Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Harris otwiera budżetowy worek. Podatki w dół, wydatki w górę

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Choć do ogłoszenia kolejnego budżetu pozostało jeszcze trochę czasu, w rządzie najwyraźniej rozpoczął się już sezon składania obietnic. Wicepremier i minister finansów Simon Harris zapowiedział w poniedziałek zmiany w podatku dochodowym, które mają sprawić, że rosnące wynagrodzenia będą przekładały się na wyższe dochody netto pracowników.

Podczas Narodowego Dialogu Gospodarczego będącego jednym z najważniejszych etapów konsultacji przed budżetem, minister Harris przekonywał, że dobra kondycja irlandzkiej gospodarki powinna być odczuwalna nie tylko w statystykach i raportach ekonomicznych, ale również w portfelach zwykłych obywateli. – Silna gospodarka musi zacząć przynosić korzyści ludziom, którzy ją codziennie napędzają – powiedział. Według Simona Harrisa rząd zamierza wprowadzić kolejne zmiany podatkowe, które pozwolą pracownikom zatrzymać większą część swoich zarobków. Jak przypomniał, w ostatnich latach kolejne budżety podnosiły próg wejścia w wyższą stawkę podatku dochodowego, jednak – jego zdaniem – to wciąż za mało.

Ta zapowiedź z pewnością dobrze zabrzmi w uszach podatników, chociaż szczegółów, wciąż brakuje.

Drugim filarem zapowiadanych zmian mają być reformy dotyczące kosztów opieki nad dziećmi. Harris wskazał, że wysokie opłaty za żłobki i przedszkola pozostają jednym z największych obciążeń finansowych dla rodzin. Zdaniem ministra problem ten ma również wymiar gospodarczy. Wysokie koszty opieki nad dziećmi sprawiają, że wiele kobiet ogranicza aktywność zawodową lub rezygnuje z pracy w pełnym wymiarze godzin. – To nie jest dobre dla społeczeństwa, nie jest dobre dla równości i nie jest dobre dla gospodarki – argumentował wicepremier.

Podobne stanowisko przedstawił premier Micheál Martin, który zapowiedział dalsze działania mające obniżyć koszty ponoszone przez rodziny. Jednocześnie zwrócił uwagę, że samo obniżenie opłat nie wystarczy. Konieczne jest również zwiększenie liczby dostępnych miejsc oraz poprawa wynagrodzeń pracowników sektora opieki nad dziećmi.

Rządowe plany wpisują się w szerszą strategię zwiększania wydatków państwa. Minister wydatków publicznych Jack Chambers poinformował, że budżet na 2027 rok ma osiągnąć rekordową wartość 125,5 miliarda euro. Według prognoz do 2030 roku roczne wydatki państwa wzrosną do około 147 miliardów euro. Powodem mają być zarówno rosnące potrzeby związane z finansowaniem usług publicznych, jak i starzejące się społeczeństwo oraz wzrost liczby mieszkańców.

Chambers podkreśla, że wydatki będą rosły średnio o około 6 procent rocznie. Rząd przedstawia to jako oznakę odpowiedzialności fiskalnej i umiarkowanego tempa wzrostu wydatków. Krytycy mogą jednak zauważyć, że przy takich kwotach granica między ostrożnością a hojnością staje się coraz trudniejsza do zauważenia.

*

Na razie usłyszeliśmy przede wszystkim zapowiedzi, więc jakoby niższe podatki, tańszą opiekę nad dziećmi i dalsze inwestycje publiczne. Brzmi to jak zestaw, który trudno krytykować, ale prawdy dowiemy się jesienią, gdy przyjdzie czas na przedstawienie konkretnych liczb i sprawdzenie, ile z budżetowych obietnic rzeczywiście przełoży się na codzienne życie podatników.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Andres Siimon on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version