Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Felieton sobotni Jana A. Kowalskiego: 250 lat USA – państwa chrześcijańskich wartości

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Bez Stanów Zjednoczonych nie byłoby niepodległości Polski w roku 1918 i obecnej. Nie byłoby też Europy jaką znamy. Gdyby nie USA, część zachodnia kontynentu byłaby dziś zarządzana przez Niemcy, a nasza część wschodnia przez Związek Sowiecki/Rosję.

Nie mogłem innego tekstu napisać dziś, 4 lipca. 250 lat temu rozpoczął się proces, który trwa do dziś. 4 lipca 1776 r. w Filadelfii Kongres 13 brytyjskich kolonii w Ameryce Północnej przyjął Deklarację Niepodległości. Trzynaście zjednoczonych stanów Ameryki ogłosiło powstanie nowego, niepodległego państwa. Powstało państwo odmienne od Wielkiej Brytanii i innych ówczesnych państw europejskich, państwo kształtowane inicjatywą własnych obywateli. Z niej wynika obecna potęga Ameryki.

Bez Stanów Zjednoczonych nie byłoby niepodległości Polski w roku 1918. Nie byłoby też Europy jaką znamy. Nie byłoby nie tylko Europy Zachodniej, ale też odzyskania niepodległości od Imperium Sowieckiego przez jej część wschodnią. Gdyby nie USA, część zachodnia naszego kontynentu byłaby dziś zarządzana przez Niemcy, a nasza część wschodnia przez Związek Sowiecki/Rosję. 

Przed paru laty, jeszcze w Radiu Wnet, poświęciłem Stanom Zjednoczonym cały cykl: Powody, dla których Imperium Wolności może upaść i parę innych tekstów, wtedy zmartwiony perspektywą upadku USA i co on oznacza dla nas.

Już na ABC Niepodległość, po wyborze Donalda Trumpa, napisałem nowy, o nadziei dla USA (i dla nas).

https://abcniepodleglosc.pl/tag/dwanascie-prac-donalda-trumpa

Ameryka naszych marzeń, gwarant naszej wolności i niepodległości, odzyskała pod nowym zarządem – administracją Donalda Trumpa – nową nadzieję na wolność i wielkość. Szansę na to, że zdegenerowana elita nie przejmie pełnej kontroli nad własnymi obywatelami.

Stany Zjednoczone nie są państwem idealnym. Nadal narażone są na upadek przez działalność wrogów wewnętrznych i zewnętrznych. Ale są jedyną naszą nadzieją na wolność osobistą/indywidualną w chrześcijańskim tego słowa znaczeniu, w naszym chrześcijan (i tych co się pogubili) tego słowa znaczeniu. 

Bez wolnej Ameryki już bylibyśmy niewolnikami. Niewolnikami Niemców, Rosjan, Chińczyków lub globalnej oświeconej elity. Za chwilę zresztą możemy nimi się stać. Postawa wielu członków Unii Europejskiej – Hiszpanii, Włoch, Francji, Niemiec, a nawet Wielkiej Brytanii, naraziła na szwank europejsko – amerykańskie stosunki. Po co USA miałyby utrzymywać swoje bazy w Europie, z których nie mogą skorzystać nawet dla zatankowania swoich samolotów(!) w locie na Iran? Po co mają utrzymywać w zadufanej Europie, niechcącej USA, swoje wojska dla jej obrony przed Rosją? 

Jeżeli chcemy odpowiedzi, zwłaszcza w kontekście sojuszu polsko-amerykańskiego, to jeszcze raz uważnie przeczytajmy amerykańskie credo, według którego funkcjonuje to państwo.

  1. Wolność (Liberty/Freedom): każdy człowiek ma prawo do stanowienia o sobie, do wolności słowa, wyznania oraz ochrony przed tyranią.
  2. Równość (Equality): wszyscy ludzie są stworzeni równymi i posiadają równe prawa do dążenia do własnego szczęścia.
  3. Władza pochodzi z woli obywateli (Consent of the governed): rząd czerpie swoją władzę wyłącznie z poparcia i zgody obywateli.
  4. Prawa naturalne i niezbywalne (Unalienable rights): każdy człowiek ma przyrodzone prawo do życia, wolności i dążenia do szczęścia.
  5. Indywidualizm (Individualism): wiara w jednostkę, jej przedsiębiorczość, osobistą odpowiedzialność oraz równość szans.
  6. Rządy prawa (Rule of law): nadrzędna rola konstytucji oraz przekonanie, że nikt – włącznie z przywódcami państwa – nie stoi ponad prawem.
  7. Amerykańskie credo stoi w oczywistej sprzeczności z zasadami obecnej Unii Europejskiej, do której nieszczęśliwie przystąpiliśmy, licząc na rozwój w oderwaniu od zasad. Zapominając o własnej kilkusetletniej tradycji I Rzeczpospolitej, państwa takich samych wartości jak amerykańskie.

Te wartości zbudowały potęgę I Rzeczpospolitej, tak jak amerykańskie credo zbudowało potęgę Stanów Zjednoczonych. Jeżeli chcemy powrotu wielkiej Polski, to musimy do tych polskich i amerykańskich, do wspólnych chrześcijańskich wartości powrócić. Samo stacjonowanie w Polsce amerykańskich wojsk nie wystarczy, chociaż jest warunkiem koniecznym dla utrzymania naszej niepodległości.

Jan Azja Kowalski 

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version