Ekologia to bajka dla grzecznych dzieci

Jak Unia Europejska długa i szeroka, ugruntowywano w jej mieszkańcach przekonanie, że przejście na tzw. zielone źródła zasilania, w tym na takiż transport, uratuje nas i ziemię przed zagładą ekologiczną.

Teraz jednak okazuje się, że było to tylko dlatego, aby rozmyć prawdziwy obraz działań, a chodzi, i wiele się tutaj nie pomylę, o ile w ogóle, o wyciągnięcie z naszych kieszeni pieniędzy, gdyż te, w postaci podatków węglowych, zasilać będą budżety krajowe, a za ich pośrednictwem unijny.

Unia Europejska uznała, a gwoli ścisłości należy powiedzieć, że wiele państw europejskich, iż producenci samochodów hybrydowych typu plug-in, zaniżają wyniki emisji spalin, więc pojazdy te, wcale nie muszą kwalifikować się do dopłat rządowych. Ten temat ochoczo podchwycił irlandzki minister transportu z Partii Zielonych i opracował wytyczne, które odbierają część pieniędzy z dotychczasowej dopłaty w wysokości 5000 €.

Departament Transportu informuje, że już od 1 lipca, zmienią się zasady premiowego zakupu samochodów hybrydowych typu plug-in, a ulga z tego tytułu, wynosić będzie tylko 2500 €. Departamentowi wtórują niektóre irlandzkie organizacje motoryzacyjne, twierdząc, że część z tych samochodów, rzeczywiście nie kwalifikują się do wsparcia w wysokości, jaką przyznaje rząd.

Co ciekawe, rząd nadal nie zmienił swoich planów, aby po irlandzkich drogach do 2030 jeździł jeden milion samochodów elektrycznych, ale wydaje się to trochę dziwne, skoro sam, odstręcza od zakupu choćby samochodu hybrydowego. Ważne jest też, że działania Departamentu Transportu, idą w dziwnym kierunku, bo o ile wciąż mówi o walce zanieczyszczeniem klimatu, to bardziej wygląda to na walkę z mieszkańcami kraju.

Ile to już razy mówiłem, że oprócz zakazów spalania niektórych nośników energii, głównie cieplnej i podnoszenia podatków węglowych, a te zawarte są właściwie już wszędzie, nie proponuje się praktycznie żadnych alternatywnych rozwiązań. Przyznać muszę, że najwięcej działań skierowanych jest obecnie na przejście na zasilanie Irlandii siłami natury, więc wiatru, ale i tak, w irlandzkiej sieci elektroenergetycznej jest dopiero 43% prądu z wiatru, a i jest to źródło najdroższe.

Nie ma natomiast realnych programów, które mogłyby przekonać irlandzką społeczność, by porzuciła ogrzewanie torfowe, węglowe i olejowe, na rzecz innych, bo są one znacznie droższe. Byłbym nie do końca wiarygodny, gdybym nie wspomniał, iż proponuje się system dotacji na modernizację energetyczną domów, ale mówiąc zupełnie szczerze, to tak samo śmieszne kwoty, jak przy zakupie samochodu elektrycznego.

Tym samym, wciskanie nam idei oczyszczenia powietrza, ponownie zostało zdemaskowane, bo nie będzie ani czyściej, ani ładniej, a taniej to już z całą pewnością nie. Wcześniejsze zapewnienia, że trzeba iść w kierunku zielonej energii i równie zielonego transportu, jedną decyzją pokazują, iż był to pewnego rodzaju zabieg marketingowy i nic poza nim.

Bogdan Feręc

Źr: RTE

Zdj: Sheils Motor Group

Polska-IE: Udostępnij
16 rocznica
Polski nie ma na cze
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian