Głębokie zmiany. E-tożsamość zbliża się wielkimi krokami

Unia Europejska zaproponowała rozwiązanie, w którym stworzony zostanie „elektroniczny portfel”, a w tym znajdować się będą zarówno wszelkie dokumenty, jak i pieniądze.

Wg urzędników z Brukseli, pilotażowo, program powinien zostać wprowadzony we wszystkich państwach członkowskich w 2022 roku, a o ile nie będą występować większe trudności, od 2023 roku, system mógłby być wprowadzany na stałe. W wizji, jaką przedstawia się Europejczykom, będzie to ogromne ułatwienie, bo w swoim telefonie lub innym urządzeniu elektronicznym, będziemy mieli wszystko. Unia Europejska zaproponowała, by w „elektronicznym portfelu”, znalazły się zarówno dane medyczne, jak i świadectwa ukończenia szkół, potwierdzenia okresów zatrudnienia, ale „portfel”, służyłby również, jako dowód tożsamości, więc także paszport w ramach UE.

Elektroniczna wersja dokumentacji miałaby stać się pomocna zarówno podczas użytkowania sieci internetowej, ale i w kontaktach poza nią, więc w urzędach oraz w miejscu pracy, bo tam również przychodziłyby potwierdzenia naszych odcinków wypłat.

Jak przekonywała Margrethe Vestager wiele państw unijnego bloku, przygotowuje się już do rozwinięcia tzw. cyfrowej tożsamości, czyli program UE, wpisuje się lokalne inicjatywy, a Bruksela, zapewni na ten cel odpowiednie fundusze.

Jak podkreślają twórcy systemu, „cyfrowy portfel” uznawany będzie we wszystkich państwach unijnych i przez wszystkie platformy cyfrowe, jakie działają na obszarze UE. Docelowo, Unia Europejska chce wtłoczyć do „cyfrowego portfela” wszelkie dokumenty związane z istnieniem pojedynczego człowieka, więc od aktu urodzenia, po prawo jazdy, recepty wydane z przepisu lekarza i potwierdzenie nabytych umiejętności.

„Elektroniczny portfel” stać ma się również skrzynką pocztową i za jej pośrednictwem, będzie można kontaktować się z urzędami, przesyłać, wtedy potwierdzone dokumenty, a i będzie cyfrowym podpisem mieszkańca Unii Europejskiej. „Portfel” ułatwi też zakładanie kont bankowych, więc zbędne staną się w nich wizyty, ale nie wychodząc z domu, będziemy mogli złożyć wniosek o kredyt lub pożyczkę, a ten, będzie w takim przypadku oficjalnym dokumentem, którego bank, nie będzie mógł zakwestionować.

Nowy „elektroniczny portfel” będą musiały honorować zarówno instytucje państwowe, jak i organizacje i firmy, w tym dostawcy energii, edukacja, służba zdrowia i transport, nie wyłączając z tego np. wypożyczalni samochodów i sektora hotelarskiego.

Wśród państw, które przyjaznym okiem spoglądają na ten dokument, są m.in. Niemcy oraz Irlandia, ale Polska, raczej sceptycznie podchodzi jeszcze do tego rozwiązania i o ile nie mówi stanowczego „nie”, to chce, aby dokument w naszej ojczyźnie działał w ograniczonej formie, więc tylko w odniesieniu do instytucji państwowych.

Unia Europejska dodaje, iż każdy obywatel UE, będzie miał prawo do posługiwania się „elektronicznym portfelem” i może żądać jego wydania, kiedy taki zostanie wprowadzony. Podkreślić należy, co też znalazło się już w projekcie nowych przepisów, iż danymi z „portfela”, nie będą mogły zawiadywać żadne podmioty prywatne, a dysponentami będą wyłącznie władze krajowe i unijne. Państwowi urzędnicy określą też, jakie dane będą ogólnodostępne, a jakie będą mogły być ujawnione po wydaniu zgody posiadacza „e-portfela”.

„E-portfel”, w Unii Europejskiej funkcjonować ma w dwóch postaciach, więc typowo elektronicznej, na urządzeniach lub w formie plastikowej karty, gdzie na pasku magnetycznym lub w chipie, zapisane będą wszelkie informacje o posiadaczu „elektronicznego portfela”.

*

Bez komentarza.

Bogdan Feręc

Źr: UE

Polska-IE: Udostępnij
Ryanair cieszy się
Konstytucyjne prawo
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian