Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Fikcja ubóstwa na koszt podatnika. Weryfikacja kart medycznych ujawnia skalę procederu

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Darmowa opieka zdrowotna, zwolnienie z opłat za leki recepturowe, bezpłatne leczenie szpitalne, a także refundowana opieka stomatologiczna czy okulistyczna, to długa lista przywilejów wynikających z posiadania karty medycznej od lat działa jak magnes.

Najnowsze dane Health Service Executive (HSE) za 2025 rok podważają jednak powszechną narrację o wyłącznie socjalnym wymiarze tego programu. Wiele wskazuje na to, że system wciąż zmaga się z plagą nadużyć i próbami wyłudzania świadczeń przez osoby, które formalnie nie spełniają kryteriów dochodowych.

Z danych udostępnionych w trybie dostępu do informacji publicznej wynika, że w roku ubiegłym aż 140 070 osób utraciło prawo do korzystania z Karty Medycznej. W uderzającej większości przypadków, a obejmującej ponad 100 tysięcy osób, powodem powstrzymania dalszej refundacji był całkowity brak reakcji ze strony świadczeniobiorców na wezwania kontrolne. Gdy państwowy ubezpieczyciel domagał się przedstawienia aktualnych zaświadczeń o dochodach czy dokumentacji potwierdzającej trudną sytuację materialną, zapadała głucha cisza.

Trudno traktować ów brak odpowiedzi jako zwykłe niedopatrzenie. Praktyka tej szerokiej ignorancji, najczęściej oznacza świadomą taktykę uniku, a brak przedstawienia wymaganych dokumentów, pozwala ukryć wzrost zarobków i zmianę formy zatrudnienia czy podjęcie pracy w szarej strefie. Uporczywe milczenie bywa najprostszą próbą odwlekania momentu, w którym ubezpieczyciel zorientuje się, że dany beneficjent pakietu socjalnego po prostu zaczął osiągać dochody, pozwalające na wnoszenie opłat za wizyty lekarskie oraz opłacenie leków.

Mechanizm weryfikacji wcale nie działa przy tym drastycznie ani zaskakująco. Procedury HSE są wyjątkowo elastyczne i urząd wysyła pierwsze zawiadomienia na trzy miesiące przed wygaśnięciem ważności dokumentu, po czym ponawia ponaglenie na cztery tygodnie przed ostatecznym terminem. Co więcej, jeśli wniosek wpłynie na czas, uprawnienia są automatycznie przedłużane na okres trwania procedury sprawdzającej. Ponad 700 tysięcy uczciwych świadczeniobiorców przeszło w zeszłym roku weryfikację bezproblemowo lub automatycznie.

Fakt, że tak ogromna grupa ponad 140 tysięcy osób wolało porzucić procedurę niż przedstawić stan swoich finansów, wyraźnie sugeruje, że ich uprawnienia od dawna opierały się na zatajeniu rzeczywistości.

Skala zjawiska staje się jeszcze wyraźniejsza po przeanalizowaniu pozostałych powodów cofnięcia uprawnień. Prawie 10 tysięcy osób oficjalnie skreślono z listy po prześwietleniu wniosków, które wykazało jawne przekroczenie progów dochodowych. Dodatkowo w ponad 5,5 tysiąca przypadków to sami lekarze rodzinni podjęli decyzję o odebraniu kart, co z reguły następuje w sytuacji wykrycia nieprawidłowości formalnych lub utraty statusu pacjenta danej placówki.

Statystyki HSE za 2025 rok dowodzą, że uszczelnianie systemu przynosi wymierne efekty. Za ucieczką od dostarczenia dokumentów często kryje się zwykła próba zachowania darmowych świadczeń na koszt reszty społeczeństwa. W dobie rosnących wydatków na publiczną służbę zdrowia konsekwentne eliminowanie z rejestru osób, które bezprawnie żerują na systemie opieki, przestaje być jedynie formalnością, a staje się kluczowym elementem ochrony budżetu państwa.

*

Gdyby jeszcze tak odebrać prawo do darmowego korzystania z opieki zdrowotnej domniemanym uchodźcom wojennym z Ukrainy, to już w ogóle Skarb Państwa mógłby w sposób prawdziwy chronić pieniądze podatników.

Bogdan Feręc

Źr. Breaking News

Fot. X – HSE

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version