Gdzie są polskie ziemniaki?

Od jakiegoś czasu wiadomo, że wyjście Brytyjczyków z Europy, będzie problemem dla Irlandii, a i ostatnie informacje, nie są dla polskich władz sygnałem, że one, jak i nasz kraj, mógłby na tym skorzystać.

Tym razem nie idzie o mięso, sprawa nie opiera się również o przetwórstwo mleczarskie, a o to, czym Polska stoi, więc nadal ziemniakiem. Ileż to razy pisałem, wypowiadałem na antenie Radia Wnet słowa, które skierowane były do polskich polityków, aby zamiast wprowadzać zamęt w naszej ojczyźnie, zajęli się pracą, a na dodatek, pracą na rzecz kraju.

Skoro nasz kraj nadal nastawiony jest na produkcję rolną, czemuż nie wykorzystać tego na arenie międzynarodowej, a taką może być np. Irlandia, która już za miesiąc, stracić może poważny rynek zbytu, ale i dostaw.

Właśnie tym ostatnim powinna zainteresować się Polska, bo może przecież sprzedawać na wyspę wszystko, co Irlandia utraci, kiedy Brexit okaże się twardy. W tej grupie mogą być również ziemniaki, których na Zieloną Wyspę, z Wielkiej Brytanii, każdego roku trafia ok. 80 tysięcy ton.

Czy Polska się tym zainteresowała? Czy nasze przedstawicielstwo dyplomatyczne informuje Warszawę o możliwych potrzebach Irlandii? Czy błędny wzrok polskiego MSZ i Ministerstwa Rolnictwa oraz Handlu, skierował się – chociaż na chwilę w kierunku wyspy? Śmiem wątpić i co ważne, mogę to udowodnić, a wystarczy, że zadam trzy proste pytania, które pojawią się w środowym wydaniu „Studia37” Radia Wnet.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij
Irlandia zaostrza ś
Krótkotrwałe ochł
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian