Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Glapiński przed Trybunałem Stanu? Szczucki wskazuje na problem Tuska

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

„Chcieliby mieć w Narodowym Banku Polskim swojego człowieka” – tak Krzysztof Szczucki interpretuje działania koalicji rządzącej wobec Adama Glapińskiego. Poseł kwestionuje zarzuty dotyczące operacji przeprowadzonych przez NBP podczas pandemii i zwraca uwagę na prawne przeszkody, które mogą utrudnić zawieszenie prezesa banku.

W tym artykule:

  1. Zarzuty wobec prezesa NBP
  2. „Chcieliby mieć swojego człowieka”
  3. Czy Tusk zbierze większość?
  4. Spór o zawieszenie Glapińskiego
  5. Co dalej ze sprawą NBP?

„Chcieliby mieć w Narodowym Banku Polskim swojego człowieka” – tak Krzysztof Szczucki interpretuje działania koalicji rządzącej wobec Adama Glapińskiego. Pos…

Prowadzący:

Radio Wnet

Sprawa Adama Glapińskiego ponownie zaostrza konflikt między obozem rządzącym a przeciwnikami polityki obecnej większości parlamentarnej. Krzysztof Szczucki, poseł klubu parlamentarnego Rozwój+, kwestionuje zasadność zarzutów wobec prezesa Narodowego Banku Polskiego i przekonuje, że w całej sprawie chodzi przede wszystkim o przejęcie kontroli nad bankiem centralnym.

W rozmowie na antenie Radia Wnet polityk wskazał również na problem, który może skomplikować plany koalicji: wymaganą większość parlamentarną oraz konsekwencje prawne ewentualnego zawieszenia prezesa NBP.

Zarzuty wobec prezesa NBP

Jednym z głównych punktów sporu są działania Narodowego Banku Polskiego podczas pandemii koronawirusa. Chodzi o tak zwane luzowanie ilościowe, czyli skup obligacji przez bank centralny w celu wsparcia gospodarki w trudnym okresie.

Koalicja rządząca kwestionuje legalność tych operacji. Szczucki odrzuca tę argumentację i przekonuje, że podobne działania prowadziły również inne banki centralne.

– Rządząca koalicja twierdzi, że było to nielegalne finansowanie deficytu budżetu państwa i nie ma w tym zakresie absolutnie racji – powiedział poseł.

W jego ocenie skup obligacji przez NBP był legalnym narzędziem polityki pieniężnej, stosowanym również za granicą. Polityk uważa, że zarzuty wobec Glapińskiego wynikają nie tylko z interpretacji przepisów, ale także z politycznego konfliktu wokół niezależności banku centralnego.Spór o Trybunał, cenzurę internetu i NBP. Jabłoński krytykuje działania rząduWymiana całego składu Trybunału Konstytucyjnego i wybór nowych sędziów większością trzech piątych głosów – to propozycja…

„Chcieliby mieć swojego człowieka”

Szczucki nie ukrywa, że w działaniach większości rządzącej dostrzega próbę politycznego podporządkowania NBP. Jego zdaniem stawką jest nie tylko odpowiedzialność konkretnego urzędnika, ale również wpływ na jedną z najważniejszych instytucji finansowych w państwie.

– A poza tym z tego sprawozdania komisji wylewa się taka po prostu polityczna niechęć dotycząca Adama Glapińskiego. Oni po prostu chcieliby mieć w Narodowym Banku Polskim swojego człowieka – ocenił.

To stanowisko rozmówcy, który sprzeciwia się działaniom koalicji wobec prezesa NBP. Sam zarzut politycznej motywacji nie przesądza jednak o zasadności ani bezzasadności wniosku dotyczącego odpowiedzialności konstytucyjnej Glapińskiego.

Czy Tusk zbierze większość?

Istotną kwestią pozostaje możliwość uzyskania w Sejmie większości potrzebnej do dalszego procedowania sprawy. Szczucki zwrócił uwagę na stanowiska poszczególnych ugrupowań tworzących koalicję i zasugerował, że nie wszystkie partie mogą poprzeć wniosek.

Wśród potencjalnie niezdecydowanych wymienił między innymi Polskie Stronnictwo Ludowe. Jednocześnie zastrzegł, że nie można wykluczyć politycznych nacisków na koalicjantów.

– Ja myślę, tak panie redaktorze, jak obserwuję działalność Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej i działanie w ogóle różnych partii, to jest pewna szansa na to, szansa z perspektywy państwa i konstytucji, bo to o to chodzi i niezależności narodowego, że nie wszyscy koalicjanci rządzącej koalicji, nie wszystkie partie, np. PSL, zagłosują za postawieniem Adama Glapińskiego w stan oskarżenia – powiedział.

Ostateczny wynik zależy od rzeczywistego układu głosów w Sejmie. Rozmówca dopuszcza scenariusz, w którym Donald Tusk będzie musiał przekonywać lub dyscyplinować koalicjantów, aby zapewnić poparcie dla wniosku.

Spór o zawieszenie Glapińskiego

Zdaniem Szczuckiego polityczne znaczenie sprawy wykracza poza samo postępowanie przed Trybunałem Stanu. Poseł podkreśla, że takie postępowania mogą trwać długo, dlatego szczególnie istotna jest kwestia ewentualnego zawieszenia prezesa NBP.

Polityk przywołał przy tym orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, które – według jego interpretacji – ma ograniczać możliwość postawienia prezesa banku centralnego w stan oskarżenia i zawieszenia go przy zastosowaniu określonej większości parlamentarnej.

Szczucki uważa, że koalicja może napotkać z tego powodu poważną przeszkodę. Zastrzegł jednak, że nie wyklucza zignorowania przez rządzących stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

Kwestia wymaganej większości i skutków prawnych ewentualnej uchwały wymaga oceny na podstawie obowiązujących przepisów oraz właściwych orzeczeń. Samo stanowisko posła nie rozstrzyga tego sporu prawnego.Krystyna Pawłowicz: Trybunał Konstytucyjny ma posłużyć za „maczugę do zabicia Polski”W kolejnym felietonie z cyklu „Prawo bez cenzury” prof. Krystyna Pawłowicz opisuje trwający spór wokół Trybunału Konstyt…

Szczucki o Trybunale Konstytucyjnym

W rozmowie poseł powiązał sprawę Glapińskiego z szerszym konfliktem dotyczącym Trybunału Konstytucyjnego. Jego zdaniem rządzący mogą próbować wykorzystywać postępowania przed tym organem do podważania przepisów, których zmiana napotyka przeszkody polityczne.

Wymienił między innymi regulacje dotyczące Narodowego Banku Polskiego, Sądu Najwyższego i prokuratury. Krytycznie odniósł się także do koncepcji rozstrzygnięć podejmowanych przez skład, którego status budzi spory.

– To oznacza, że dojdzie do pogłębienia chaosu, anarchii, do takiego stanu, z którym mamy w systemie prawnym niestety do czynienia już od jakiegoś czasu – ostrzegł Szczucki.

To właśnie niezależność instytucji państwowych polityk wskazuje jako jeden z najważniejszych powodów sprzeciwu wobec działań koalicji.

Co dalej ze sprawą NBP?

Sprawa Adama Glapińskiego pozostaje elementem szerszego sporu politycznego i konstytucyjnego. Dla dalszego biegu wydarzeń kluczowe będą zarówno decyzje podejmowane w Sejmie, jak i prawne konsekwencje ewentualnego postawienia prezesa NBP w stan oskarżenia.

Szczucki przekonuje, że w grę wchodzi niezależność Narodowego Banku Polskiego, a wynik głosowania może zależeć od postawy mniejszych ugrupowań koalicyjnych. Jego prognozy nie przesądzają jednak, jak ostatecznie zachowają się poszczególni posłowie.

Autorzy:

Łukasz Jankowski

Opracowanie:

Andrzej Karaś

Adam Glapiński, prezes NBP w skarbcu ze złotem, fot. NBP

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version