Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Echa minionych słów. Nowy kurs Fine Gael w stronę jedności narodowej

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W delikatnej tkance irlandzkiego życia publicznego, gdzie słowo potrafi budować mosty lub pogłębiać przepaści, doszło do znaczącego przesunięcia akcentów, które może zdefiniować na nowo relację państwa z jego rolniczym sercem. Sprawujący obecnie funkcję lidera Fine Gael Simon Harris oraz wicepremiera, podjął subtelną, lecz zdecydowaną próbę uleczenia ran zadanych przez retorykę swojego poprzednika. W świecie polityki, gdzie lojalność partyjna często nakazuje milczenie, gest ten jawi się jako wyraz głębokiej refleksji nad kierunkiem, w jakim zmierza dialog społeczny na wyspie.

Punktem zapalnym stały się niefortunne i surowe w swej ocenie stwierdzenia Leo Varadkara, który w przeszłości pozwolił sobie na nazwanie rolników „kosztem dla Irlandii”.

Takie sformułowanie, odczytane przez wielu jako sprowadzenie wielowiekowego dziedzictwa i ciężkiej, codziennej pracy do suchej rubryki w bilansie księgowym, wywołało falę rozgoryczenia na obszarach wiejskich. Harris wykazując się dużą dozą empatii oraz politycznego wyczucia, wyraźnie zdystansował się od tej narracji, sugerując, że czas kategorycznych i dzielących społeczeństwo osądów powinien odejść w niepamięć. Jego postawa jest sygnałem, że obecna twarz partii nie chce budować swojej tożsamości na konfliktach między miastem a wsią.

Wicepremier w sposób niezwykle łagodny, a jednocześnie stanowczy podkreślił, że nie wierzy w filozofię segregowania obywateli ze względu na ich zawód czy kod pocztowy. W jego wizji Irlandia nie jest zbiorem rywalizujących o środki grup interesu, lecz spójnym organizmem, który w obliczu piętrzących się wyzwań geopolitycznych i gospodarczych potrzebuje jedności bardziej niż kiedykolwiek.

Harris zdaje się rozumieć, że rolnictwo to nie tylko liczby, ale przede wszystkim ludzie, tradycja i fundament bezpieczeństwa żywnościowego kraju, którego nie sposób wycenić jedynie za pomocą różnic finansowych dotacji.

To publiczne odcięcie się od słów poprzednika odsłania pewne napięcie wewnątrz struktur Fine Gael, będące echem ewolucji, jaką przechodzi to ugrupowanie. Podczas gdy Varadkar często stawiał na pragmatyzm podszyty chłodną analizą, Harris skłania się ku polityce bliższej człowiekowi, pełnej szacunku dla różnorodności wkładu, jaki każdy obywatel wnosi w rozwój państwa. Jest to próba zasypania rowów, które przez ostatnie lata pogłębiały się między dublińskim centrum a rolniczymi regionami, czującymi się coraz częściej marginalizowanymi w wielkiej debacie o przyszłości klimatycznej i ekonomicznej.

Wypowiedź lidera Fine Gael to coś więcej niż tylko retoryczny zabieg mający na celu poprawę sondaży. To zaproszenie do nowego kontraktu społecznego, opartego na wzajemnym zrozumieniu i solidarności.

W czasach, gdy niepokoje zewnętrzne wymagają od mieszkańców wyspy zwarcia szeregów, Simon Harris stawia na język zgody, przypominając jednocześnie, że prawdziwa siła narodu drzemie w jego zdolności do zjednoczenia się ponad podziałami. Czas pokaże, czy ta zmiana tonu wystarczy, by odzyskać zaufanie tych, którzy poczuli się dotknięci słowami o byciu „kosztem”.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. CC European People’s Party

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version