Ile będzie kosztować bezdomność?

Problem mieszkaniowy w Irlandii, który czasami przykrywany jest innymi sytuacjami kryzysowymi kraju, jest duży, ale jest też bardzo kosztowny.

Oczywiście większości ponoszonych obecnie nakładów na samych bezdomnych, można by uniknąć, gdyby tylko, władze dostarczyły odpowiedniej ilości mieszkań socjalnych. Od kilkunastu lat finansowanie bezdomności w Irlandii na stałe weszło do budżetu krajowego, ale też do budżetów lokalnych, a nie ma żadnych podstaw, by powiedzieć, że sytuacja zaczyna zmierzać w dobrym kierunku.

O ile minister ds. budownictwa przedstawił niedawno dane o ilości osób bezdomnych, a te ujawniły trend zniżkowy, to jest on zaledwie krótkookresowy, o czym mówią organizacje charytatywne. Właśnie do tych, zgłasza się coraz więcej osób, które zaczynają mieć problemy z opłaceniem czynszu, a to prosta droga, aby stać się osobą bezdomną. Sytuacja jest wg organizacji pomocowych z miesiąca na miesiąc gorsza, a i spodziewają się, że 2021 rok, będzie tragiczny pod tym względem, głównie z powodu pandemii oraz zbliżającego się Brexitu. W samym tylko Dublinie w przyszłym roku, tylko bezdomność, kosztować ma miasto 213 milionów euro, więc ogólna kwota wydatkowana na pomoc mieszkaniową, będzie znacznie wyższa. Podobnie stanie się, kiedy przyjrzymy się całej Irlandii, bo wtedy, co wynika z szacunków, ogólny koszt zakwaterowania wszystkich osób bezdomnych w kraju, zbliży się do 350 mln €. To nie wszystko, bo pamiętać należy o wielu programach pomocowych, więc można powiedzieć, iż bezdomni i zagrożeni bezdomnością, pochłaniają coraz większe pieniądze z budżetu.

Nie można oczywiście winić samych bezdomnych, gdyż znakomita większość jest takimi ze względu na trudną sytuację materialną, część z powodu wypadków losowych, a tylko niewielki procent, stanowią osoby bezdomne „na własne życzenie”.

Coraz częściej mówi się też o możliwych rozwiązaniach problemu, przynajmniej w przypadku bezdomnych rodzin, które mogłyby odciążyć podatników, gdyby przeprowadzić je do mieszkań socjalnych. W tym przypadku budżet zyskuje na całej linii, bo zmniejsza się ilość bezdomnych, przestają pobierać zapomogi, a i zaczynają płacić za mieszkania, które otrzymali od państwa. Gdyby tylko to było powodem, więc bezdomni, to można stwierdzić, iż to mały problem, ale jego korzenie sięgają znacznie głębiej.

Chodzi też o osoby zagrożone bezdomnością, więc otrzymujące inne wsparcie ze strony budżetu, bo i one także są obciążeniem i to niemałym. Dla tych ludzi także potrzebne są mieszkania socjalne, natomiast grupa oczekujących na nie, sięga już kilkudziesięciu tysięcy osób, a jak wiadomo, tempo robót budowlanych w kraju, jest stosunkowo niskie. Do tego wszystkiego, rząd buduje, o ile już to robi, mieszkania przeznaczone na sprzedaż, więc pula mieszkań socjalnych, stanowi ułamek ogólnie oddawanych do użytku lokali.

Co jest problemem? W mojej opinii nadal zasada budowania w formie domów jednorodzinnych, a to oznacza, że jest drogo i pochłania dużo miejsca, a na dodatek nie można dostarczyć na tyle dużej ilości izb mieszkalnych, by zacząć zaspokajać potrzeby osób bezdomnych i zagrożonych bezdomnością. Gdyby jednak zacząć budować, nawet niewielkie bloki, tempo prac, znacznie przyspiesza, a i więcej osób można umieścić na niezbyt dużej powierzchni gruntu. Powie ktoś, że w ten sposób powstaną dzielnice gettowe, gdzie zbierać się będzie element. No nie do końca, bo wystarczy wprowadzić odpowiedni podział na klasy mieszkańców, więc zakwaterować osoby wychodzące dopiero z bezdomności, a i te, które taką są zagrożone, a i stawiać bloki pojedynczo, wpisując w istniejącą architekturę. Kolejny powód, dla którego, nie powinniśmy obawiać się budowy bloków, to ten, że na całym świecie, istnieją takie dzielnice, a nie można z pełną odpowiedniością stwierdzić, że wszystkie lub większość stało się gettami.

Zasadą jest, iż aby otrzymać mieszkanie socjalne, trzeba udowodnić, że można je utrzymać, więc po prostu pracować, a zarówno wśród bezdomnych, jak i zagrożonych bezdomnością, zatrudnionych jest ponad 90% osób, co również wynika ze statystyk. Z tego wniosek, że są w stanie utrzymać mieszkanie, nie są pasożytami społecznymi, a w trudnej sytuacji znaleźli się, po części przez złe działanie rządu. Gdyby ów rząd, ale i wszystkie poprzednie ekipy, prowadziły rozsądną politykę mieszkaniowo-czynszową, także tę związaną z prywatnym rynkiem najmu, to Irlandia, raczej nie byłaby w czarnej sempiternie, co ma miejsce teraz.

A tak, długo będziemy jeszcze, tak, my wszyscy, odczuwać bezdomność, bo to z naszych podatków, pojawiają się pieniądze na pomoc bezdomnym i zagrożonym bezdomnością.

Zastanawiam się, czy to nie są poglądy zbyt socjalistyczne? Może trochę tak, ale chyba tylko do czasu, kiedy rozwiąże się najpilniejsze potrzeby, by następnie, zarządzać rynkiem mieszkaniowym, jak dzieje się to obecnie, czyli lekko nieumiejętnie, chociaż z ukierunkowaniem na sprzedaż mieszkań, budowanych przez państwo.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij
Przedświąteczne os
Profesor Mirosław M
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian