Guinness bez gęstej piany

Browar Guinness zapewnia, że ich sztandarowy produkt, czyli piwo Guinness, zachowało swój smak, chociaż klienci zgłaszają inne niedogodności.

Chodzi o puszki, które ze względu na pandemię i wywołane nią problemy z zaopatrzeniem, nie są obecnie wyposażone w specjalną kulkę, która wkładana była do środka. Pozbawione tego gadżetu puszki Guinnessa, zachowują się nieco inaczej podczas ich otwierania, a i gęsta, znana oraz charakterystyczna piana, oraz bąbelki “spadające w dół”, nie są obecnie obserwowane.

Jak dodaje właściciel marki Guinness, firma Diageo, powodem zmiany zachowania piwa jest brak tej opracowanej i opatentowanej przez Guinnessa kulki, która zawierała ciekły azot, a ten był inicjatorem tworzenia się przypisanej Guinnessowi gęstej piany i specyficznego zachowania bąbelków w wyrobach przeznaczonych do konsumpcji domowej.

Jest jeszcze jedna zmiana, ponieważ w okresie, w którym występować będą trudności w zaopatrzeniu w puszki wyposażone w kulki, piwo nie będzie sprzedawane w 500 mililitrowych opakowaniach, a jego ilość zmniejszy się do 470 ml. Jest to wymóg technologiczny, bo kulka, odpowiedzialna była również za utrzymanie ciśnienia wewnątrz puszki, na odpowiednim poziomie.

Jak zaznacza Diageo problemy nie zostały wywołane jednym czynnikiem, czyli trudnościami w zaopatrzeniu, ale również zwiększonym popytem na puszkowanego Guinnessa. Klienci, którzy nie mogli raczyć się swoim ulubionym napojem w pubach, częściej wybierali jego wersję puszkową, a zwiększona sprzedaż, dodatkowo nałożyła się na brak kulki w puszkach.

Guinness zapewnia, iż postara się, aby wkrótce wszystko wróciło do normy, więc w puszkach znajdowała się kulka odpowiedzialna za tworzenie gęstej kremowej pianki, a zawartość puszki ponownie zwiększona została do 500 ml.

Bogdan Feręc

Źr: Dział Prasowy Diageo

Polska-IE: Udostępnij
Chef Jakub – Writt
Garda będzie od dzi