Tuż przed wejściem w życie nowych regulacji dotyczących rynku najmu w Irlandii tysiące lokatorów mogło otrzymać wypowiedzenia umów najmu. Rzeczywista skala zjawiska pozostaje jednak nieznana, bo ani rząd, ani instytucje nadzorujące rynek nie dysponują dziś pełnymi danymi, które pozwoliłyby określić, ile osób zostało zmuszonych do opuszczenia wynajmowanych mieszkań w ostatnich tygodniach.
Oficjalnie władze utrzymują, że przypadki eksmisji nie mają związku z nowymi przepisami. Jednak relacje napływające od najemców sugerują, że rzeczywistość na rynku może wyglądać inaczej. W ubiegłą niedzielę weszła w życie jedna z najbardziej znaczących zmian w prawie najmu ostatnich lat. Nowe regulacje pozwalają właścicielom nieruchomości wynajmowanych od 1 marca dostosowywać czynsze do poziomu rynkowego, zarówno przy podpisywaniu kolejnych umów, jak i po sześciu latach zamieszkiwania lokatora w danej nieruchomości, choć czynsze mogą rosnąć także w trakcie trwania umowy. Zmiana ta miała uporządkować rynek, ale już przed jej wejściem w życie zaczęły pojawiać się sygnały o gwałtownym wzroście liczby wypowiedzeń.
Jednym z najbardziej symbolicznych przykładów była sytuacja w hrabstwie Wexford, gdzie zaledwie dwa dni przed wejściem w życie nowych przepisów, aż 36 właścicieli domów na jednym osiedlu wręczyło najemcom nakazy eksmisji. Minister mieszkalnictwa stanowczo stwierdził, że incydent nie był powiązany ze zmianami dotyczącymi czynszów.
Jednak wielu najemców uważa inaczej. Po publikacji apeli do czytelników dziesiątki osób przesłało informacje do lokalnych gazet, w których opisywali sytuacje o otrzymanych wypowiedzeniach, a te pojawiły się na krótko przed zmianą prawa. W wielu przypadkach oznaczało to ryzyko bezdomności, powrót do mieszkania z rodziną lub decyzję o opuszczeniu kraju. Niektórzy twierdzą, że eksmisje były w praktyce sposobem na podniesienie czynszu. Jeden z najemców opisał spotkanie z właścicielem, który poinformował go, że czynsz jest „znacznie poniżej stawek rynkowych”. Lokatorowi przedstawiono ultimatum, więc albo zgodzi się na natychmiastową podwyżkę czynszu o jedną trzecią, albo otrzyma wypowiedzenie umowy.
Gdy najemca odmówił przyjęcia nowej stawki, usłyszał, że właściciel może potrzebować mieszkania dla członka rodziny, co zgodnie z prawem stanowi dopuszczalną podstawę zakończenia najmu. „Właściciele mają zbyt wiele luk prawnych, które pozwalają wyrzucić lokatora. A później nikt nie sprawdza, czy rzeczywiście ktoś z rodziny się wprowadził” – relacjonował.
Inny lokator, który mieszkał w tym samym domu przez siedem lat, otrzymał w ubiegłym miesiącu wypowiedzenie. Jak twierdzi, właściciel zasugerował, że byłby gotów podpisać nową umowę, ale przy czynszu niemal dwukrotnie wyższym od obecnego. Podobne historie powtarzają się w wielu relacjach i jedna z rodzin otrzymała informację, że dom, który wynajmowali od lat, zostanie ponownie wprowadzony na rynek z czynszem wyższym o 800 euro miesięcznie. Kolejni lokatorzy opowiadali o nagłych telefonach od właścicieli, którzy chcieli sprzedać nieruchomość jeszcze przed wejściem w życie nowych regulacji.
Dla części osób konsekwencje są dramatyczne, jak dla małżeństwa z małym dzieckiem, które wcześniej doświadczyło bezdomności, otrzymało wypowiedzenie zaledwie sześć miesięcy po znalezieniu mieszkania. „Wprowadziliśmy się we wrześniu. Tuż przed Bożym Narodzeniem w końcu rozpakowałem wszystkie rzeczy z magazynu. Teraz znów dostaliśmy wypowiedzenie” – powiedział mężczyzna. Para, która pół roku temu przeprowadziła się bliżej miejsca pracy, mówi, że po raz kolejny musi zaczynać wszystko od początku. „Znowu mamy się przeprowadzać. Tylko gdzie?” – pytają.
W niektórych przypadkach konsekwencją wypowiedzeń może być rozpad całych rodzinnych planów życiowych. Pewna kobiet opowiedziała mediom, że po otrzymaniu nakazu eksmisji jej syn ze specjalnymi potrzebami będzie musiał ubiegać się o miejsce w ośrodku opiekuńczym, ponieważ rodzina nie ma gdzie się przeprowadzić. Ojciec trójki dzieci, który wrócił do domu po operacji wymiany obu stawów biodrowych, znalazł wypowiedzenie w skrzynce pocztowej. Rodzina mieszkała w tym domu od czternastu lat. „Nasze dzieci się tu urodziły. Staramy się znaleźć nowe miejsce, zanim im powiemy, ale istnieje realne ryzyko bezdomności” – stwierdził.
Coraz częściej pojawia się również scenariusz znany z historii emigracji Irlandczyków, czyli wyjazd za granicę. Para w wieku około pięćdziesięciu lat, która wynajmowała mieszkanie w Dublinie przez ponad dekadę, twierdzi, że rozważa przeprowadzkę do innego kraju w Europie. Wynajem mieszkania za granicą i cotygodniowe loty do pracy w Dublinie mogą okazać się tańsze niż znalezienie nowego lokum w Irlandii. „Mówi się nam, że Irlandia jest dziś krajem sukcesu. Czasem zastanawiam się, czy nie żyjemy w równoległym wszechświecie” – stwierdzili.
Nie wszyscy właściciele nieruchomości ukrywają jednak powody swoich decyzji. Kilku z nich przyznało w rozmowach z mediami, że wręczyli wypowiedzenia właśnie dlatego, że nowe przepisy uznali za zbyt restrykcyjne. Właścicieli domu z Dublina powiedział wprost, że zmiany były „ostatnią kroplą”, która skłoniła go do wycofania się z rynku najmu po czternastu latach. Inni obawiają się, że przy nowych zasadach sprzedaż nieruchomości może być trudniejsza lub mniej opłacalna.
Rząd podkreśla jednak, że obowiązujące przepisy jasno określają prawa i obowiązki obu stron rynku najmu. Minister mieszkalnictwa James Browne przypomniał, że właściciele muszą przestrzegać prawa, a najemcy mają możliwość zaskarżenia wypowiedzeń do Rady ds. Najmu Lokali Mieszkaniowych (RTB).
Lokatorzy, którzy uważają, że wypowiedzenie było bezpodstawne lub oparte na fałszywym uzasadnieniu, mogą zgłosić sprawę do RTB w ciągu 90 dni. Instytucja ta ma natomiast prawo prowadzić dochodzenia i nakładać kary na właścicieli w przypadku naruszenia przepisów.
*
Problem polega jednak na tym, że zanim sprawy trafią do urzędniczej machiny, a i doczekają się wyroku, wielu najemców już musi szukać nowego miejsca do życia i to na jednym z najbardziej napiętych rynków mieszkaniowych w Europie. Dlatego dziś coraz częściej pojawia się pytanie, czy fala wypowiedzeń była jedynie zbiegiem okoliczności, czy też pierwszym sygnałem głębszego wstrząsu na irlandzkim rynku najmu, o którym rząd był informowany wcześniej.
Bogdan Feręc
Źr. PA Media
Photo by Allan Vega on Unsplash

