Idealne święta

Czas skłania ku temu, aby zająć się irlandzką kuchnią i jako fascynat jedzenia, również irlandzkiego, musiałem zająć się tymże właśnie.

Zapytałem moich irlandzkich znajomych o ich idealne święta i jakoś blado mi to wypada, przynajmniej w rozumieniu naszej tradycyjnej świątecznej jedzeniowej atmosfery. Karpia to się tu nie uświadczy, ale rybę jedzą, a i o kluskach z makiem, czy kutii nikt nie słyszał, więc co to za święta, o Wigilii nawet nie wspominając.

W każdym razie Irlandczycy lubią swoje święta Bożego Narodzenia i mówią, że one są w ich domach tradycyjne, czyli z indykiem i pieczenią wieprzową.

W przypadku indyka i pieczonej szynki zdania są podzielone,bo część mieszkańców wyspy hołduje zasadzie, że albo jedno, albo drugie, ale są też domy, nazwijmy je, jak nasze, bo w tych zasada zastaw się, a postaw się,widoczna jest na świątecznym stole, a to oznacza, że jest i indyk i szynka szpikowanagoździkami i polewana miodem.

Do świątecznego obiadu, bo ten zazwyczaj jest otwarciem świątecznych biesiad, należą też tradycyjne gotowane ziemniaki z kapustą, czyliColcannon, chociaż ten rzadko już bywa z jarmużem, co niegdyś było stosowane obowiązkowo. Z całą pewnością ujrzymy podczas irlandzkiego obiadu pieczone ziemniaki, bo te są tradycją od pokoleń.

Do tego gotowana lub marynowana w solance marchewka, brukselka,zielony groszek, czerwona kapusta obficie przyprawiona ziołami i obiad właściwiemamy załatwiony, o ile nie zapomnimy o sosie ciemnym lub jasnym, a ten jest z papierka.

Przed daniem głównym pojawia się czasami zupa warzywna,oczywiście zmiksowana, a tę, by wypełnić treścią, uzupełnia się startym żółtym serem.

Wspomniałem na początku o rybach, bo te także goszczą na świątecznym irlandzkim stole, ale łosoś pieczony lub wędzony, albo wędzony upieczony, nie zastąpi nam przecież naszego wspomnianego też karpia, ani śledzika w oleju.

Nie jest do końca pewne, czy to tradycyjna potrawa, ale także często pojawi się na świątecznym irlandzkim stole koktajl z krewetek. Źródła podają, że ten popularny jest podczas świąt od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, czyli chyba może być uznany za tradycyjny.

Same krewetki także pojawiają się na stołach i podawane są w towarzystwie małży, także gotowanych.

Uzupełnieniem świątecznego stołu jest pasztet, czasami pieczona gęś nadziewana ziemniakami, rzadko bażant. Sery to chyba osobny rozdział, bo i tych jest całkiem sporo na stołach Irlandczyków, więc mamy w przypadku wyspiarskich świąt, przegląd światowego serowarstwa.

Oczywiście na stole jest też sporo owoców, w tym wiele odmian melonów, winogron i owoc, którego nie może tutaj zabraknąć, czyli jabłko. To natomiast występuje w postaci pieczonej z miodem, przynajmniej w domach kilku moich znajomych. Pieczona dynia także pojawia się w świątecznym wydaniu, ale chyba tylko dlatego, żeby „zutylizować” ją po minionym Halloween.

Dopełnieniem całości są przerażająco słodkie ciasta, a i wszelkie alkohole, co oznacza pełnię świąt.

Jak podaje Kantar Worldpanel w ubiegłym roku w irlandzkich sklepach sprzedano 6,8 mln szynek i 4,8 mln indyków, a w tym roku zapowiada się, że będzie podobnie.

Bogdan Feręc

Znajdź nas:

Bez poręczenia
POMOC PRZYSZŁA NA C
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn