Hotelarze są w szoku

Do niedawna sektor hotelarski żył nadzieją, że po otwarciu, zmęczeni pandemią, rzucą się do rezerwowania pokoi, ale tak się nie stało.

Obecnie hotelarze i to w równym stopniu ci duzi, jak i mniejsi, mówią o ich dramacie, bo rezerwacje na miesiące letnie, niewiele przekraczają 10%. Tym samym prawie 90% pokoi będzie stało pustych, a trend mają odwrócić promocje i obniżki cen za wynajęcie pokoju w hotelu lub pensjonacie. Są oczywiście miejsca, gdzie zeszyty rezerwacji wypełnione są już do ostatniego miejsca, ale to w przypadku miejscowości atrakcyjnych turystycznie.

Najbardziej na brak klientów narzeka obecnie ściana północna, która zazwyczaj korzystała z gości z Irlandii Północnej i Wielkiej Brytanii, więc tam sytuacja wygląda teraz najgorzej.

Branża hotelarska mówi też, że sytuację mogłoby uratować otwarcie irlandzkiego nieba, zniesienie kwarantanny dla przylatujących, a utrzymujący się z ruchu turystycznego, nie widzą innego rozwiązania, gdyż goście z kraju, zawsze stanowili mniejszość ich obłożenia pokoi.

Z większym optymizmem patrzy teraz sektor hotelarski na święta Bożego Narodzenia i wtedy spodziewa się znacznie większej ilości zajętych pokoi, ale co ważne, nie spodziewa się, by wyniki odzwierciedlały te z 2019 roku.

Przewodnicząca Irlandzkiej Konfederacji Przemysłu Turystycznego Ruth Andrews powiedziała, że ​​nawet według najbardziej optymistycznego scenariusza, rokiem, w którym wszystko wróci do normy, może być dopiero rok 2026. 

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij
Wzrośnie podatek od
Irlandia jeszcze dł
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian