Ignorancja na poziomie podstawowym daje dwutygodniowe skoki zakażeń

Już nie tylko rząd, Krajowy Zespół ds. Zdrowia Publicznego i HSE mówi o niepokojących trendach społecznych, które przyczyniły się do znacznego wzrostu zakażeń wirusem SARS-CoV-2.

Swoje zdanie na ten temat mają także lekarze rodzinni, którzy z pełną szczerością mówią, iż to ignorancja społeczna, przyczyniła się do wzrostu ilości przypadków koronawirusa na wyspie. Brak poszanowania przepisów i zasad wprowadzanych przez rząd dał nam obecną falę zachorowań, powiedziała dr Illona Duffy, lekarz rodzinny z Monaghan.

Pani doktor Duffy obawia się, że o ile nadal będziemy szli w tym kierunku, święta Bożego Narodzenia, będą wręcz tragiczne pod względem wirusowym, a i należy spodziewać się ponownego podniesienia poziomu ograniczeń.

Doktor Duffy wyjaśnia też mechanizm wzrostu zakażeń i winą obarcza osoby młode. Większość z nich, nie stosuje się do zaleceń dystansu społecznego oraz noszenia maseczek na twarzach. Ta grupa młodych ludzi, czyli młodzieży szkolnej, studentów, ale i osób w wieku do lat 30, najczęściej przechodzi koronawirusa bezobjawowo. Niekiedy odczuwają pewne niewielkie pogorszenie stanu zdrowia, ale nie łączą tego z koronawirusem, więc bezwiednie, przekazują go kolejnym osobom. O ile nosiciel kontaktuje się z osobami starszymi, ma możliwość przekazania im wirusa SARS-CoV-2, ale w takim przypadku, nie można liczyć, że 40-, 50- lub 60-latek, zakażenie przejdzie bezobjawowo i łagodnie.

W podobnych słowach wypowiadają się też inni lekarze GP, a dodają, że należy obecnie zrobić wszystko, co jest możliwe, by stłumić rozwój wirusa, więc nawet wprowadzić ostrzejsze zasady bezpieczeństwa zdrowotnego. Co ciekawe, lekarze nie mówią o podnoszeniu stopni ograniczeń, a o egzekwowaniu zaleceń oraz o wprowadzaniu dodatkowych zakazów na poziomach lokalnych, wszędzie tam, gdzie zarówno ryzyko, jak i ilość przypadków wzrasta.

Już teraz większość gabinetów lekarzy rodzinnych przeżywa swoje sądne dni, bo o ile są one ze względów bezpieczeństwa puste, to wizyt telefonicznych i online, jest prawie o 100% więcej, niż było to jeszcze 4 tygodnie temu. Lekarze GP wyrażają też obawy, iż najbliższe tygodnie, to kolejne wzrosty zakażeń, więc pacjentów, będzie znacznie więcej.

Postęp rozwoju zakażeń jest klasyczny, wręcz oparty o model zakażeń wirusowych i liczba chorych, podwaja się w okresach dwutygodniowych, dodał dr Martin Coyne lekarz rodzinny z Donegal.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij...
HSE obawia się utra
Stan epidemiologiczn
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish