Handel z Wielką Brytanią będzie zamierać?

1 stycznia tego roku weszły w życie nowe przepisy celne dotyczące żywności, produktów pochodzenia zwierzęcego i roślinnego, które trafiać mają na brytyjski rynek.

Oznacza to tyle, że wszelkie towary spożywcze, muszą być wcześniej zgłoszone władzom celnym Wielkiej Brytanii, by następnie mogły być skontrolowane pod względem bezpieczeństwa żywności i opłat wjazdowych. Spod tego przepisu i to tylko na razie, wyłączone zostały firmy z Irlandii, jednak nie jest powiedziane, że i tutaj, takie obostrzenia, nie będą wprowadzone i to bardzo szybko. Wszystko zależy teraz od negocjacji Wielkiej Brytanii z Unią Europejską, więc ustaleń, jak wyglądać będzie wymiana towarowa na linii UE – UK, ale i Irlandia – Wielka Brytania.

O ile nie uda się osiągnąć porozumienia, takie same przepisy, mogą zacząć być stosowane dla towarów spożywczych odzwierzęcych i roślinnych w przypadku Zielonej Wyspy, a to kolejny raz wpływać będzie na producentów, importerów i eksporterów, którzy współpracują z rynkiem Królestwa.

Jak mówią eksperci celni, takie prawo, może całkowicie wyeliminować z rynku eksportowo-importowego do i z Wielkiej Brytanii małych przedsiębiorców, którzy poprzez nałożenie dodatkowych taryf celnych, a i zwiększenia się kosztów obsługi transportów, nie będą w stanie, poradzić sobie z takimi obciążeniami i zrezygnują z tej współpracy. Zagrożenie, jakie pojawi się wraz z nowymi zasadami, jest jeszcze jedno, bo to prawdopodobne zwolnienia pracowników, ale i upadek wielu małych firm, a te, stracą odbiorców na rynku brytyjskim. Małe firmy handlu zagranicznego, od chwili zaistnienia Brexitu zgłaszały, iż pomoc państwowa dla nich, nie jest taką, jakiej potrzebują i jakiej oczekiwały, więc przedsiębiorcy, czują się opuszczeni.

Gabinet, nie ma sobie jednak nic do zarzucenia, bo uważa, iż uruchomiono wiele programów osłonowych, z których mogą korzystać przedsiębiorcy z Irlandii, a i pracuje, by rozwiązać te kwestie na drodze negocjacyjnej.

Sama Wielka Brytania, również powinna z dużą dozą rozsądku podchodzić do kwestii importowo-eksportowych, gdyż, jak mówi brytyjska Federacja ds. Żywności i Napojów, eksport tych artykułów z UE, w ubiegłym roku, spadł o ¼, więc kolejne zaostrzenie przepisów, może tylko pogorszyć sytuację na rynku wewnętrznym.

Władze Wielkiej Brytanii muszą zmierzyć się również z niezadowoleniem mieszkańców, bo ci, w jednej z ostatnich ankiet stwierdzili, iż nie są zadowoleni z sytuacji i już 52% ocenia, że Brexit, nie był dobrym rozwiązaniem.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Ostrzeżenie dla rod
Każdy może zadać
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська