Wyostrzenie kryzysu na irlandzkim rynku nieruchomości osiągnęło poziom, który wywołuje głęboki niepokój zarówno opinii publicznej, jak i klasy politycznej. Raport opublikowany przez Irlandzką Radę Studentów Zagranicznych (ICOS) ujawnił niepokojące zjawisko związane ze współczesną dynamiką rynku najmu.
Liderka opozycyjnej partii Sinn Féin Mary Lou McDonald odniosła się do wyników tych badań, określając opisaną w nich rzeczywistość jako „zdecydowanie nowe dno”. Podstawą do krytyki stały się wyniki ankiety przeprowadzonej przez ICOS wśród 512 studentów z 64 krajów. Aż 5% respondentek zadeklarowało, że bezpośrednio zetknęło się z ofertami typu „darmowe zakwaterowanie za seks” bądź natrafiło na ogłoszenia o wynajmie pokoju w zamian za świadczenia seksualne.
Przypadki te pokazują poziom podatności na nadużycia, na jaki narażone są osoby z zagranicy, próbujące znaleźć schronienie w realiach skrajnego deficytu lokali mieszkalnych. Zjawisko to sprowadza kwestie mieszkaniowe do obszaru zagrożeń związanych z wykorzystywaniem i przemocą motywowaną trudną sytuacją bytową.
Mary Lou McDonald wykorzystała zebrane dane do ostrej krytyki rządowego programu mieszkaniowego, twierdząc, że plan ten znajduje się w „stanie swobodnego upadku”. Szefowa Sinn Féin zarzuciła gabinetowi działanie bez jasnego kierunku oraz brak skuteczności w rozwiązaniu strukturalnego braku lokali na rynku. Szczególną krytykę ze strony liderki opozycji wywołały rządowe propozycje elastyczności planistycznej, zakładające umożliwienie budowy samodzielnych dobudówek i domków na tyłach istniejących nieruchomości. Przepisy mają na celu złagodzenie wymogów dotyczących inwestycji o powierzchni przekraczającej 40 metrów kwadratowych.
- Stanowisko rządu: Minister stanu ds. planowania John Cummins bronił pomysłu, argumentując, że jest to „praktyczny i rozsądny” krok, mogący służyć m.in. młodym dorosłym szukającym niezależności. Zaznaczył jednocześnie, że propozycja ta nie stanowi pełnego remedium na głęboki kryzys.
- Stanowisko opozycji: Mary Lou McDonald, mimo że przyznała potrzebę większej elastyczności w przepisach, uznała przedstawianie takich rozwiązań jako odpowiedzi na kryzys za dowód na „nieudolność i nieskuteczność” strategii rządowej.
W odpowiedzi na zarzuty opozycji premier Micheál Martin wskazywał na wskaźniki mające dowodzić, że ogólna sytuacja na rynku nieruchomości uległa poprawie w porównaniu z rokiem 2020.
Wymiana zdań w temacie „czynsz za seks” pokazała jednak, że problem mieszkaniowy wykracza poza kwestie czysto gospodarcze. Wzmocniła ona naciski na wprowadzenie ustawowych zakazów publikowania ofert powiązanych z wymuszaniem usług seksualnych oraz na szybsze wdrażanie rozwiązań systemowych, które ograniczą bezradność najemców na rynku.
Bogdan Feręc
Źr. Breaking News
Photo by Vitaly Gariev on Unsplash


