Falujące „lockdowny” przez dziewięć miesięcy

Tytułowy termin jest chyba odpowiednim, gdyż aby uniknąć całkowitego zamknięcia kraju, ten zamykany i otwierany będzie lokalnie, zgodnie z przesuwającą się falą zachorowań.

Największe zagrożenie w zakresie wprowadzenia trzeciego poziomu ograniczeń istnieje w Cork, gdzie znacznie wzrosła ilość zakażeń SARS-CoV-2, ale dosyć dużo notuje się ich też w hrabstwach Galway, Monaghan oraz Roscommon. Z danych, jakie przekazał Krajowy Zespół ds. Zdrowia Publicznego, wynika, że do dużej ilości zakażeń doszło w pubach i restauracjach, co z kolei dało członkom zespołu podstawę do twierdzenia, iż to te miejsca są obecnie jednymi z najniebezpieczniejszych.

Komunikat NPHET mówi też, że w Dublinie i Donegal, gdzie podniesiono już stopnie ograniczeń, sytuacja zaczyna się stabilizować i chociaż ilość zakażeń nadal jest wysoka, zaczęła ujawniać poziom spadkowy. Ciekawą sytuację mamy w Kildare i Louth, bo tu ilość przypadków nazywa się „wahającą”, więc oba hrabstwa mogą pozostać na swoich poziomach ograniczeń, ale też doczekać się ich podniesienia.

Ogólny obraz koronawirusowych zachorowań w kraju jest niestabilny, powiedział na konferencji prasowej pełniący obowiązki dyrektora medycznego w Departamencie Zdrowia dr Ronan Glynn, więc żadne z hrabstw, nie może być pewne, iż nie zostanie uznane za to z podwyższonym ryzykiem wzrostu ilości zachorowań.

Wczoraj potwierdzono 390 nowych przypadków zakażeń wirusem SARS-CoV-2, ale co ważne, nie było żadnych zgonów z tego powodu. Na ogólną ilość nowych przypadków 209 miało miejsce w Dublinie.

Naczelny lekarz kraju dr Glynn, zapytany został także o kwestię obniżania poziomów zagrożeń w hrabstwie Dublin i Donegal, a odpowiedział:

– Jeśli pytasz, czy po tym wrócimy do normalności, nie, nie zrobimy tego. Będziemy musieli dalej to tłumić. Nie wierzę, że istnieje alternatywna strategia w obecnym stanie rzeczy. Rzeczy mogą się zmienić. Trwa niewiarygodna praca w zakresie leczenia, szczepionek i różnych rodzajów testów, ale jeszcze nic nie osiągnęliśmy. Mam nadzieję, że wiadomość o tym rozwinie się od teraz do Bożego Narodzenia, ale myślę, że ostatecznie spodziewamy się tutaj okresu od sześciu do dziewięciu miesięcy.

Wg NPHET, lokalne blokady mogą być wprowadzane przez kolejne 9 miesięcy, jednak ich ilość, powinna się wyraźnie zmniejszyć wraz z nastaniem cieplejszych dni, więc wiosną przyszłego roku.

Bogdan Feręc

Źr: NPHET/Indepenent

Polska-IE: Udostępnij...
Chef Jakub – Writt
Część funkcjonari
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish