Garda i sprzedawcy też chcą 1000 € premii

Kiedy rząd ogłosił, że pracownicy medyczni pierwszej linii, otrzymają, ze względu na warunki i w uznaniu zasług za pracę w pandemii premię, z takimi samymi żądaniami wystąpili policjanci i pracownicy handlu detalicznego.

Mówi się, że to jawna niesprawiedliwość, gdyż zarówno policjanci, jak i sprzedawcy, pracowali przez całą pandemię, a i narażeni byli na kontakt z wirusem, więc również te grupy, powinny doczekać się dodatków uznaniowych. Organizacja reprezentująca policjantów mówi, że nie można funkcjonariuszy traktować inaczej, niż lekarzy i pielęgniarek, bo też byli na pierwszej linii frontu i wykonywali wszelkie zadania, jakie w pandemii nakazywane były przez polityków.

Stowarzyszenie Przedstawicieli Gardy wyraziło nadzieję, że dodatki za pracę w pandemii, przyznane będą wszystkim służbom ratunkowym w kraju, które działały w stanie zagrożenia.

Podobne słowa płyną z central związkowych reprezentujących handel detaliczny, bo i o sprzedawcach mówi się, iż byli i są na pierwszej linii, utrzymując sklepy w ruchu. To ta grupa zawodowa, przez cały okres pandemii, świadczyła usługi dla społeczeństwa, więc muszą zostać odpowiednio wynagrodzeni i powinni doczekać się ulg podatkowych, jak w przypadku służb medycznych. Wcześniej, co podkreślają związkowcy, część pracowników handlu detalicznego, otrzymała premie uznaniowe od swoich pracodawców, ale tylko od nich, nie zaś od rządu, więc wydaje się całkiem logicznym rozwiązaniem, by teraz, rząd w jakiś sposób wyraził swoją wdzięczność tym osobom.

Nieopodatkowana premia z tytułu pracy w pandemii należy się teraz pielęgniarkom, lekarzom, ratownikom medycznym i personelowi domów opieki, co potwierdził rząd, a organizacje związkowe medyków oraz pielęgniarek, z zadowoleniem przyjęły tę decyzję.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Inflacja 5,5%
Szczyt przywódców
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська