Decyzja kierownictwa irlandzkiej policji o przedłużeniu programu pilotażowego broni paraliżującej o kolejne pół roku oraz o włączeniu do niego aglomeracji Limerick stanowi czytelny sygnał, że formacja ta poszukuje skutecznych metod radzenia sobie z rosnącą agresją na ulicach. Projekt, który wystartował w grudniu ubiegłego roku, pierwotnie obejmował wybrane posterunki w Dublinie, w tym kluczowe jednostki przy Store Street, Pearse Street i Kevin Street, a także komisariat w Waterford.
Dotychczasowe doświadczenia, poparte konkretnymi danymi operacyjnymi, skłoniły decydentów do kontynuowania i rozbudowy tej inicjatywy, która w założeniu ma zrewidować dotychczasowe podejście do bezpieczeństwa osobistego funkcjonariuszy oraz osób postronnych. Uprawnienia do noszenia taserów zyskało w tym czasie 167 policjantów, którzy przeszli specjalistyczne procedury kwalifikacyjne.
Analiza statystyk zgromadzonych od początku trwania programu rzuca interesujące światło na realny sposób wykorzystania tej broni w codziennej służbie. Przeciwnicy taserów często podnoszą argument o rzekomym nadużywaniu siły, jednak twarde dane Gardy pokazują zgoła odmienny trend. Urządzenie to zostało użyte łącznie piętnaście razy, przy czym faktyczny wystrzał elektrod nastąpił zaledwie w trzech przypadkach. W pozostałych sytuacjach broń pełniła funkcję czysto prewencyjną i psychologiczną. Pięciokrotnie interwencja zakończyła się na samym wyjęciu i uzbrojeniu paralizatora, natomiast w siedmiu przypadkach kluczowe okazało się samo skierowanie wiązki laserowego celownika na agresora. Taki rozkład liczb potwierdza, że widok nowoczesnego narzędzia przymusu bezpośredniego potrafi skutecznie ostudzić emocje i zmusić napastnika do posłuszeństwa bez konieczności zadawania bólu i generowania uszczerbku na zdrowiu.
Wielowymiarowość policyjnych interwencji odzwierciedlają także skutki prawne i medyczne odnotowanych zdarzeń. Siedem akcji z użyciem tasera zakończyło się formalnym aresztowaniem oraz postawieniem zarzutów karnych. Trzy inne osoby, ze względu na swój stan psychofizyczny i stwarzane zagrożenie dla samych siebie, zostały zatrzymane na mocy przepisów ustawy o zdrowiu psychicznym, co pokazuje, że paralizator bywa pomocny również w okiełznaniu osób w kryzysie emocjonalnym.
Służby odnotowały jeden przypadek ucieczki podejrzanego z miejsca zdarzenia przed zakończeniem czynności. Warto zauważyć, że jedna osoba biorąca udział w interwencji została przetransportowana do szpitala, niemniej jednak Garda oficjalnie oświadczyła, że ta hospitalizacja nie miała żadnego związku z zastosowaniem środków przymusu przez interweniujący patrol. Zgodnie z rygorystycznymi procedurami wewnętrznymi, każde trzy faktyczne wystrzelenie paralizatora zostało automatycznie skierowane do niezależnego organu nadzorczego Fiosrú, pełniącego funkcję rzecznika praw i dyscypliny w strukturach policyjnych.
Doskonałym przykładem ilustrującym psychologiczne działanie nowej broni jest incydent związany z interwencją w sprawie przemocy domowej. Funkcjonariusze zostali wezwani na miejsce przez kobietę, która wraz ze swoim synem padła ofiarą brutalnego ataku ze strony byłego partnera, przy czym oboje doznali obrażeń w wyniku pogryzienia. Gdy mundurowi podjęli próbę zatrzymania mężczyzny, ten natychmiast skierował swoją agresję przeciwko nim, stając się skrajnie niebezpieczny. Dopiero zdecydowana postawa jednego z policjantów, który wyciągnął taser z kabury, doprowadziła do natychmiastowej zmiany zachowania napastnika. Mężczyzna zrezygnował z dalszego oporu, podporządkował się poleceniom i pozwolił założyć sobie kajdanki, co pozwoliło uniknąć eskalacji fizycznej przemocy.
Zastępca komisarza do spraw bezpieczeństwa, strategii i zarządzania Paul Cleary pozytywnie ocenił dotychczasowe efekty wdrożonego rozwiązania. W swoim oficjalnym oświadczeniu podkreślił, że program pilotażowy w pełni dowiódł skuteczności paralizatorów jako zaawansowanych narzędzi służących do deeskalacji konfliktów w przestrzeni publicznej. Komisarz zauważył, że nowa broń zyskała duże uznanie zarówno wśród szeregowych funkcjonariuszy, jak i lokalnego kierownictwa jednostek, stanowiąc realną, dodatkową barierę ochronną dla personelu, który każdego dnia stawia czoła nieprzewidywalnym i brutalnym zachowaniom. Bezpieczeństwo policjantów na pierwszej linii frontu walki z przestępczością stanowi kluczowy argument za stałym wprowadzeniem taserów do wyposażenia.
Formacja kładzie również ogromny nacisk na transparentność działań oraz odpowiednie przygotowanie merytoryczne personelu. Każdy z funkcjonariuszy, któremu powierzono to urządzenie, musi najpierw pomyślnie ukończyć intensywny, trzydniowy kurs szkoleniowy, obejmujący zagadnienia teoretyczne, prawne oraz praktyczne techniki strzeleckie. Dodatkowo wprowadzono sztywną regułę, według której tasery mogą być przenoszone i używane wyłącznie w tych rejonach służbowych, gdzie policjanci są jednocześnie wyposażeni w kamery osobiste. Taki wymóg gwarantuje, że każda interwencja z użyciem paralizatora zostanie dokładnie zarejestrowana w formacie audio-wideo, co zabezpiecza materiał dowodowy i chroni przed ewentualnymi bezpodstawnymi oskarżeniami o nadużycie władzy. Kolejne sześć miesięcy w Dublinie, Waterford i Limerick da ostateczną odpowiedź na pytanie, czy program ten przeistoczy się w stały element strategii bezpieczeństwa narodowego.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Fot. X – Garda

