Gdyby nie ministrowie…

Wczorajsza zapowiedź o nadzwyczajnym złagodzeniu rygorów dotyczących ograniczeń, nie jest dziełem opinii lekarzy.

Od środy trwały konsultacje i rozmowy w rządzie Leo Varadkara, jak postąpić, a ścierały się tam dwa poglądy, które różniły się od siebie istotnie. Z jednej strony propozycja trzymania się ściśle zasad określających fazy odmrażania gospodarki, a z drugiej znaczne przyspieszenie działań i szybkie uwolnienie spod jarzma pandemicznych przepisów.

Co zastanawiające, w rozmowach udział brali tylko politycy i chyba to oni właśnie wymusili, aby premier Leo Varadkar poczynił pewne kroki, które przyspieszą uruchamianie gospodarki. Przeanalizowano w tej kwestii także zachowania społeczne, ale także opinię społeczeństwa, które zmęczone prawie trzema miesiącami blokady, chce wrócić do pracy i normalnego życia.

Tu pojawia się jeszcze jedna kwestia, bo chodzi o opinię medyków, którzy doradzają rządowi w sprawie koroanwirusa, a ta, co widać po decyzji gabinetu, została chyba pominięta. Wiemy z wcześniejszych informacji, iż premier skierował do Narodowego Zespołu ds. Zdrowia Publicznego szereg pytań, a miały pomóc w podjęciu ostatecznej decyzji, a i zapytano naczelnego lekarza kraju, o jego opinię. W tym właśnie przypadku sprawa jest nader ciekawa, bo dr Tony Holohan, jeszcze w środę uważał, że nie można przyspieszać faz odblokowania kraju, a już w czwartek wieczorem sugerował, iż właściwie można to zrobić, chociaż należy przedsięwziąć środki ochrony.

Wydaje się więc, że zarówno Narodowy Zespół ds. Zdrowia Publicznego, jak i dyrektor medyczny w Departamencie Zdrowia, zostali ukierunkowani politycznie, by złagodzili swoje stanowisko. Jest w tej sprawie jeszcze jedna opinia, a ta mówi, że niezależnie od porad Zespołu, jak i naczelnego lekarza kraju, rząd i tak złagodziłby obostrzenia, a to miała na nim wymusić Fianna Fáil.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij...
Prof. Mirosław Maty
Mosty powietrzne pom
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish