Ewelina Rubinstein: „Chłopiec na posyłki” i Donald Trump

I tym razem wcale nie chodzi o Demokratów, za którymi prezydent Stanów Zjednoczonych (czego zresztą publicznie specjalnie nie kryje) nie przepada, ale o… książkę. O książkę, która w ciągu kilku dni od jej publikacji stała się hitem na półkach amerykańskich księgarń.

We wtorek odbyła się premiera książki pt.: Team of Vipers, w której autor Cliff Sims – jak sam mówi – „podsumował pięćset dni spędzonych w Białym Domu”. Cliff pracował tam jako doradca prezydenta USA. Jak nie trudno zgadnąć publikacja nie spodobała się obecnie rządzącemu prezydentowi, bo Sims krytycznie ocenia nie tylko samego Trumpa, ale także opisuje jego „karygodne” zachowanie wobec całego personelu.

Zaraz po tym, jak książka trafiła do ogólnokrajowej sprzedaży, Donald Trump od razu zareagował. Napisał na swoim oficjalnym Twitterze, że książka napisana przez Cliffa „jest plotkarską opowieścią, w której pojawiają się opisy, jak wrzeszczy na przykład na Paula Ryna – członka Partii Republikanów i byłego Spikera”. Dodał także, że „książka Cliffa dowodzi na niski poziom nie tylko jego (ale i zapewne wielu innych pracowników, których prawie nie poznał (…)”.

Oficjalnie Biały Dom odmówił komentarza do książki.

Donald Trump dodał również, że książka Team of Vipers to „kolejna nudna pozycja oparta na zmyślonych historiach”. Łatwo zrozumieć oburzenie Donalda Trumpa, bowiem  Cliff Sims jako pracownik i bliski współpracownik prezydenta był związany klauzulą poufności. Za złamanie jej – jak napisała dalej na Twitterze D. Trump – grozi mu pozew sądowy.

W publicznych komentarzach prezydent USA zaznacza także, że Sims mimo że „podaje się za ważną figurę w wewnętrznej hierarchii Białego Domu, to tak naprawdę  nie był nikim więcej niż tylko chłopcem na posyłki”.

Michael Glassner, który odpowiada w Białym Domu za przygotowanie kampanii wyborczej przed drugą kadencją, potwierdził, że sprawa trafi do sądu, ponieważ Sims nie miał prawa do niedyskrecji, podpisawszy przed kilku laty zobowiązanie do przestrzegania tajemnicy.

Autor książki nie pozostał jednak Trumpowi dłużny. Zaraz po wpisie D. Trumpa Sims, z lekkim sarkazmem i ironią, zamieścił taki oto komentarz:

„Książka tego chłopca na posyłki bije właśnie rekordy sprzedaży i już wyczerpał się jej pierwszy nakład!”.

Poza tym Cliff zmieścił na portalu także kilka zdjęć w towarzystwie Donalda Trumpa, a także niektóre skany poleceń pisemnych, jakie otrzymał osobiście od głowy USA.

Czytając, a nawet pobieżnie przeglądając książkę Simsa, od razu rzuca się w oczy nie nienawiść do samego prezydenta, ale raczej do sposobu jego rządzenia.

Sims – jak sam wyjaśnia – ma wątpliwości co do stylu zarządzania Trumpa i od czasu do czasu jego retoryki, ale pozostaje zasadniczo „wierzący w jego ideały oraz przekonania”. Podczas jednej z rozmów przez telefon z Simsem przyznał on, że nie ma  urazów wobec prezydenta.

Zobacz obraz na Twitterze
Zobacz obraz na Twitterze
Zobacz obraz na Twitterze
Zobacz obraz na Twitterze

Cliff Sims@Cliff_Sims

„Team of Vipers: My 500 Extraordinary Days in the Trump White House” is out today, written by the most famous „gofer” in the world! Enjoy! https://amzn.to/2Lm2xlp 2 16915:20 – 29 sty 2019Ludzie o tym mówią: 1 322Twitter Ads – informacje i Polityka prywatności

***

Czy jesteś dumny, że pracowałeś w administracji Donalda Trumpa?

– Tak. Muszę to powiedzieć. Jestem dumny, że pracowałem dla Amerykanów, że pracowałem w Białym Domu, obok prezydenta Donalda Trumpa. Mimo że miałem wiele obaw, dałem radę. A resztę opisałem w książce. Cieszę się, że to zrobiłem.

Pisząc tę książkę, jaki dokładnie miałeś zamysł?

– Jest wiele spraw, które jeszcze wymagają naświetlenia. Nie ma wątpliwości, że są lub były rzeczy, z którymi nie zgadzałem się. Nie popierałem prezydenta Trumpa. A książka została opublikowana dla prawdy.

Jakimi ludźmi są ci, którzy otaczają dziś Donalda Trumpa?

– Myślę, że panuje w Białym Domu egoizm. W książce pojawiają się różne momenty, w których zwracam uwagę na mój własny egoizm – manewrowanie, aby wypchnąć „tego” pracownika, albo podkopać „tego” drugiego kolegę, czy cokolwiek to może być. To były egoistyczne posunięcia. I myślę, że wiele z tego, co tam zobaczyłem, pochodziło z bardzo samolubnego miejsca i jedną z krytykowanych przeze mnie opinii jest to, że nie miałem serca „sługi” przez długi czas. Krytykuję dlatego najbardziej i stanowczo egoizm.

Czy uważasz, że w prezydent celowo otacza się egoistami?

– Nie powiedziałbym tak. Nie jestem tego pewny…

Bo?

– Bo jest to jedyny Biały Dom, w którym kiedykolwiek pracowałem. Jestem przekonany, że kultura pracy zawsze sterowana jest lub pochodzi od góry.

A jak reagowałeś, kiedy słyszałeś coś co zahaczało o rasistowskie komentarze?

– Myślę, że moje podejście do tego  było bardzo podobne do senatora Tima Scotta, jedynego czarnoskórego [republikańskiego] senatora Stanów Zjednoczonych, który jest niewrażliwy rasowo, ale to nie znaczy, że  problem znika.  Sądzę, że może jest to tak, że – jak to mówią- wszyscy oglądamy ten sam film, a jednak widzimy zupełnie inne rzeczy na ekranie. To trudny temat (…). Nie uważam Donalda Trumpa za rasistę.


***

Książka Cliffa Simsa wpisuje się w tradycję krytycznego piśmiennictwa wobec Trumpa.

W ubiegłym roku ukazała się praca Fear: Trump in the White House o prezydencie USA, autorstwa słynnego z ujawnienia afery Watergate dziennikarza Boba Woodwarda. Książka oparta została na setkach rozmów, jakie Woodward – dwukrotny laureat Nagrody Pulitzera i dziennikarz „Washington Post” – przeprowadził z setkami przedstawicieli administracji prezydenta Donalda Trumpa i waszyngtońskiej elity pod warunkiem nieujawniania ich nazwiska.

Przed dwoma laty ukazała się zaś książka Michaela Wolffa pt.: Fire and Fury: Inside the Trump White House, podsumowująca pierwszy rok prezydentury. Wywołała ona w Waszyngtonie polityczną burzę. Opisywała chaos w Białym Domu, prezydenta, który nie był dobrze przygotowany do objęcia władzy, doradców z lekceważeniem mówiących o umiejętnościach Trumpa. Przedstawia Biały Dom, którego prace paraliżuje paranoja i wściekłość w związku z tym jak były dyrektor FBI Robert Mueller został mianowany specjalnym prokuratorem w celu wyjaśnienia wszystkich wątków związanych z ingerencją rosyjskich władz w amerykańskie wybory prezydenckie z 2016 roku. Zdaniem prezydenta także ta publikacja była  „pełna kłamstw, przekręcania (faktów) oraz źródeł, które nie istnieją”. Prawnicy Trumpa grozili autorowi krokami prawnymi, podjęli też próbę wstrzymania publikacji.

Agencja Informacyjna

Ewelina Rubinstein

Agencja Informacyjna>>>


Ewelina Rubinstein

– dziennikarka, pisarka, autorka wielu artykułów o tematyce społeczno-kulturalnej. Zadebiutowała mini-powieścią pt.: „Nina, prawdziwa historia”, dzięki której zdobyła uznanie wielu Czytelników. W 2016 roku ukazały się jej dwie kolejne książki (w tym „Jerozolima. Miasto Boga”), a w listopadzie 2017 roku reportaż „Niczyj. Prawdziwe oblicza bezdomności”. Jej teksty publikowane są także na łamach wielu ogólnopolskich czasopism oraz portali internetowych. Współpracuje z Telewizją Polską oraz ogólnopolską Agencją Informacyjną w Warszawie. Wielokrotnie nagradzana i nominowana w krajowych konkursach dziennikarskich.

Znajdź nas:

Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn