Hipokryzja na pełną skalę

Świat przygotowuje się do „wprowadzenia” czwartej fali pandemii, ale zaznacza, że będzie ona nieco inna od poprzednich, więc stonowana szczepieniami.

To z kolei oznacza, że to szczepionki wysuwa się ponownie na plan pierwszy, jako środek do walki z wirusem. Jakby tego było mało, coraz częściej mówi się, iż nie można teraz przerwać całego procesu, bo niezaszczepieni, staną się rezerwuarem koronawirusa i w konsekwencji, dotychczasowe działa będą nieefektywne.

Rządzący na całym świecie zaczynają też ujawniać swoje plany na przyszłość i chociaż wciąż utrzymują, że szczepienia były i będą dobrowolne, to za słowami, nie idą czyny, czyli mamy do czynienia z hipokryzją.

Świat zaczyna obawiać się sytuacji, w której duża część społeczeństw, nie podda się szczepieniu, a wtedy, będzie to przede wszystkim klęska wizerunkowa. Idąc dalej, do takiej rządzący nie chcą lub nawet nie mogą dopuścić, by móc nadal prowadzić swoje „wirusowe” działania, ale muszą znaleźć też wyjście z całej sytuacji.

To właściwie już się pojawiło i to całkiem blisko, bo Europa zaczęła wprowadzać pewne ograniczenia dla osób niezaszczepionych, jednak nie powiedziała jeszcze w tym zakresie ostatniego słowa. O ile osoby oczekujące na szczepienie, jak stanie się to od jutra w Irlandii, podlegać będą gastronomicznej segregacji, to takie same ograniczenia wprowadzają też inne kraje na kontynencie. Zagrywki domniemanych, w ich ocenie „władców świata”, można by jakoś przetrzymać, zacisnąć zęby i zrezygnować z wizyty w pubie lub restauracji, ale niestety, myśl polityczna, wybiega nieco dalej.

Zapowiedzi można już teraz uznać za niezwykle niepokojące, bo skutecznie wprowadzające w państwach segregację i osoby bez szczepień staną się automatycznie tymi „gorszego sortu”, że użyję słów klasyka. Obecnie już praktycznie oficjalnie deklaruje się, przede wszystkim w państwach o stosunkowo niskim poziomie zaszczepień przeciwko Covid-19, że niezaszczepieni, nie będą mogli korzystać z wielu usług. Niektóre z państw chcą ograniczyć dostęp do usług świadczonych przez urzędy, a niektó®e, zakazać wstępu do punktów gastronomicznych i miejsc kultury, w tym kin i teatrów. Nie jest wykluczone, że o ile taką drogę obiorą władcy państw, nie posuną się oni jeszcze dalej, więc zabronią korzystania z komunikacji miejskiej i uczęszczania do miejsc publicznych, aby tylko zmusić ludzi do poddania się dobrowolnemu wciąż szczepieniu.

Tym razem przypomniały mi się opowieści mojego dziadka i jego kolegów, którzy bardzo często przy różnych okazjach, wspominali czasy II wojny światowej. Byli to ludzie, których naziści wywozili do obozów, na roboty w głąb Rzeszy, ale i przetrwali wojnę w Polsce. Pamiętam zdjęcia i opowieści o tramwajach, podzielonych dla rasy panów, teraz potencjalnie dla zaszczepionych i podludzi, czyli obecnie w domyśle tych, którzy szczepieniom nie chcą się poddać.

Jako socjalizujący centro-liberał, jestem przeciwnikiem jakiejkolwiek formy przymusu, więc również szczepionkowego i wciąż jestem zdania, że szczepienia, powinny być całkowicie pozbawione form nacisku.

Ja jestem zaszczepiony, nie mam z tym żadnego problemu, bo jako pragmatyk, wierzący w naukę, uznałem, że będzie to dobre rozwiązanie, przynajmniej dla mnie. Nigdy jednak nie namawiałem nikogo, by poddał się wakcynacji, chociaż wiele osób, w prywatnych rozmowach, pyta mnie o opinię w tej sprawie. Odpowiadam wtedy, że musi rozważyć kwestię w domowym zaciszu i używając osi plus oraz minus, sama lub sam, odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Do samych decyzji irlandzkiego rządu, mam stosunek ambiwalentny, chociaż idąc do restauracji, czy też pubu, nie będzie mi przeszkadzać, że przy stoliku obok mnie, usiądzie osoba niezaszczepiona.

Bogdan Feręc

Polska-IE: © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian