Felieton z powiewem alkoholu w tle

Ostatnie dni, prawie wolne od pracy, bo całkowicie uciec się od nie dało, okazały się całkiem przyjemne, chociaż pojawiły się też wnioski.

Bywając w redakcji Radia Wnet w Dublinie, a nie zdarza się to często, bo zazwyczaj kilka razy w roku, co z kolei wywołane jest posiadaniem własnego studia radiowego w Galway, oddajemy się z redaktorem Wybranowskim długim pogawędkom, a jako koneserzy niektórych trunków, smakujemy ich różne odmiany.

Dzieje się też tak, że dzielimy się na naszych prywatnych facebookowych stronach informacjami o zakupionych butelkach z mniej lub bardziej złocistym płynem, co daje możliwość zapoznania się z ofertą rodzimego handlu Off Licence.

Tu jednak przychodzi refleksja, a zaznaczę, że słowo koneserzy, jest nader istotne, albowiem zachowujemy umiar, do czego zmusza nas nasza praca i w radiu, bełkotliwy głos, nie jest tam wskazany. Obserwujemy też reakcje uczestników Facebooka, bo te nasze fotki, czyli pokazujące różne odmiany whisky, cieszą się dużą popularnością, a i są powodem do inicjowania dyskusji. Nie dzieje się tak, gdy zaprezentujemy inne nasze ulubione zajęcie, a tym jest czytanie książek, czyli kolejne ciekawe pozycje z rynku wydawniczego.

Jak więc określić to, co dzieje się w mediach społecznościowych? Chyba tylko w taki sposób, że to dzisiejsze opium dla mas, ich ogłupienie, ma obecnie stopień wysoki i cieszy nieskomplikowany przekaz, bez zbyt dużej dawki zagadkowości, która pozostawia pole do wyciągania własnych wniosków. Takich nie wyciągają ludzie, w których ciekawość świata, zastąpiona została chęcią komentowania w różnej formie, najczęściej z użyciem tępawych memów tego, co nasz otacza i co pojawia się w sieci, a i zaznaczenie swojego istnienia na tym globie, w formie przynajmniej dziwnej. Rozwój człowieka, wcale nie musi kończyć się na zakończeniu jego edukacji szkolnej, więc dążenie do pogłębiania wiedzy, również tej, jaką wynosi się z przeczytanych książek, może być kontynuowane, do czego namawiam.

Tak się zastanawiam ostatnio nad moim noworocznym postanowieniem i przeczytanie większej ilości książek, będzie chyba tym, co zaczęło mnie kusić. Może być o tego przyczynkiem ostatnio zawiązana współpraca ze Staropolską Szkołą Wyższą (Old Polish University) w Dublinie, natomiast jej dziekan, dr Jarosław Płachecki, zapowiedział, że służyć będzie pomocą w dużym zakresie, który nie zakończy się wyłącznie na wizytach w mediach i rozmowach o wielu ciekawych zagadnieniach.

Bogdan Feręc

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Firmy cierpią z pow
Widzą możliwości
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська