Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

ESRI przełomowo odkrywa Amerykę. Sprawny autobus zmniejsza korki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Istna rewolucja intelektualna dokonała się na naszych oczach. Instytut Badań Ekonomicznych i Społecznych opublikował raport, z którego ze zjawiskową precyzją wynika zależność godna XXI wieku, kiedy ludzie mają pod nosem dobrze działający transport publiczny, rzadziej wsiadają do własnych aut.

Światowa nauka zamarła w zachwycie. Oto think tank po wnikliwych i bez wątpienia kosztownych analizach sfinansowanych przez Departament Transportu, doszedł do wniosków, które w Azji czy Europie Środkowej uchodzą za wiedzę powszechną od co najmniej dziesięciolecia. Zamiast budować kolejne pasy jezdni, wystarczy dać ludziom niezawodne tramwaje, autobusy i pociągi. No, kto by pomyślał?!

Doświadczenia z miast azjatyckich od dawna pokazywały oczywisty mechanizm. Tam, gdzie paraliż komunikacyjny zagrażał funkcjonowaniu metropolii, postawiono na rozbudowę sieci szynowych i magistrali autobusowych. Rezultat był natychmiastowy i mierzalny, bo zatłoczenie dróg w godzinach szczytu spadło od 10 do 16 procent. Oczywiście nie sprawiło to, że samochody zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale przestały całkowicie paraliżować życie mieszkańców.

Żeby jednak dojść do podobnych wniosków w irlandzkich realiach, trzeba było przebadać grupę ponad dwóch tysięcy osób i zamknąć wyniki w opasłym opracowaniu.

Badacze z jednostki zachowawczej ESRI ustalili z pełną powagą i ponad wszelką wątpliwość, że młodzi ludzie wychowani na obszarach z dobrze rozwiniętą infrastrukturą miejską, zwlekają ze zrobieniem prawa jazdy. Natomiast na terenach pozbawionych sensownej komunikacji aż sześciu na dziesięciu dwudziestolatków potrafi już prowadzić auto, podczas gdy w miejscach dobrze skomunikowanych ten wskaźnik spada do czterdziestu procent.

Zależność jest wręcz porażająca w swojej prostocie. Pięcioletnia zwłoka w zasiadaniu za kółkiem przekłada się na około półtora tysiąca kilometrów rocznie mniej wykręconych na liczniku w późniejszym życiu.

Odkrycie to ma niesamowite znaczenie polityczne i planistyczne. Okazuje się bowiem, że promocje na bilety – takie jak ulgi dla młodych w ramach karty TFI Leap, bezpłatne przejazdy dla młodzieży w Szkocji czy potężne zniżki sieciowe w Niemczech i Austrii, faktycznie kształtują nawyki na całe dekady. Przesiadka do komunikacji zbiorowej za młodu, buduje przyzwyczajenie, które zostaje w głowie na lata.

Urbanistyka oparta na gęstej zabudowie i realnych alternatywach dla prywatnych aut przestaje być fantastyką naukową, a staje się zaleceniem powstrzymującym degradację środowiska. Pozostaje jedynie pogratulować instytucjom badawczym wyciągnięcia wniosków, które każdy użytkownik drogi dostrzega po prostu stając codziennie w korku.

Bogdan Feręc

Źr. RTE/Asia Times

Photo by NIR HIMI on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version