Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Edukacja drogowa w szkołach. Klucz do poprawy bezpieczeństwa na irlandzkich drogach

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ochrona życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego wymaga rozwiązań, które sięgają do samych korzeni problemu, a nie ograniczają się jedynie do egzekwowania prawa czy podnoszenia kar. Wobec niepokojących statystyk wypadków drogowych w Irlandii, w debacie publicznej coraz głośniej wybrzmiewa postulat, aby wiedza z zakresu bezpieczeństwa drogowego oraz przygotowanie do egzaminu teoretycznego na prawo jazdy stały się obowiązkowym, powszechnym elementem programu nauczania w szkołach średnich na terenie całego kraju.

Propozycję systemowego uregulowania tej kwestii podniósł przedstawiciel Socjaldemokratów Aidan Farrelly, który w swoim wystąpieniu na antenie radia RTÉ zwrócił uwagę na krytyczne niedociągnięcia obecnego modelu edukacji drogowej. Wskazał, że dotychczasowe rozwiązania opierają się na arbitralnych decyzjach i ograniczonej dostępności czasowej kadry nauczycielskiej. Choć Urząd ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (RSA) dysponuje gotowymi materiałami dydaktycznymi przewidzianymi na około dziesięć sesji lekcyjnych, w praktyce trafiają one do klas sporadycznie.

Edukacja ta bywa więc traktowana jako nieznaczący dodatek, na który szkoły decydują się wyłącznie wtedy, gdy pozwala na to napięty grafik.

Plan Farrelly’a zakłada natomiast przekształcenie tej wybiórczej praktyki w ogólnokrajowy, spójny standard, przeznaczony w szczególności dla uczniów klas przejściowych oraz ostatnich roczników. Koncepcja ta nie polega jednak na obarczaniu nauczycieli kolejnymi obowiązkami administracyjnymi i dydaktycznymi. Projekt przewiduje utworzenie funduszu celowego, który umożliwi zatrudnienie 50 wyspecjalizowanych pracowników ds. rozwoju bezpośrednio w strukturach RSA.

Specjaliści mieliby regularnie odwiedzać placówki oświatowe, młodzieżowe ośrodki wsparcia oraz lokalne centra edukacyjne, dbając o jednolity i wysoki poziom przekazywanej wiedzy.

Kluczem do skuteczności proponowanych zmian ma być odejście od suchej teorii na rzecz edukacji nieformalnej i przekazu bezpośredniego. Program przewiduje udział w zajęciach osób, które na co dzień stykają się ze skutkami zdarzeń drogowych, w tym funkcjonariuszy policji, ratowników medycznych, a także świadków i poszkodowanych w kolizjach. Taki bezpośredni kontakt ma na celu uświadomienie młodym ludziom rzeczywistej odpowiedzialności, jaka wiąże się z prowadzeniem pojazdu.

Jak zaznacza Aidan Farrelly, chodzi o to, aby przyszli kierowcy w pełni zrozumieli siłę i potencjalne zagrożenie wynikające z kontrolowania maszyny, jaką jest samochód.

Proponowane podejście odpowiada również na nowe wyzwania cyfrowe, z którymi mierzy się współczesne młode pokolenie. Media społecznościowe, w tym platformy takie jak TikTok, bywają miejscem promowania brawurowych i niebezpiecznych zachowań za kierownicą. Wprowadzenie otwartej dyskusji w środowisku szkolnym pozwoli natomiast na konfrontowanie tych szkodliwych trendów w bezpiecznym otoczeniu. Jednocześnie pomysłodawca dodaje, że stwarzy to młodym ludziom przestrzeń do zadawania pytań, weryfikacji docierających do nich treści oraz krytycznego oceniania ryzykownych zachowań rówieśników.

Wprowadzenie powszechnego i jednolitego standardu nauczania w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego da z kolei gwarancję, że każde kolejne pokolenie wchodzące na drogi, niezależnie od tego, czy występuje w roli kierowcy, pieszego czy rowerzysty, otrzyma dokładnie ten sam, profesjonalny zasób wiedzy i prawidłowych nawyków.

*

Pomysł wprowadzenia do szkół powszechnego programu bezpieczeństwa drogowego i teoretycznej nauki jazdy zasługuje na moją jednoznacznie pozytywną ocenę. To rzadki przypadek pragmatycznego podejścia do realnego problemu, zamiast mnożenia kolejnych zakazów czy martwych przepisów. Edukowanie młodych ludzi w momencie, gdy dopiero kształtują swoje nawyki, to dobra, o ile nie droga do zbudowania odpowiedzialnej kultury zachowań na drogach. Warto jednak zauważyć, że ta propozycja jest jedną z nielicznych w ostatnim czasie, która może liczyć na moje uznanie.

Klasa polityczna przyzwyczaiła nas do nader skromnej liczby dobrych pomysłów, dlatego gdy pojawia się inicjatywa niosąca ze sobą rzeczywistą wartość społeczną i logiczną propozycję wykonania, należy ją wyraźnie odnotować.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Erik Mclean on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version