Firmy farmaceutyczne produkują już koronawirusowe „szczepionki”

Jak twierdzą przedstawiciele największych firm farmaceutycznych, ich prace nad wynalezieniem skutecznej szczepionki zostały już ukończone, a teraz, czekają wyłącznie na rejestrację swoich produktów.

Giganci informują również, że wdrożyli je do produkcji, aby móc w krótkim czasie wprowadzić specyfik do obrotu i zmniejszyć pierwszą presję zapotrzebowania rynku. Obecnie produkty, które nie mogą być jeszcze nazywane szczepionką przeciwko koronawirusowi, produkowane są do magazynów, ale w chwilę po rejestracji produktów, zaczną trafiać do państw, które zamówiły medykament, jako pierwsze, a co się z tym wiąże, zapłaciły najwięcej.

Produkcja „szczepionek” z każdym dniem jest większa, a to za sprawą uruchamiania dodatkowy linii produkcyjnych, które swoją maksymalną wydajność osiągną w następnych dwóch tygodniach.

Obecnie mówi się, że w magazynach znajdują się dawki szczepionki eksperymentalnej, co oznacza, że nawet po zatwierdzeniu specyfiku, nadal podlegać będą ścisłej kontroli, a osoby, które otrzymają miksturę, będą musiały przebywać pod nadzorem lekarzy. Co ważne, część eksperymentalnych szczepionek, chociaż dały tzw. odpowiedź immunologiczną, dawały również niekorzystne reakcje osób biorących udział w testach. Podczas badań klinicznych, zdarzało się też, na szczęście niewiele, reakcji niepożądanych lub alergicznych, a te, obserwowano głównie u osób starszych, które nawiasem mówiąc, zakwalifikowane zostały do podania im szczepionki w pierwszej kolejności.

O rozpoczęciu produkcji komercyjnej poinformowała m.in. firma AstraZeneca, która wczoraj uruchomiła produkcję „szczepionki” na Covid-19, co potwierdzone zostało przez rzecznika prasowego tej firmy.

Kilka firm farmaceutycznych nadal prowadzi swoje badania w zakresie uzyskania szczepionki zabezpieczającej przed koronawirusem, ale są one dopiero w trzeciej fazie, czyli badań klinicznych. W tych przypadkach ich „szczepionki”, o ile zostaną zarejestrowane, wejdą do obrotu w połowie przyszłego roku. Inaczej rzecz się ma u producentów, którzy czekają już tylko na rejestrację swoich produktów, bo te, mogą pojawić się na rynku już w grudniu, a najdalej w styczniu przyszłego roku.

W przyszłym roku każda z firm farmaceutycznych, która obecnie rozpoczęła już produkcję „szczepionki” przeciwko Covid-19, spodziewa się wyprodukować nieco ponad miliard dawek, ale są też takie, które mówią o ilości półtora miliarda pojedynczych dawek. Tu jednak powstaje jeszcze jeden problem, gdyż wielkość produkcji to jedno, a dystrybucja i szczepienia, to całkiem coś innego i szybko, abstrahując od niechęci do poddania się szczepieniu, większej części populacji świata, zaszczepić się nie da.

Bogdan Feręc

Źr: Business Post

Polska-IE: Udostępnij
Trudny powrót do sz
Ryanair przewiduje k