od trzech do pięciu procent globalnych mocy rafineryjnych. Rafinerie to niezwykle zaawansowane, skomplikowane technologicznie aktywa przemysłowe, których ponowne uruchomienie lub naprawa wymaga wielotygodniowych, specjalistycznych prac inżynieryjnych. W rezultacie fizyczna podaż gotowych paliw na globalnym rynku pozostanie przez pewien czas ograniczona, co naturalnie podtrzymywać będzie presję cenową.

Warto pamiętać, że specyfika irlandzkiego rynku polega na tym, że kraj ten jest wyłącznie biorcą cen kształtowanych na międzynarodowych giełdach towarowych, a nie podmiotem, który może je samodzielnie dyktować. Ostatnie miesiące zmienności dobitnie pokazały, jak mocno lokalne gospodarstwa domowe i małe przedsiębiorstwa wystawiane są na kaprysy globalnej polityki. W odpowiedzi na wybuch wojny Dublin zareagował natychmiastowo, dwukrotnie obniżając podatek akcyzowy na benzynę i olej napędowy, redukując przejściowo daninę na rzecz Narodowej Agencji Rezerw Ropy Naftowej oraz odraczając majową podwyżkę podatku węglowego.

Zdaniem przedstawicieli Fuels for Ireland, obecny moment względnego uspokojenia nastrojów politycznych powinien zostać wykorzystany przez rząd do porzucenia strategii doraźnego gaszenia pożarów na rzecz wypracowania długofalowej strategii. Sektor paliwowy apeluje o niezwłoczne powołanie niezależnego zespołu ekspertów, który zrewiduje skomplikowany system opodatkowania paliw płynnych w Irlandii. Pozwolenie na to, by dotychczasowe, tymczasowe tarcze osłonowe wygasły bez wcześniejszego przygotowania alternatywnego planu awaryjnego, grozi powtórzeniem tych samych błędów przy kolejnym tąpnięciu geopolitycznym.

Wdrożenie systemowych i opartych na twardych danych rozwiązań fiskalnych powinno rozpocząć się już teraz, aby wypracowane wnioski mogły realnie kształtować ramy budżetowe na 2027 rok, trwale zwiększając bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Bogdan Feręc

Źr. Business Plus

Photo by Marek Studzinski on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version