Handel detaliczny może oczekiwać szybkiego odbicia

Konsumenci czekają, aby pozwolono im na zakupy w dawnym stylu, więc handel, może spodziewać się szybkiego odbicia i wzrostu dochodów w chwilę po zniesieniu ograniczeń.

Taką tezę postawiła pracownia Goodbody Stockbrokers, która w swoim raporcie stwierdza, iż będziemy mieli do czynienia z dokładnie taką samą sytuacją, jak po poprzednim zniesieniu blokady, kiedy po otwarciu sklepów, mieszkańcy wyspy, tłumnie ruszyli na zakupy. Analitycy Goodbody spodziewają się, że konsumenci, w dużej ilości pojawią się w sklepach, aby uzupełnić braki, jakie zaczęły się ujawniać za sprawą „lockdownu”. Wzrost wydatków ma być też szybki, ale co za tym idzie, szybszy będzie też wzrost cen. Zdrożeją również domy, czytamy w analizie Goodbody Stockbrokers, a będzie wg ekonomistów na poziomie niższym od wcześniej przewidywanego, bo o 4%.

Popyt krajowy stanie się jednym z kół napędowych irlandzkiej gospodarki i w tym roku wzrośnie o ok. 5%, natomiast w roku przyszłym, będzie to 3,5%.

Co podkreśla Goodbody, popyt krajowy, mógłby być nieco wyższy, ale ten, tłumić go będzie obecna blokada kraju. Spadek popytu przewidziany jest na pierwsze trzy miesiące roku, co nawisem mówiąc, wynika z zapowiedzi rządu, więc Ameryki nie odkryli. Perspektywę szybkiego wzrostu wydatków konsumenckich określono na podstawie informacji, które niedawno mówiły, iż Irlandia, zdoła zaszczepić do września większość, o ile nie całą dorosłą populację.

W dokumencie znalazła się też analiza ubiegłorocznej szybkości wzrostu dochodów mieszkańców Irlandii, a były one najwyższe w całej Unii Europejskiej. Rekordowym ubiegłorocznym wzrostem może chwalić się też wyspa w przypadku depozytów bankowych, bo te wzrosły o 13 miliardów euro i to w zaledwie jeden rok.

Raport wskazuje też, że nauczyliśmy się żyć z pandemią i po pierwszym szoku, jaki został wywołany niepewnością i niewiedzą, wydatki, które zostały w pierwszej fazie ograniczone, obniżając się o 40%, zaczęły skokowo rosnąć, kiedy kraj uwalniany był spod obostrzeń. Goodbody stwierdza jednocześnie, że irlandzka gospodarka, okazała się stosunkowo odporna na pandemię koronawirusa i potrafiła odzyskać część z utraconej mocy, w krótkim czasie, co przełożyło się na najszybszy wzrost PKB w całym bloku unijnym.

Niestety są też dziedziny, które staną się hamulcowym gospodarki, więc budownictwo, które już w roku ubiegłym, nie wykonało planu, a i raczej nie można się spodziewać, że tak stanie się teraz. Tym samym, niska podaż nowych mieszkań i domów, przyczyni się do wzrostu cen nieruchomości, a nie jest wykluczone, że i czynsze zaczną za czas jakiś rosnąć, co również spowodowane będzie wciąż niewystarczającą ilością izb przeznaczonych pod najem.

Pomocnymi sektorami dla irlandzkiej gospodarki staną się natomiast branże produkcyjne, w tym farmaceutyczna oraz technologiczna, co w pewien sposób ochroni rynek pracy. Na drugim końcu znalazła się turystyka i hotelarstwo, a pośrodku, więc z dużą niepewnością, w jaki sposób potoczą się jego losy, przemysł motoryzacyjny.

Obawy widoczne są również w zakresie wydatków publicznych, gdyż ciążą na kraju zadłużenia, ale te mogą być wsparte przez silną sprzedaż detaliczną, więc i państwowa kasa, po zdjęciu wszystkich ograniczeń, nie powinna już świecić pustkami.

Bogdan Feręc

Źr: Goodbody Stockbrokers

Polska-IE: Udostępnij
Partia Pracy chce po
¾ ankietowanych twi
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian