EEC 2021: Handel w nowej rzeczywistości

Handel stoi przed wyzwaniem wymyślenia siebie na nowo: w nowych lokalizacjach lub bez nich – jedynie w świecie online, w zrównoważonej formule eko lub recommerce, przy pomocy zaawansowanych technologii, które uczynią z zakupów doświadczenie „disneylandu” – o możliwych scenariuszach rozwoju rynku handlowego w tym zmianach na rynku e-commerce i związanych z nimi nowych postawach konsumentów, będziemy rozmawiać na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach w dniach 20-22 września br.

Gdzie jest konsument?

– Według badania McKinsey&Company w szczytowym momencie lockdownu w Polsce 3,6 mln nowych użytkowników zaczęło korzystać z usług online. Liczba użytkowników kupujących żywność przez internet podwoiła się, a pandemia zachęciła 76 proc. konsumentów do ściągania i używania mobilnych aplikacji zakupowych detalistów – wskazuje Olga Sztuba z Google.
A Sebastian Siemiątkowski, CEO aplikacji Klarna zapytany czy da się dzisiaj jeszcze prowadzić biznes w wersji jedynie stacjonarnej, stwierdził, że pewnie się da, ale jest to znacznie bardziej wymagające niż jeszcze półtora roku temu.
– W związku z Covid-19 wielu sprzedawców, którzy wcześniej sprzedawali produkty w swoich sklepach zaczęło sprzedawać je w ramach prezentacji online i transmisji na żywo. Na ogromną skalę ta forma rozwinęła się w Chinach, ale działa także na naszym rynku. W ten sposób sprzedawane są ubrania, biżuteria, kosmetyki, a nawet samochody i mieszkania – mówi dr Dorota Bachman, doradca zarządów i rad nadzorczych w zakresie cyfryzacji i rozwoju e-commerce, dyrektor zarządzająca Asteria Holding, współzałożycielka Fundacji Kobiety e-biznesu. Coraz więcej firm wkracza do świata online przez social media, bo to jedna z krótszych i najmniej skomplikowanych ścieżek zakupowych, dających też możliwości optymalnej ekspozycji marki.
Czy zatem handel oderwie się od swoich stacjonarnych korzeni i będzie eksplorował jedynie cyfrową przestrzeń? Wydaje się, że nie. Przykładem może być chociażby otwarcie w 2021 roku przez giganta e-handlu Mall.cz sklepu w centrum handlowym typu convenience w Brnie w Czechach. Salon wystawowy i punkt odbioru zajął 500 mkw. powierzchni, a magazyn 1500 mkw. Dla klientów z aglomeracji Brna nowa lokalizacja zapewnia ponadstandardowo szybką dostawę towarów. Mega Shop to pierwszy tego typu sklep, który zaoferuje wybór najpopularniejszych produktów z oferty MALL, także do zakupu na miejscu. MALL to czeski e-sklep z dwoma milionami produktów, w którym klienci znajdą sprzęt AGD i RTV, kosmetyki czy modę, a także art. auto-moto, meble ogrodowe czy sprzęt sportowy i outdoorowy.
Zresztą sam Amazon, który jest synonimem e-commerce nie stroni od uruchamiania stacjonarnych punktów styku z klientem. Pierwszy fizyczny sklep Amazona powstał jeszcze w 2018 roku w Nowym Jorku, a w marcu 2021 roku Amazon otworzył pierwszy fizyczny sklep poza Stanami Zjednoczonymi – Amazon Fresh w Londynie i obecnie ma kilka punktów sprzedaży w Wielkiej Brytanii. Zatrudnia też byłego szefa Tesco, by rozwijał właśnie sprzedaż stacjonarną. Jednocześnie w 2021 Amazon uruchomił w naszym kraju pełnoprawny e-sklep w polskiej wersji językowej.
Można więc przypuszczać, że dojdzie do przemieszania formuł i wszyscy gracze bez względu na to czy mają korzenie stacjonarne czy cyfrowe spotkają się w pół drogi, w formule omnichannel, przy wsparciu opcji click & collect lub tzw. dark stores. Jeśli chodzi o tę ostatnią opcję to na polski rynek w krótkim czasie weszło kilka marek szybkiego dowozu zakupów, realizowanych ze specjalnie dedykowanych magazynów, tzw. dark stores. Są to: Bolt, Wolt, Jokr, ale także Swyft, Gorillas czy Lisek.
– Dark store to zamknięta powierzchnia, między 200 a 250 mkw., przy pojemności 1500 SKU. Pracownicy wykonują podobne czynności jak pracownicy sklepu, ale nie zajmują się merchandisingiem, tylko dostarczeniem konsumentowi określonego asortymentu. Dark stores budują asortyment na podstawie najszybciej rotujących produktów, przez które konsument porównuje je z normalnymi placówkami. W przypadku zakupów spożywczych są cztery takie produkty: cukier, banan, masło i piersi z kurczaka. Jest takie przysłowie, że jeśli mamy banana, masło i piersi w kurczaka z koszyku, to znaczy, że konsument rozpoznaje sklep jako dobry – wskazuje Karolina Karolczak, dyrektor ds. zakupów Sodexo. Jej zdaniem największym wyzwaniem będzie dla dark stores zbudowanie lojalności. – Polski konsument poza okresem pandemii odwiedzał w tygodniu sklepy średnio pięciu największych rynkowych graczy. To co ważne, dark stores nigdy nie zastąpią głównych zakupów, ze względu na liczbę SKU, ale będą ich uzupełnieniem. Będą wygrywać wyłącznością asortymentową. Zakupy impulsowe też będą charakterystyczne dla tego typu sklepów, ale nie będą budować lojalności. Prawdziwa weryfikacja nastąpi w październiku i listopadzie, kiedy okaże się, jaki jest tzw. czynnik zdolności operacyjnej. Kiedy na jesieni zacznie padać i większość konsumentów o godzinie 20 w piątek wpadnie na pomysł by gotować makaron, okaże się, czy zamówienie dojedzie w 15 minut, czy będą braki asortymentowe i czy serwis i usługa będą na takim poziomie jak zwykle. To będzie takie „sprawdzam” i jeśli to się uda, to polski konsument się do tego przekona – wskazuje ekspertka.

DlaHandlu.pl

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Firmy rodzinne lepie
Inwestując w REIT-y
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська