Good Friday w sferze profanum

Wielki Piątek w Irlandii przez prawie sto lat, a dokładnie 91, wiązał się z prohibicją, czyli zakazem sprzedaży alkoholu.

Władza zmieniła jednak prawo, co miało miejsce w 2018 roku i od wtedy właśnie, można kupować w Good Friday alkohol. Zezwolenie na sprzedaż wyrobów alkoholowych otrzymały puby oraz sklepy „Off Licence”, ale w tym roku, nabyć ulubiony trunek będzie można tylko w supermarkecie, a to z wiadomych względów.

Oczywiście będzie można dzisiaj zamówić coś do „picia” w pubach i restauracjach, które świadczą usługę „na wynos”, ale tych jest stosunkowo mało, więc wsparciem dla amatorów napojów wyskokowych, będą przede wszystkim sklepy wielkopowierzchniowe.

W swojej pierwotnej wersji, zniesienie zakazu miało dać możliwość zwiększenia obrotów sektora pubów oraz restauracji, bo wiele firm w Irlandii, hołduje zasadzie, iż ten dzień, jest wolnym od pracy, a popularne są wtedy spotkania w pubach. Poprzedni, jak i ten rok są inne, więc puby pozostają zamknięte, czyli ratować trzeba się zakupami w sklepach, chociaż i to nie zwróci nam spotkania ze znajomymi w miejscu, w którym można by prowadzić życie towarzyskie.

Tym samym zakaz sprzedaży alkoholu, który wprowadzony został w Irlandii w 1927 roku, a następnie zniesiony w 2018, jest właściwie martwym, bo i nie można napitku kupić, by spożyć w gronie znajomych i przyjaciół, a tego z kolei bronią obecnie przepisy o zdrowiu publicznym.

Kupić można, spożyć też, ale zgodnie z prawem, czyli tylko w ramach jednego gospodarstwa domowego, ale to już nie to, gdyż trudno jest przywołać atmosferę pubu w domu.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij
PM pledges billions
Szczepionkowe kumote
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian